W niedzielne popołudnie zdecydowałem się na połączenie dwóch dyscyplin, które urozmaicą nam dzisiejszy wieczór. Pierwszy rozpocznie się żużel, gdyż w drugim meczu PGE Ekstraligi zaplanowanym na dzisiaj, o 19:15 wyjadą zawodnicy Apatora Toruń oraz przyjezdni z Lublina. Ich starcie zapowiada się bardzo wyrównanie, gdyż walka toczyć się będzie o przewagę nad strefą spadkową, a dla Koziołków o wejście do play-off. Natomiast po 21:00 na scenę World Matchplay wyjdą najlepsi zawodnicy po całym tygodniu zmagań. Dimitri van der Bergh oraz Peter Wright. Szykuje się nam kilka godzin niesamowitych emocji. Ja chce je dodatkowo podsycić dzisiejszym kuponem. Co wybrałem na mieszankę tych dwóch dyscyplin? Zapraszam do przeczytania artykułu! 

Dodatkowo zapraszam Was do rejestracji w STS, gdzie czekają na Was ciekawe kody promocyjne z naszego bezpośredniego linku! 

Załóż konto w STS i graj bez ryzyka do 230PLN!

Zwrot na konto depozytowe z kodem: ZAGRANIE

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/stsbezryzyka

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 234 zł bez ryzyka + 25 30 zł freebet

standardowa oferta to 1200 zł, a z naszym kodem: 1504 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 234 zł
FREEBET: 30 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

APATOR Toruń – MOTOR Lublin

25.07.2021 r. – 19:15

Dla obu ekip jest to bardzo ważny pojedynek, ze względu na ich sytuację w tabeli. Torunianie są w bezpiecznej odległości od spadku, jednak mogą ten mecz wygrać i mieć spokojne głowy o utrzymanie w najlepszej żużlowej lidze świata, bez rozglądania się na innych. Dwa punkty przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej Grudziądzem może być dzisiaj powiększony i tym samym raczej zawodnicy z Torunia zapewnią sobie pozostanie w elicie. Zawodnicy Apatora nie spisują się najlepiej przed własną publicznością, ale możliwe, że wynika to z faktu, że sporo lepiej po prostu spisują się drużyny, które na obecną chwilą walczą o pozycję w play-off. Tak jak słabo w domu prezentują się Torunianie, tak samo słabo, ale na wyjazdach, można powiedzieć o jeździe zawodników z Lublina. Dzisiaj możemy spodziewać się bardzo różnego potoczenia się meczu. Kilku liderów w każdej drużynie, którzy jeżeli nie pociągną swoich zespołów, to ciężko mówić o zwycięstwie. Jednak w kwestii stabilności pierwszej linii lepiej stoi Motor. Zawodnicy w postaci Łaguty, Michelsena oraz Jarosława Hampela. Do tego bardzo dobry duet juniorów, którzy w swoich zdobyczach punktowych w PGE Ekstralidze ulegają tylko zawodnikom Włókniarza Częstochowa. Po stronie drużyny z Torunia przewodzić powinni Robert Lambert, Jack Holder oraz znajdujący się w coraz lepszej formie, Paweł Przedpełski. Mecz zapowiada się niezwykle emocjonująco. Zdecydowanie show skraść powinny biegi o numerach, 1,7,9,13. W ostatnim biegu przed nominowanymi będzie niesamowita stawka, gdyż spotkają się Michelsen z Hampelem, a pod taśmą w czerwonym i niebieskim kasku gospodarzy, podjadą Holder i Lambert. W mojej dzisiejszej propozycji przyjrzałem się bliżej zawodnikowi z Apatora Toruń, a dokładniej zawodnikowi cyklu Grand Prix, Robertowi Lambertowi.

Zawodnik z Wielkiej Brytanii można powiedzieć, że w początkowej fazie zawodów jeździł mocno w kratkę. Na domowym torze zbliżał się do granicy 10. punktów, jednak rzadko ją osiągał przeciwko drużynom, z którymi mieli okazję się mierzyć, a o które są w walce o Play-off. Tym razem wydaje się, że Robert będzie mógł trochę się przejechać na swoich rywalach. Linia, jaką proponuje STS, wydaje się być stosunkowo niska, gdyż do zdobycia potrzebne jest 9 punktów, a patrząc na ustawienie biegowe, to Robert jest w stanie zrobić to w trzech biegach. Pierwszym podjazdem pod taśmę będzie bieg numer 3. Ciężkie może okazać się pole spod bandy, jednak na Motoarenie często jest bardzo dobrze przygotowana nawierzchnia już od samego początku, więc będzie można liczyć na mocne wyjścia przy bandzie od samego początku. Lambert pojedzie z Holderem, jako kolegą z pary, który ustawi się koło Mikkela Michelsena. Sam Robert będzie miał przy sobie Krzysztofa Buczkowskiego. Sądzę, że spokojnie powinien poradzić sobie z Krzyśkiem i ze swoim kolegom z drużyny. Walka toczyć będzie się pomiędzy nim a Duńczykiem. Patrząc na znajomość toru, liczę, że od samego początku spotkania Lambo będzie wykorzystywał całą geometrię trasy i wygra już pierwszy start. Kolejny bieg z udziałem Brytyjczyka, to 6. start w meczu. Tym razem pole wewnętrzne i start ponownie z Krzysztofem Buczkowskim u boku, a także z juniorem ze swojego zespołu i po zewnętrznej ustawi się Grigorij Łaguta. Patrząc, że Grisza lubi jeździć w Toruniu, ale w tym roku ciężko zdarza mu się dobrze wypadać na wyjazdach. Ciężko jest stwierdzić, na ile będzie dzisiaj przygotowany, ale sądzę, że Lambo zgarnie kolejne minimum dwa punkty. Tylko dwa biegi przyjdzie nam czekać, ponownie na Lamberta. Jazda z juniorem ze swojej drużyny oraz przeciwstawienie się z wewnętrznego pola po równaniu na Hampela i Kuberę. Myślę, że kolejne 2/3 punkty przy jego nazwisku. Ostatni bieg w serii zasadniczej, to pojawienie się w biegu dnia tej części, czyli o numerze 13. Tam wystartuje z zewnętrznego pola, co po całym meczu może dać mu handicap do jazdy. Stawka bardzo wyrównana, a wynik w zdobyczy punktowej może być każdy.

Co obstawiać?

Sądzę, że na spokojnie powinniśmy zobaczyć Lambo jeszcze w nominowanych, dlatego jego zdobycie 9. punktów w spotkaniu powinno być formalnością przy takim rozkładzie startów. Gramy na Roberta Lamberta i over 8,5 punktów w pierwszych pięciu biegach! 

STS
1.57
Robert Lambert powyżej 8,5 punktów w meczu

grupa 39

Chcesz więcej typów? Dołącz do Grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Peter Wright vs Dimitri van der Bergh

25.07.2021 r. – 21:40

Po ponad tygodniu zmagań w turnieju World Matchplay w hali Winter Gardens w Blackpool przyszedł czas na wyłonienie najlepszego zawodnika tego turnieju. Bardzo dobrze w tym roku spisał się nasz zawodnik z Polski, Krzysztof Ratajski. Mimo dobrego początku w półfinale mentalnie nie był jeszcze na tyle przygotowany, aby zameldować się w finałowym starciu. Wierzę, że takie występy przejawią się w doświadczenie i na kolejnych turniejach będzie jeszcze lepiej. Dzisiaj faktycznie dojdzie do starcia najlepszych zawodników na przestrzeni całego turnieju. Bez dwóch zdań na ten finał zasługuje Peter Wright, który z meczu na mecz jest coraz silniejszy i pokazuje niebotyczny poziom swoich występów, do którego nikt nie jest w stanie się zbliżyć. Widać, że po ciężkim momencie w karierze, gdzie zmagał się z kontuzją oraz lekkim niedowierzaniem w swoje umiejętności i niedopasowanie sprzętu, w końcu wrócił ten Snakebite, który w 2019 roku zdobywał mistrzostwo świata. Szkot jest obecnie wiceliderem rankingu PDC i sporo zbliży się do Gerwyna Price’a, który odpadł dwie rundy temu. W półfinale z Michaelem van Gerwenem zaliczył najlepszy występ wśród wszystkich zawodników z turnieju i ma najwięcej straconych legów w całym turnieju. Do tego średnia na poziomie powyżej 110. punktów na trzy lotki. Także kończenia przy granicy 50%. Nie wiem, czy jego rywal będzie w stanie nawet nawiązać z nim walkę, jeżeli Snakebite jest w takiej dyspozycji. 

Rywalem zawodnika ze Szkocji będzie obrońca tytułu, który wywalczył sprzed roku. Dimitri Van der Bergh po raz drugi z rzędu pojawia się w finale World Matchplay. Jego kariera na salonach darterskich rozpoczęła się właśnie od poprzedniego sezonu na tych zawodach. Od tego momentu mocno poszedł w górę w zestawieniu PDC, a jego rozwój wciąż ma się ku górze. Widać, że Bergh czuje presje z tym, że przyjechał bronić tytułu. Bardzo słabe wejście w mecz, co już może być kurzące dla przeciwnika, aby móc uciec w spotkaniu i napoić się większym luzem na dalszą grę. Bergh nie odstaje znacząco w swojej dyspozycji, ale zszedł już z notami na tarczy poniżej 100. punktów, a jego kończenia są w bardzo miernym stanie na przestrzeni całego turnieju. Zdecydowanie pewniej czuje się w tym aspekcie Wright, jeżeli tylko nie chodzi o D10, które męczy go od Mistrzostw Świata, w których wygrał, ale prawie zaprzepaścił sobie mistrzostwo właśnie na tym kończeniu. Jak będzie dzisiaj w tym starciu? Po raz 9. wygra Wright, czy po raz 2. Bergh?! 

Co obstawiać?

W tym spotkaniu idę w kierunku Petera Wrighta. Jest on tak dobrze przygotowany do tego turnieju, że aż ciężko jest mi uwierzyć. Deklasuje rywali od samego początku przystąpienia do tego turnieju. W jego grze funkcjonuje wszystko. Gra na tarczy, skuteczność na doublach, wysokie wykończenia, poziom mentalny oraz identyfikacja z kibicami. Do tego dużo większe doświadczenie na turniejach telewizyjnych o takiej randze. Myślę, że większa presja będzie na Belgu i sobie z nią nie poradzi. W turnieju telewizyjnym jeszcze nigdy Dimitri nie wygrał ze Szkotem, a w Playersach udało mu się to tylko raz. Dzisiaj gram na win Petera Wrighta! 

STS
1.57
Peter Wright win

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 280 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Dubel dart+zuzel 25.07.2021

Zapraszam także do skorzystania z naszych opinii na temat STS, czyli bukmachera, u którego przygotowałem dzisiejszy kupon!

Zaloguj się aby dodawać komentarze