Sobotnie zmagania w NBA zaczynamy od ,,polskiego” meczu już o 23:00. Na to i jeszcze jedno spotkanie znajdziesz analizę na naszym portalu. Zapraszam do lektury.

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w styczniu: 0/1

Profit/Strata Zagranie na NBA w styczniu: -50PLN

Zdarzenie:  handicap w  meczu Detroit Pistons – Los Angeles Clippers -3.5/+3.5

Kurs: Detroit Pistons -3.5

Kurs: 2.10

Oglądałem mecz Los Angeles Clippers z Los Angeles Lakers w nocy z czwartku na piątek i wyglądało to tak, jakby obie drużyny nie chciały wygrać. Ilość błędów w końcówce była przerażająca: a to LeBron James stracił piłkę, a to Tobias Harris nie oddał trójki z czystej pozycji, a to Javale McGee nie trafił wsada. Ostatecznie to Lakers wygrali i wynik tego starcia może mieć duży wpływ na to, która drużyna z Los Angeles znajdzie się w playoffach. O tych bardziej utytułowanych nie będę pisał, bo oni tu nie grają, a poza tym wszyscy o nich mówią w ostatnich dniach przez sytuację z Anthonym Davisem. Skupię się na ekipie Marcina Gortata. 

Clippers są na skraju playoffów i jak tak dalej pójdzie, to wypadną z ósemki. Do Lakers wrócił James, a nie wygląda na to, żeby ktoś z pierwszej siódemki miał nagle zacząć grać gorzej. Gdyby derby LA skończyły się innym rezultatem, to przewaga Clippers wynosiłaby trzy mecze, a nie jeden. Nie wygląda to najlepiej. 

Przed porażką z lokalnym rywalem przyszła przegrana z Atlantą Hawks przed własną publicznością. Wcześniejsza seria trzech zwycięstw to też dość średnio miarodajny wynik. Rywale? Miami Heat, Chicago Bulls i Sacramento Kings. 

W oczy rzuca się brak Danilo Gallinariego, który dzisiaj też ma nie wystąpić. Powrót Włocha jest planowany na niedzielę albo środę. Oglądając mecz z Lakers, można było odczuć nieobecność Gallo. Lou Williams robił, co mógł, ale nie było nikogo, kto by mu pomógł w końcówce. Tobias Harris nie udźwignął tego ciężaru i Clippers ostatecznie przegrali. Przewiduję, że seria porażek zostanie przedłużona do trzech. 

Zespół z LA leci dziś do Detroit, a tam będzie czekać na nich świetny i spragniony rewanżu Blake Griffin. Pamiętasz, co się stało podczas powrotu Griffina do Staples Center? Nie? To zobacz na to: 

Widać było, że pozbycie się go i oddanie do Detroit bardzo go zabolało. Clippers naobiecywali złotych gór, a pół roku później oddali go tak po prostu. W NBA nie ma miejsca na lojalność, ale tak się po prostu nie robi. 

Sportowa złość Griffina była widoczna na każdym kroku w Staples Center. Najpierw na rozgrzewce, kiedy niby przypadkiem nie przybił piątki Steve’owi Ballmerowi. Blake to pamiętna bestia, co szczególnie widoczne było na parkiecie. 

Styczniowe spotkanie pokazało nieumiejętność gry Clippers z fizycznymi ekipami. Do takich zaliczymy Pistons, którzy grają zdecydowanie poniżej oczekiwań, ale akurat na ten konkretny pojedynek są uzbrojeni bardzo dobrze. Doc Rivers nie ma żadnej odpowiedzi na Griffina i Andre Drummonda, którzy zdominowali starcie w Los Angeles.  

Przy braku Gallinariego i fakcie, że tym razem mecz zostanie rozegrany w Detroit, przewiduję, że Blake Griffin po raz kolejny coś udowodni i wytknie błąd, jaki jego zdaniem popełnili LA Clippers i to gospodarze sięgną po zwycięstwo. 

Zdarzenie:  handicap  meczu Cleveland Cavaliers – Dallas Mavericks +6.5/-6.5

Kurs: Dallas Mavericks -6.5

Kurs: 1.80

Jak czuł się Luka Doncic po ogłoszeniu rezerwowych na Mecz Gwiazd w Charlotte? Jestem pewien, że był zły i rozczarowany. Co ja będę mówił – ten obrazek jest wystarczająco wymowny: 

Czy Doncic zasłużył na występ w Meczu Gwiazd? Ja bym go dał. Luka jest gwiazdą tej ligi i nawet w swoim pierwszym sezonie ma duży wpływ na wynik swojej drużyny. W wieku 19 lat być takim clutch? To trzeba mieć cojones. Widzę tutaj podobną sytuację, jak to miało miejsce rok temu z Benem Simmonsem, który też był kozacki jako rookie, ale dziennikarze jakoś tego nie zauważyli. 

Myślę, że Słoweniec użyje to pominięcie jako motywację w kolejnym meczu.  

Dallas Mavericks są teraz na ustach wszystkich w związku z wymianą, na mocy której Kristaps Porzingis trafił do Dallas. Tak dla jasności, warunki tego trade’u:  

Do Mavericks: Kristaps Porzingis, Courtney Lee, Tim Hardaway Jr., Trey Burke 

Do Knicks: DeAndre Jordan, Dennis Smith Jr., Wesley Matthews i dwa wybory w pierwszej rundzie draftu 

Nie będę podejmował się oceny tej wymiany, bo to nigdy nie jest dobre robić takie analizy ad hoc. Dla obu stron jest to na pewno ryzykowny ruch.

Knicks oddają Porzingisa za cenę zrobienia miejsca na dwa maksymalne kontrakty latem. Plany są na pewno wielkie, bo wymienia się takie nazwiska jak Kyrie Irving czy Kevin Durant. Tylko czy ktoś przyjdzie do jednej z najgorszych organizacji ostatnich lat? Czy samo miasto będzie wystarczającym magnesem? Przekonamy się.

Knicks zapłacili stosunkowo małą cenę za zejście z dwóch fatalnych umów (Lee i Hardaywaya Jr), a jeśli doniesienia, że Porzingis podejmie ofertę kwalifikacyjną (roczna umowa, dzięki której za rok będzie niezastrzeżonym wolnym agentem), są prawdziwe, to okaże się, że nowojorczycy dostali za niego całkiem sporo. 

Mavericks ryzykują, że Łotysz nie podpisze przedłużenie i weźmie wspomnianą ofertę kwalifikacyjną, przez co Mavs nie będą mogli wyrównać umowy, jaką podpisze z innymi klubami. Myślę, że jest to jednak swego rodzaju straszak i blef, żeby uzyskać wyższy i dłuższy kontrakt. Pamiętajmy, że Porzingis ma za sobą operację ACL-a i od roku nie grał w koszykówkę. To jest trochę taki kot w worku. Niby wiesz, czego się spodziewać, ale na dobrą sprawę może być różnie. Ja bym go chętnie zobaczył na boisku, zanim ryzykowałbym tak dużo. Potencjalna nagroda jest olbrzymia. Pomyśl o tym europejskim duecie przyszłości: Porzingis – Doncic.  

Wróćmy do dzisiejszego pojedynku. 

Mavericks, jeden z najgorszych zespołów w lidze pod względem bilansu wyjazdowego, zagra dziś z teamem, który wygrał 11 z 52 pojedynków. Nie wiadomo, w jakim składzie przystąpią i kto będzie zdolny do gry. Doncic po meczu przerwy ma wrócić, Harrison Barnes też zagra, a to mi już wystarcza. Cavaliers są naprawdę beznadziejni i przed zwycięstwami z Chicago Bulls i Washington Wizards mieli serię sześciu kolejnych porażek. Myślę, że Luka Doncic wykorzysta brak powołania do Meczu Gwiazd jako motywację, a Mavericks nowy rozdział w swojej historii zaczną od wyjazdowego triumfu.