fot. Han Yan

Dzisiejszego wieczora odbędą się 2 ostatnie spotkania w ramach 1/8 finału pucharu Anglii. Pierwszym z nich będzie starcie ekip z Premier League, które lekko mówiąc nie zachwycają formą. Mam na myśli potyczkę Wolves z drużyną Jana Bednarka, a więc Southampton. Pół godziny po godzinie 20. po raz drugi w bieżącej kampanii zmierzą się drużyny Barnsley i Chelsea. Czy “The Blues” ponownie wysoko ograją zespół Michała Helika? Zapraszam do lektury.

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Barnsley vs Chelsea (11.02. godz. 21:00)

W ostatnim spotkaniu 1/8 finału pucharu Anglii, na Oakwell, 2-ligowe Barnsley podejmie ekipę Thomasa Tuchela. Obie drużyny mierzyły się już ze sobą w ramach wrześniowego spotkania Carabao Cup. Wówczas bardzo pewne zwycięstwo odnieśli „The Blues”, którzy pokonali rywali 6:0. Tamte starcie było typowym meczem „do jednej bramki”, a bohaterem został Kai Havertz, który popisał się hat-trickiem. Po ponad 4 miesiącach oba zespoły spotkają się ponownie, tym razem na terenie Barnsley. Zespół Michała Helika jest typowym średniakiem w Championship, choć ostatnie występy z pewnością nie napawają optymizmem. Gospodarze wieczornego starcia w lidze nie wygrali od 5 kolejek, co więcej zdołali w nich zdobyć zaledwie 2 trafienia.

Nieco lepiej idzie im w rozgrywkach FA Cup, w których odprawili z kwitkiem Norwich, a wcześniej Tranmere. Podopieczni trenera Valeriena Ismaela w obecnej kampanii mają problem ze skutecznością w ofensywie. W 27 meczach ligowych zdołali bowiem strzelić 29 bramek, zaś w poprzednich 10 spotkaniach aż 5 razy nie udało im się wpakować futbolówki do siatki. Sytuacja wygląda zgoła inaczej jeśli chodzi o najbliższych rywali Barnsley. Chelsea pod wodzą Thomasa Tuchela nie zaznała jeszcze smaku porażki, prezentuje się za to znacznie lepiej niż w ostatnich meczach pod wodzą Franka Lamparda. Kilku zapomnianych piłkarzy dostało nowe życie w klubie ze Stamford Brigde, czego efektem są 3 zwycięstwa i remis pod kierownictwem byłego menadżera PSG.

W dzisiejszych zawodach szansę gry ma dostać kilku piłkarzy, którzy w ubiegłej kolejce Premier League zasiedli na ławce rezerwowych. Do takich zaliczają się między innymi Abraham, Gilmour, Zyiech, być może również kat Barnsley z wrześniowych zawodów, czyli Kai Havertz. Kadra Londyńczyków jest na tyle szeroka, że mogą oni z powodzeniem rywalizować na dwóch frontach, a ewentualny tryumf w pucharze Anglii byłby kapitalnym zwieńczeniem początków pracy Tuchela na Stamford Brigde. Potencjał ofensywny, jakim dysponują goście dzisiejszych zawodów jest gigantyczny i niestety dla naszego rodaka, zatrzymanie machiny Chelsea będzie zadaniem niewyobrażalnie trudnym.

Statystyki:

  • Barnsley zajmuje 13. miejsce w Championship, zdobyło dotychczas 36 oczek.
  • Ekipa Michała Helika nie wygrała żadnego z 5 poprzednich spotkań ligowych, zdobyła w nich 2 bramki.
  • Drużyna z Oakwell jest najsłabszą ofensywą spośród 13 najlepszych ekip Championship – 29 zdobytych goli w 27 meczach.
  • Podopieczni trenera Valeriena Ismaela nie zdobyli bramki w 5 z 10 poprzednich gier.
  • Chelsea pod wodzą Thomasa Tuchela wygrała 3 mecze i 1 zremisowała.
  • „The Blues” są obecnie na 5. lokacie w Premier League, mają na koncie 39 punktów.
  • 2 poprzednie starcia Chelsea w FA Cup to zwycięstwa 4:0 i 3:1.
  • Wrześniowe zawody tych ekip zakończyły się tryumfem Londyńczyków 6:0.

Podsumowanie:

Różnicę klas obu ekip doskonale widać było w spotkaniu Carabao Cup, kiedy to Chelsea nie miała litości dla rywala i wygrała aż 6:0. Teraz Londyńczykom przyjdzie zagrać na wyjeździe, jednak mimo to, nie wydaje się, aby mieli oni problemy z wyeliminowaniem Barnsley. Gospodarze ostatnimi czasy lekko mówiąc nie imponują formą, mają problemy ze strzelaniem goli, a taki stan rzeczy powinien tylko ułatwić zadanie przyjezdnym. Proponujemy więc zakład na zwycięstwo Chelsea minimum 2 bramkami.

Typ: Handicap 1:0 – 2

Kurs: 1,81

grupa

Wolves vs Southampton (11.02. godz. 18:30)

Gdyby wyżej wymienione spotkanie odbyło się kilka miesięcy temu, to mówilibyśmy o małym hicie ekip z górnej połowy tabeli Premier League. Obecnie jednak obie drużyny dalekie są od swojej optymalnej dyspozycji i dla każdej z nich dobry występ w pucharze Anglii może być szansą na uratowanie sezonu. Wolves po serii 8 meczów ligowych bez zwycięstwa w końcu wygrali z Arsenalem 2:1, warto jednak zaznaczyć, że „The Gunners” kończyli owe spotkanie w dziewiątkę. Następnie przyszły dość bezbarwne zawody z Leicester zakończone ostatecznie bezbramkowym remisem. To właśnie defensywa jest formacją, która w ostatnich tygodniach wygląda najlepiej w zespole prowadzonym przez Nuno Espirito Santo. „Wilki” straciły bowiem zaledwie 2 bramki w 5 poprzednich spotkaniach, a Max Kilman pod okiem Conora Coady’ego wyrasta na naprawdę solidnego stopera.

Problemem, którego na Molineux wciąż nie rozwiązano jest brak klasowej „dziewiątki”. Raul Jimenez, który wypadł w listopadowym starciu z Arsenalem, wciąż jest najlepszym strzelcem drużyny w Premier League. Ogólnie rzecz biorąc, Wolverhampton jest jedną z najbardziej underowych ekip w Premier League, ale do tego zdążyliśmy chyba przywyknąć. Podobnie jak w poprzednich sezonach, w spotkaniach z ich udziałem pada średnio 2,3 bramki. W obozie Southampton sytuacja wcale nie wygląda lepiej. „Święci” w wyniku 5 ligowych porażek z rzędu spadli z hukiem na odległą, dwunastą pozycję i wydaje się, że drużyna zaczyna wybudzać się ze snu o europejskich pucharach. Wiadomo, że gigantyczny wpływ na dyspozycję zespołu mają liczne kontuzje, w wyniku których w pierwszym składzie oglądamy nastolatków. Kadra zespołu z St. Marry’s Stadium jest zdecydowanie za krótka, a sprowadzony zimą Minamino może nie wystarczyć, aby zapewnić klubowi odpowiednią rotację i jakość, tym bardziej biorąc pod uwagę występy na kilku frontach.

Ostatnie spotkania pucharu Anglii nie rozpieszczały nas jeśli chodzi o liczbę bramek, czy emocji. W przypadku starć ekip o zbliżonym potencjale, rzadko zdarza się, aby któraś z nich przesadnie ryzykowała i przeprowadzała szturm na bramkę rywala. Podobnie może być w dzisiejszym starciu, obie drużyny słyną przede wszystkim z solidnych defensyw. Wiadomo, że dyspozycja gości daleka jest od idealnej, nie wydaje mi się jednak, aby chcieli się oni odsłonić i ruszyć do ataku. W poprzednich rundach oba zespoły skromnie wygrywały swoje spotkania, bowiem Wolves dwukrotnie wygrywało wynikiem 1:0, zaś Southampton pokonało Shersbury 2:0 i Arsenal 1:0. W wieczornym starciu na Molineux powinniśmy ujrzeć piłkarskie szachy i pokuszę się o stwierdzenie, że jeśli ktoś ma problemy z zasypianiem, to włączenie tegoż spotkania może mu pomóc.

Statystyki:

  • Wolves z dorobkiem 27 oczek zajmuje 14. miejsce w lidze.
  • „Wilki” zanotowały 4 undery 2,5 gola w 5 poprzednich meczach.
  • Ekipa Nuno Espirito Santo strzela średnio 1 gola na mecz ligowy.
  • W zawodach z udziałem Wolves pada średnio 2,3 bramek.
  • Poprzednie spotkania pucharowe Wolves to 2 wygrane 1:0.
  • Southampton przegrało 5 kolejnych meczów ligowych.
  • „Święci” w 22 spotkaniach Premier League zanotowali 13 underów 2,5 gola.
  • 2/10 ostatnich meczów Southampton kończyło się BTTS’em.
  • Podopieczni Ralpha Hassenhutla w poprzednich rundach FA Cup wygrali 2:0 z Shrewsbury i 1:0 z Arsenalem.

Podsumowanie:

Tak jak wspomniałem wcześniej, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że pierwsze czwartkowe zawody w FA Cup nie porwą kibiców swoją atrakcyjnością. Wolves mają problemy w ataku, wyglądają za to bardzo solidnie w defensywie. Goście są w ewidentnym dołku i nie wydaje się, aby specjalnie ryzykowali w spotkaniu pucharowym. W poprzednich rundach obie ekipy wygrywały bardzo skromnie, wszystko wskazuje więc na to, że w bezpośrednim starciu również nie zobaczymy dużej ilości bramek. Życzę wszystkim samych zielonych kuponów, przy okazji wieczornych zawodów. Dzisiejsze propozycje stawiam w Fortunie, która oferuje bardzo atrakcyjny bonus dla nowych graczy. Gorąco zachęcam do sprawdzenia.

Typ: BTTS i +2,5 gola – NIE

Kurs: 1,46

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

kupon FA Cup fortuna 11.02