Ostatnie kupony to kolejne potężne profity! Już w środę o godzinie 03:00 polskiego czasu rozpoczniemy długo wyczekiwany Finał NBA 2021! Zostały już jedynie dwie ekipy, które w swojej historii łącznie jedynie raz zdobywały tytuł Larry’ego O’Briena! Dla wielu tegoroczny finał jest inny niż wszystkie, bez wielkich marek, lecz z naprawdę wielkimi gwiazdami koszykarskiego świata. Przed nami pojedynek Phoenix Suns z Milwaukee Bucks! Kto jest faworytem? Kogo typuję do wygrania tegorocznego sezonu? Przekonamy się pod koniec miesiąca, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w forbet, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka do 200 PLN. Zapraszam do analizy!

Załóż konto z kodem promocyjnym 2480PLN, aby otrzymać:

2080 PLN od depozytu + 200 PLN bez ryzyka + MaxiZysk 200 PLN + 2 tygodnie bez podatku

Koszulka bukmachera forBET
Koszulka bukmachera forBET
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

2000 2080 zł od depozytu + 0 200  bez ryzyka + 200 PLN MaxiZysk + 2 tygodnie bez podatku

standardowa oferta 2200 zł. z naszym kodem: 2480 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 2080 zł ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 200 zł MAXIZYSK: 200 zł BEZ PODATKU: 14 dni

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

NBA Finals 2021

Sezon dobiega już końca! Na parkiecie pozostały dwie ekipy, które będą walczyć o kawałek blasku dla siebie! Amerykanie od zawsze mieli podwyższone ego, dlatego o każdej drużynie, która wygra NBA Finals, mówi się „Mistrzowie Świata”. Phoenix Suns po drodze pokonało jeszcze obecnych mistrzów – Los Angeles Lakers, Denver Nuggets oraz Los Angeles Clippers. Milwaukee wyrzuciło z play-off Miami Heat, Brooklyn Nets oraz Atlantę Hawks. Komu bliżej do mistrzostwa? Słońca z gorącej Arizony czy może jednak Koziołki z Milwaukee?

Phoenix Suns – do trzech razy sztuka!

Zdecydowanie największa niespodzianka tegorocznego sezonu! Pierwsze sygnały swojego blasku pokazali nam już rok temu w „bańce Orlando”, gdzie wygrali wszystkie swoje mecze. Co ciekawe, nie wystarczyło to do osiągnięcia play-off! Ściągnięcie Chrisa Paula to najważniejszy ruch transferowy w ostatnich latach dla Słońc. Doświadczony rozgrywający to zawodnik, który w każdym zespole potrafił polepszyć bilans! W Phoenix okazał się kluczowym elementem, czymś w postaci spoiwa, które łączy ze sobą wszelkie części w jedną całość.

Dla Phoenix Suns to pierwszy finał od 1993 roku, a trzeci w całej historii. Nikt nie spodziewał się, że ekipa, która w ostatnich latach zamykała jedynie stawkę trzydziestu ekip w lidze, może znaleźć się w wielkim finale! Dokładnie dwa sezony temu Suns mieli najgorszy bilans w konferencji zachodniej! Wszystko zaczęło się od draftu w 2018 roku oraz transferu Chrisa Paula. W trakcie wyboru młodego kandydata postawiono na środkowego – Deandre Aytona. Odrzucono takich zawodników jak: Luka Doncić czy Trae Young! Każdy śmiał się Suns prosto w twarz, a dziś rolę się odwróciły! Druga sprawa to zeszłoroczny transfer CP3. The Point God to kwintesencja koszykówki na pozycji rozgrywającego. W mojej opinii jeden z najlepszych na swojej pozycji, choć dopiero w tym roku po raz pierwszy zagra w wielkim finale! Co więcej, Chris Paul jest najstarszym zawodnikiem w historii NBA, który zdobył 40+ punktów w meczu kończącym serię oraz drugim najstarszym, który kiedykolwiek zdobył tyle oczek w jakimkolwiek meczu play-off!

Kto jest gwiazdą Suns? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, bo w zespole Monty’ego Williamsa jest dwójka, która śmiało może walczyć o tytuł MVP Finals! Mowa tutaj o Devinie Bookerze oraz wspomnianym już wcześniej Chrisie Paulu. D-Book wziął sobie do serca słynne słowa Kobe’go Bryanta, które wypowiedział do niego po jednym z meczów. „Be Legendary” to właśnie zdanie, które odmieniło lidera Suns! Dziś młody rozgrywający pokazuje światu, że może stać się drugim Bryantem. Trenuje za dwóch, przed każdym meczem wygląda na przygotowanego taktycznie oraz mentalnie. Ma każdą cechę, by stać się legendarnym zawodnikiem Phoenix Suns!

Chris Paul w końcu doczekał się finałów NBA! 16 sezonów, 22 serii play-off, 1212 rozegranych gier, 37 757 minut w NBA, pięć różnych zespołów, siedmiu różnych trenerów oraz 179 różnych partnerów z drużyny – tyle musiał wyczekać rozgrywający Suns, by w końcu rozegrać swój pierwszy mecz w wielkim finale! Każdy kibic koszykówki marzył, by w końcu CP3 doświadczył występów w najważniejszej serii kończącej sezon. Jest naprawdę mało zawodników, którzy są lubiani przez rzeszę fanów, a do takich graczy trzeba zaliczyć sympatycznego The Point Goda. Rozgrywający Suns przez cały sezon był motywacją dla wszystkich kolegów z drużyny, a przy okazji nauczycielem i bardzo bliskim przyjacielem. Paul wytworzył w zespole wyśmienitą, rodzinną atmosferę, która okazała się kluczowym elementem układanki Monty’ego Williamsa. Szkoleniowiec Suns zrobił wszystko, by w stu procentach wykorzystać potencjał każdego swojego podopiecznego. Ekipę Słońc wyróżnia zespołowy styl gry oraz wybitne pojedyncze jednostki, które w każdym momencie mogą wziąć całą grę na swoje barki. Widzieliśmy w tym sezonie już spotkania, w których brylował Devin Booker, Chris Paul, Deandre Ayton czy nawet Cameron Payne! Każdy w zespole zna swoje miejsce w szeregu oraz każdy doskonale zna swoje zadania. W mojej opinii to najlepszy zespół tegorocznego sezonu!

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Milwaukee Bucks – od zera do bohatera!

Stabilność posady Mike’a Budenholzera zmieniała się w ostatnich tygodniach jak w kalejdoskopie. Jeszcze nie tak dawno pisałem o jego zwolnieniu, a chwilę potem osiągnął wielki finał, który jest swego rodzaju gwarancją pozostania w ekipie z Wisconsin. Drużna Milwaukee Bucks od wielu lat należy do czołówki NBA, lecz nie potrafili tego potwierdzić w najważniejszym momencie sezonu, przez co, po raz pierwszy od 1974 roku awansowali do NBA Finals!

Giannis Antetokounmpo jest największą gwiazdą swojego zespołu, lecz wcale nie od niego na parkiecie zależy najwięcej! W mojej opinii kluczową postacią jest Khris Middleton, który jest czymś w rodzaju Chrisa Paula tylko na delikatnie innej pozycji. Przede wszystkim ostatnie spotkania pokazały, że Bucks wcale nie muszą opierać swojej gry na Greek Freaku! Khris Middleton na spółę z Jrue Holidayem poprowadzili Bucks do wielkiego finału. Co prawda, poziom gry mocno odstawał od normy, lecz liczy się końcowy wynik, a nie sam styl! Wracając do Giannisa, w końcu może dorównać swojemu braciszkowi — Kostasowi, który rok temu zdobył swój pierwszy pierścień. Lider Milwaukee jest uznawany za jednego z najlepszych zawodników NBA, choć jeszcze nigdy nie osiągnął ze swoim zespołem czegoś więcej niż wygrania sezonu zasadniczego. W tym roku dużo się mówiło, że po raz kolejny nie sprosta zadaniu i nie wywalczy upragnionego finału, co w pewnym sensie się spełniło. To w dwóch spotkaniach bez niego, Bucks zaliczyło dwa zwycięstwa, które przypieczętowały największy sukces ekipy z Wisconsin od prawie pół wieku!

Khris Middleton oraz Jrue Holiday przez większość czasu byli jedynie w cieniu sympatycznego Greka, który zresztą w tym sezonie zdobył MVP All Star Game! Mimo wszystko to właśnie ta dwójka kreuje dla swojego zespołu najwięcej zdobyczy punktowej. Wzrost formy Jrue Holidaya to zdecydowanie najlepsze, co mogło się wydarzyć dla Bucks w ostatnich miesiącach. Chłop stał się pewnym strzelcem, a zarazem idealnym rozgrywającym, który świetnie czyta defensywne szyki rywali. Khris natomiast wie, w którym momencie ma zaatakować. Trzeba zauważyć, że najwięcej najlepszych spotkań rozgrywał, gdy lider – Giannis miewał zdecydowanie gorszy dzień. Obaj panowie w tym sezonie osiągnęli apogeum swojej dyspozycji, a do szczęścia braku im jedynie mistrzowskiego tytułu!

Kto wygra NBA Finals?

Wielu ekspertów powtarza, że w tegorocznym finale występują ekipy, w których szeregach było najmniej kontuzji. Poniekąd można się z tym zgodzić, lecz każdy miał równe warunki do startu, choć wiadomo, że finaliści „bańki” mieli delikatnie krótszy off-season. Koniec końców mamy dwa zespoły, w których również zabrakło gwiazd w finałach konferencji! Dziś coraz głośniej mówi się o urazie Chrisa Paula w prawej ręce! W ostatnich spotkaniach czuł delikatny dyskomfort, który w każdym momencie może przerodzić się w olbrzymią stratę dla Phoenix Suns. W drużynie Bucks również nie jest zbyt kolorowo. Giannis co prawda nie zerwał więzadeł, lecz dalej walczy z bólem. Szefowie Milwaukee zapowiadają jednak jego powrót do gry już w pierwszym meczu finałowej serii. Co typuję w NBA Finals? Przewaga Suns jest całkiem mocno widoczna. Są zdecydowanie lepiej przygotowani taktycznie, a swoją grę nie ograniczają na pojedynczych jednostkach. Do tego Monty Williams dużo szybciej potrafi reagować na wszelkie wydarzenia na parkiecie. Mike Budenholzer pokazał nam już w tym sezonie, że nie do końca kontroluje swoich podopiecznych (mecze z Nets oraz Hawks). Obie ekipy mają fantastyczne ekipy i pod tym względem ciężko jest się spierać! Przewagą Suns jest własny obiekt na samym starcie finałowej serii oraz dłuższy odpoczynek w trakcie trwania całego postseason. Mój typ na finał to zwycięstwo Phoenix Suns w sześciu spotkaniach, czyli wynik serii 4 do 2. Ekipa z Arizony w tegorocznym play-off nie przegrała z rywalem więcej aniżeli dwóch spotkań. Warto też odnotować, że Suns nie przegrało z Milwaukee w tym sezonie ani jednego pojedynku! Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego forbetu, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 200 PLN! Powodzenia!

forBet
5.60
Phoenix Suns wynik serii: 4-2

ForBET – 200 PLN bez ryzyka:

  • Zwrot za pierwszy nietrafiony kupon przysługuje osobom, które zarejestrowały konto na www.iforbet.pl z kodem promocyjnym 2480PLN
  • Zwrot przysługuje TYLKO za pierwszy zagrany kupon po rejestracji
  • Kupon musi być zagrany ze środków z salda głównego
  • Jeśli kupon będzie przegrany otrzymasz zwrot postawionej stawki do maksimum 200 PLN
  • Zwrot nastąpi w środkach bonusowych. Bonusem trzeba obrócić 4-krotnie z kursem minimalnym zdarzenia 1,2
  • Aby otrzymać zwrot, napisz na adres marketing@iforbet.pl i podaj swój login. W tytule maila wpisz „Zakład bez ryzyka”
  • Kurs minimalny kuponu 2,00.
  • Przed postawieniem zakładu zapoznaj się z opiniami na temat tego bukmachera

nba 05.07 długoterminowy

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Fot. z okładki: Press Focus oraz Pixabay

Zaloguj się aby dodawać komentarze