Czas na 3. kolejkę Premier League, a wraz z nią następny ligowy klasyk! Tym razem fani angielskiej ekstraklasy zobaczą rywalizację Liverpoolu z Arsenalem, czyli dwóch drużyn, które mają sześć punktów na koncie i znajdują się na czele tabeli! Kto wyjdzie zwycięsko z bitwy na Anfield?

Nie masz konta w Betclic? Przejdź do rejestracji i weź udział w promocji!

Zakład bez ryzyka do 500 złotych!
Kod promocyjny: 500PLN

Dowiedz się więcej o bonusach w Betclic!

Liverpool

The Reds w poprzednim sezonie byli o włos od zdobycia podwójnej korony. Piłkarze Jurgena Kloppa przegrali na finiszu rywalizację z Manchesterem City i przedłużyli o kolejny rok serię lat bez mistrzowskiej korony. Na otarcie łez fani z czerwonej części Merseyside otrzymali zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Nie ulega wątpliwości, że głównym celem zawodników z Anfield będzie zdobycie tytułu w Premier League.

Liverpool w obecnej kampanii rozegrał już cztery spotkania, z których trzykrotnie wychodzili w roli zwycięzców i raz przegrali po rzutach karnych z Manchesterem City. Ligowe konto tego zespołu robi wrażenie, ponieważ po dwóch kolejkach mają sześć oczek i otwierają stawkę.

Do tej pory Jurgen Klopp rotował składem. Tylko raz od początku sezonu, w dodatku w ostatnim meczu ligowym, wybiegło na murawę od pierwszych minut trio – Salah, Firmino, Mane. Można zakładać, że w hitowym starciu, które zamknie sobotnie spotkania na boiskach Premier League – Klopp nie będzie kombinował i desygnuje do gry najmocniejsze zestawienie. Tym bardziej, że Liverpool miał tydzień przerwy między meczami, co po wymagającym początku rozgrywek jest sporym bonusem.

Na co warto zwrócić uwagę? Przede wszystkim na grę defensywną The Reds, ponieważ o ile w poprzedniej kampanii mieli z tyłu mur nie do przebicia, o tyle od startu nowych rozgrywek zagrali w czterech spotkaniach o stawkę i w każdym z nich stracili przynajmniej jednego gola. Wszystkie starcia Liverpoolu zakończyły się bramką z obu stron.

Eksperci zauważają, że może być w tym problem odnośnie zmiany taktyki. Liverpool prawdopodobnie planuje grać w sezonie 2019/2020 na pułapkę ofsajdową, dlatego też korzystają z wyżej ustawionej linii obrony. Na temat nowego sposobu gry wypowiedział się ekspert Monday Night Football w Sky Sports, Jamie Carragher (legenda Liverpoolu):

W tym sezonie złapali więcej piłkarzy na spalonym, niż inna drużyna w Premier League. Nie podoba mi się to i myślę, że mieli wielokrotnie szczęście w tym sezonie, że uszło im to na sucho”.

Arsenal

Dla Kanonierów okienko transferowe mogło być przełomowym momentem obecnego sezonu. W końcu fani klubu z Emirates mieli realne powody do zadowolenia. Przy niskim budżecie, odpowiednim gospodarowaniem środkami, wzmocnili kluczowe pozycje – od stopera, przez środek pola, po linię ataku.

The Gunners bardzo dobrze rozpoczęli sezon, ponieważ mają na swoim koncie komplet punktów po dwóch spotkaniach. Co ciekawe, jest to pierwsza taka sytuacja od dziesięciu lat, gdy zaczęli rozgrywki od sześciu punktów. Teraz kluczem będzie podtrzymanie takiej dyspozycji, jednak nie ulega wątpliwości, że poprzeczka wędruje na najwyższy poziom. Wyjazdy na Anfield w poprzednich latach przypominały koszmary dla fanów Arsenalu, co widać po statystykach:

  • Trzy razy z rzędu przegrali z Liverpoolem i w każdym z tych meczów Kanonierzy przynajmniej trzy razy wyjmowali piłkę z siatki.
  • Ostatni raz The Gunners wyjechali z czystym kontem z Anfield w 2012 roku.
  • Arsenal w każdym z poprzednich sześciu spotkań w czerwonej części Merseyside stracił przynajmniej dwa gole.
  • Kanonierzy stracili 22 bramki w sześciu ostatnich starciach na Anfield.
  • Arsenal w 15 z 16 poprzednich rywalizacji na Anfield trafił do siatki.

Kanonierzy w pierwszej kolejce pokonali Newcastle na wyjeździe 0:1 po golu Aubameyanga. Gabończyk trafił również w drugiej kolejce przeciwko Burnley. Warto jednak zwrócić uwagę na grę Daniego Ceballosa, który oczarował fanów na Emirates przeciwko The Clarets.

Arsenal w ubiegłym sezonie miał wielkie problemy w meczach wyjazdowych. Na własnym boisku zgromadzili większość punktów, jednak poza Emirates radzili sobie fatalnie. Najlepiej widać to na bazie statystyk, ponieważ wygrali tylko cztery starcia ligowe od początku 2019 roku!

Przed meczem z Liverpoolem do dyspozycji trenera wraca Mesut Özil, ciekawe czy Unai Emery znajdzie miejsce dla swojego playmakera, tym bardziej po tym, co pokazał Ceballos przeciwko Burnley. Nadal niedostępni pozostają boczni obrońcy – Hector Bellerin i Kieran Tierney.

Kto da więcej? Pojedynek snajperów!

Spotkanie Liverpoolu z Arsenalem jest przedstawiane w mediach głównie przez pryzmat znakomitych formacji ofensywnych w obu zespołach. Po stronie gospodarzy – Salah, Firmino i Mane, natomiast u gości –  Aubameyang, Lacazette i prawdopodobnie nowy nabytek, Nicolas Pépé. Iworyjczyk do tej pory rozpoczynał spotkania z ławki, jednak w hitowym spotkaniu na Anfield jest awizowany do gry w wyjściowym składzie!

Linia obrony Liverpoolu od początku sezonu nie radzi sobie najlepiej, natomiast defensywa Arsenalu była pośmiewiskiem w poprzednich latach. Czy fanów Premier League czeka prawdziwy pokaz strzelecki na Anfield?

Spójrzmy, jak prezentują się napastnicy obu klubów w liczbach z poprzedniego sezonu:

Napastnicy Liverpoolu w poprzednim sezonie Premier League:

•    Salah – 22 gole, 11 asyst
•    Mane – 22 gole, 2 asysty
•    Firmino – 12 goli, 7 asyst

Trójka Arsenalu w ubiegłej kampanii ligowej:

•    Aubameyang – 22 gole, 5 asyst
•    Lacazette – 13 goli, 10 asyst
•    Pépé (w Ligue 1) – 22 gole, 11 asyst

Statystyki

  • Liverpool wygrał w poprzednim sezonie 5:1 z Arsenalem na swoim boisku.
  • The Reds w ubiegłej kampanii wygrali 17 z 19 rozegranych spotkań domowych. Do tego dwukrotnie zremisowali i jako jedyni w lidze nie przegrali meczu na swoim boisku!
  • Podopieczni Jurgena Kloppa stracili najmniej goli w meczach domowych poprzedniej kampanii – 10.
  • Cztery spotkania Liverpoolu w tym sezonie zakończyły się wynikiem z golem obu stron.
  • Arsenal wygrał w dwóch kolejnych starciach wyjazdowych w Premier League.
  • Kanonierzy wygrali tylko cztery ligowe delegacje od początku 2019 roku.
  • W każdym z sześciu meczów bezpośrednich na Anfield między tymi drużynami padł wynik +2,5 gola.
  • Liverpool strzelił gola w każdym z siedmiu ostatnich meczów z Arsenalem.
  • Arsenal po raz pierwszy od 10 lat rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw.

Co obstawiać?

Nie mam wątpliwości, że w tej rywalizacji zobaczymy bramki, a także, że większe szanse na zwycięstwo ma drużyna gospodarzy. W związku z tym, korzystam tutaj z sekcji zakładów specjalnych w Betclic! Jak nie wejdzie, to mamy zwrot 😊

Typ: 1/BTTS

Kurs: 2.55

Nie masz konta w Betclic? Przejdź do rejestracji i weź udział w promocji!

Zakład bez ryzyka do 500 złotych!
Kod promocyjny: 500PLN

kupon betclic