Wczorajsza nocka była dla nas bardzo udana i trafiliśmy nasz kupon z zapasem. Moje dzisiejsze zadanie to przedłużenie dobrych typów, a z pomocą przychodzą mi cztery zespoły, które powalczą dziś o kolejne zwycięstwa. Pierwsze spotkanie, które wezmę na warsztat to rewanż Charlotte Hornets z Atlantą Hawks. Godzinę później wybierzemy się do zimnej Minnesoty, gdzie tamtejsze Timberwolves powalczy z San Antonio Spurs. Czy Atlanta tym razem ogra Szerszenie? Zapraszam do lektury!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

BetclicChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Charlotte Hornets (4-5) vs Atlanta Hawks (4-4) (niedziela 01:00)

Szerszenie wracają do gry! Po dwóch kolejnych zwycięstwach, nastroje w drużynie Michaela Jordana dopisują. Przede wszystkim cieszy przerwanie złej passy trzech porażek z rzędu. Co ciekawe, możemy zauważyć zbieg okoliczności i ich porażki idealnie współgrają z wygranymi spotkaniami. O co mi dokładnie chodzi? Zależność wygląda tak: dwie porażki – dwa zwycięstwa – trzy porażki – aktualnie dwa zwycięstwa. Czy dziś będzie trzecie? Ja osobiście nie wierzę w takie schematy, a podaję to w formie ciekawostki. Ostatnie mecze to przebudzenie doświadczonego Gordona Haywarda. W pierwszym spotkaniu z Atlantą, skrzydłowy Hornets zdobył aż 44 punkty, przy skuteczności 15/25 akcji z gry. Dziś w nocy swój występ przeciwko Pelikanom okrasił 26 punktami, co daje nam do zrozumienia, że Gordon wraca na właściwe tory. Jak na razie wygląda na to, że to właśnie były gracz Boston jest liderem zespołu, który ma ambicję na postseason. Terry Rozier w ostatnich dniach obniżył swoje loty, choć w dalszym ciągu zdobywa kilkanaście punktów na mecz. Na pewno jest gwarancją jakości całego zespołu, czego nie mogę powiedzieć o Devonte’ Grahamie, który w moich oczach gra poniżej oczekiwań. W zeszłym sezonie kreował grę Charlotte, zaś teraz jest jedynie cieniem samego siebie. Liczę, że w najbliższych spotkaniach przełamie się i pokaże na co go tak naprawdę stać. Czy Hornets ponownie pokona Hawks?

Atlanta po dobrym początku zalicza regres formy. Co jest tego powodem? Przede wszystkim drastycznie obniżył swoje loty Trae Young, który przeplata swoje dobre występy marnymi w ostatnim czasie. Młody gracz Hawks przyzwyczaił nas do zdobyczy punktowych powyżej 30, a w tym sezonie zdarzało mu się notować mecze, w których notował 16 czy 7 punktów, jak to miało miejsce w pojedynku z Charlotte Hornets. Dużo ludzi oczekuję od Orłów samych zwycięstw i walki o playoff i kolejne w nich rundy. Realia są jednak trochę inne i zespół Lloyda Pierce’a musi naprawdę wziąć się w garść, by w ogóle myśleć o postseason. Pierwsza piątka Atlanty wygląda naprawdę dobrze, lecz w dalszym ciągu czegoś brakuje, a w szczególności pomocy dla Trey’a. Czy Hawks pokaże dzisiaj swoje szpony?

Długo myślałem nad typem na to spotkanie. Wydaję się, że pomimo wysokich kursów na Charlotte to właśnie oni są faworytami. Dobra gra Haywarda sprawia, że cały zespół dostaje dodatkowych skrzydeł. Tego aktualnie brakuje w Atlancie. Ja dziś liczę na przełamanie jednej z gwiazd tej ekipy. O kim mowa? O Clincie Capeli, który w zeszłym sezonie grał bardzo równo i dostarczał zarówno punkty, jak i zbiórki. W tym sezonie zbiera pod koszem praktycznie wszystko co się da, lecz brakuje mu większych zdobyczy punktowych. Linia przez bukmachera dzięki temu jest na dość niskim pułapie, którą według mnie możemy dziś zaatakować. Capela potrzebuję przełamania, tak samo jak cały zespół. Mój typ na to spotkanie to over 11.5 punktów środkowego Atlanty Hawks.

Mój typ na to spotkanie: Clint Capela powyżej 11.5 punktów

Kurs: 1.86

grupa_nba_promo_button_neg

Minnesota Timberwolves (2-6) vs San Antonio Spurs (4-4) (niedziela 02:00)

Gospodarze to zespół, który tuła się po dnie w tym sezonie. Sprawa wygląda bardzo prosto. Brak Karla Antonego Townsa sprawia, że cała ekipa T-Wolves zatrzymała się, jak gdyby zabrakło im paliwa. Minnesota nie potrafi przeciwstawić się żadnemu zespołowi w ostatnich dniach. Ciężko mówić o jakiś superlatywach, więc może najpierw przedstawię parę wad. Przede wszystkim defensywa. Już nie od dziś wiadomo, że dobry defensive to klucz to szybkiego ataku i łatwych punktów, które napędzają całą grę. Minnesota w tym aspekcie jest fatalna. Pod koszem brakuje KATa, nie ma nikogo, kto by dobrze pokrył pozycję skrzydłowego (Power Forward). Jaki jest tego efekt? Wolves traci najwięcej punktów spod kosza oraz zza linii rzutu za trzy. Nic dziwnego, że jak na razie plasują się na przedostatnim miejscu w rankingu najlepiej broniących zespołów. Przechodząc do plusów śmiało można wspomnieć o Anthonym Edwardsie, który w ostatnich spotkaniach prezentuję się fenomenalnie. Rookie tego sezonu zaliczył w poprzednim starciu z Portland aż 26 punktów (osobisty rekord w NBA), a przez wszystkie spotkania notuję średnią 15 oczek. Osobiście bardzo się cieszę z tak szybkiego rozwoju młodego gracza, który ma przed sobą jeszcze wiele okazji do zaprezentowania się szerszemu grono. Wspominając o plusach warto powiedzieć o możliwym powrocie Townsa na dzisiejsze spotkanie. Czy na pewno wystąpi, tego dowiemy się za pewne chwilę przed rozpoczęciem meczu. Jeżeli dobra nowina się sprawdzi, Minnesota może w oka mgnieniu zaskoczyć San Antonio. Czy dziś będziemy świadkami przełamania się ekipy Timberwolves?

San Antonio Spurs pozytywnie zaskakuję w tym sezonie. Dobre ruchy w off-season wzbogaciły zespół w młodość i odrobinę szaleństwa. Bałem się przed sezonem o obronę ekipy z San Antonio, lecz jak na razie kompletnie się mylę. Defensywa Spurs wygląda naprawdę dobrze, a w dodatku świetnie współgra z ofensywnymi zapędami DeMara DeRozana czy Lonniego Walkera IV. Odmłodzona ekipa Popovicha traci bardzo mało punktów, a zarazem nie próżnuje w ataku. Na skuteczność też nie można narzekać. Czy są jakieś minusy w tej drużynie? Są, są i trochę możemy ich nazbierać. Przede wszystkim nierówna dyspozycja liderów m.in. DeRozana, który raz zdobywa ponad 20 punktów, a raz jedynie 6 oczek. U LaMarcusa Aldridge’a sprawa wygląda bardzo podobnie i właściwie możemy wymieniać tak dalej kolejnych koszykarzy w szarych strojach. Uformowanie się stabilnej dyspozycji pierwszej piątki może bezproblemowo wprowadzić San Antonio do kolejnej fazy sezonu. Czy dziś uda im się zrobić kolejny krok do postseason?

Króciutko i na temat. Minnesota potrzebuje dobrego spotkania, które pomoże im wykaraskać się z samego dna. Ewentualny powrót Karla Anthonego Townsa może być zastrzykiem, który podepnie cały zespół do tak bardzo potrzebnego tlenu. Większość informacji, które udało mi się uzyskać na temat jego powrotu skupiają się na tak zwanym haśle, Game Time Decision. Trzeba niestety czekać do samego rozpoczęcia spotkania. Mój typ na to spotkanie to over 110.5 punktów zdobytych przez gospodarzy tego spotkania. Ostatnie mecz pokazały, że zawodnicy z zimnej Minnesoty potrafią przekroczyć tak niski pułap. Dokładnie na to samo liczę dziś, tym bardziej, gdy możliwy jest powrót KATa. Zapraszam do skorzystania z kodu promocyjnego VIP w Betclicu, dzięki któremu będziecie mogli zagrać moje predykcje bez ryzyka. Powodzenia!

Mój typ na to spotkanie: Minnesota Timberwolves powyżej 110.5 punktów

Kurs: 1.65

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50

nba day 18

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!