Poniedziałkowa noc w NBA jak zwykle zapowiada się bardzo ciekawie. Dla nas to dobra okazja, by zagrać o sporą sumę. Niestety dwa poprzednie dni to brak szczęścia u Mateusza, natomiast moje typowanie z piątku było celne, dlatego mam nadzieję, że uda się dziś to podtrzymać!

Odbierz pakiet powitalny w PZBuk!

Bonus od depozytu do 500 PLN + 100 PLN w punktach + voucher 1500 PLN!

Załóż konto z kodem: 600PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Skuteczność typów NBA w tym sezonie: 30/54

Profit: -569 PLN

Zdarzenie: Dallas Mavericks – San Antonio Spurs

Typ: Luka Doncić Over 46.5 Pts, Rebs, Asts

Kurs: 1.86

Luka Doncić to prawdziwa rewelacja ligi – nie ma co do tego żadnych wątpliwości. 20-latek w tak młodym wieku robi tak fantastyczne rzeczy, że już dziś – w ledwie drugim jego sezonie w lidze – można bez obaw umieścić go w rozmowach o MVP sezonu regularnego. Oczywiście do tego, by taka kandydatura rzeczywiście była mocno potrzeba jeszcze dobrego wyniku drużyny, a z tym w przypadku Mavs bywa różnie. Co by jednak nie mówić, Doncić jest w tej chwili w czołówce trzech najważniejszych kategorii w lidze, a więc zarówno w punktach (średnio 28.5 na mecz – ex aequo piąte miejsce), zbiórkach (średnio 10.7 na mecz – dziesiąte miejsce) oraz asystach (średnio 9.1 na mecz – drugie miejsce). Doszło do tego, że niemal w każdym spotkaniu możemy się od niego spodziewać triple-double.

Takich występów Doncić ma już w trwających rozgrywkach kilka (dokładniej mówiąc: pięć), a ostatnie przyszło w ubiegłym tygodniu, gdy zdobył 33 punkty, 10 zbiórek oraz 11 asyst przeciwko New York Knicks. Nieco ograniczyła jego poczynania defensywa Raptors, gdyż przeciwko Toronto słoweński zawodnik zdobył “tylko” 26 oczek (to jego najgorszy wynik od końcówki października), choć nadrobił to w innych aspektach gry, bo zebrał z tablic aż 15 piłek oraz rozdał siedem asyst. Forma Mavs cały czas jest jednak mocno nierówna, a przy mocno wyrównanej walce w konferencji zachodniej każde zwycięstwo może być na wagę złota. Poniedziałkowe starcie z San Antonio Spurs jest więc dla Mavs bardzo ważne – pojedynki wewnątrz Teksasu zawsze dostarczają nam sporo emocji. Teraz jednak Spurs przystępują do meczu w kryzysie, mając na koncie aż pięć porażek z rzędu.

Stawiamy więc, że Doncić w tym spotkaniu znów da Mavericks wszystko to, co ma najlepsze i wykręci takie statystyki, że po zsumowaniu punktów, zbiórek oraz asyst otrzymamy co najmniej 47. Czy udawało mu się to w poprzednich spotkaniach? Sprawdźmy:

  • 26 punktów + 15 zbiórek + 7 asyst = 48
  • 33 punkty + 10 zbiórek + 11 asyst = 54
  • 34 punkty + 6 zbiórek + 9 asyst = 49
  • 24 punkty + 14 zbiórek + 8 asyst = 48
  • 38 punktów + 14 zbiórek + 10 asyst = 62
  • 27 punktów + 7 zbiórek + 7 asyst = 41

Jak widać, ostatnie pięć spotkań to bardzo dobre wyniki i osiągi lidera Mavs. Po raz ostatni dobić do 47 nie udało mu się 6 listopada w starciu z Orlando Magic. W związku z tym liczymy, że dziś potwierdzi znakomitą ostatnio formę i zaliczy kolejne bardzo dobre spotkanie, po którym nie milknąć będą zachwyty nad jego postawą. Warto dodać, że Doncić w domowych spotkaniach notuje w tym sezonie średnio 31 punktów, 12 zbiórek oraz 8 asyst i na taką linijkę z pewnością mamy dziś nadzieję.

Zdarzenie: Phoenix Suns – Boston Celtics

Typ: Aron Baynes Over 12.5 Points

Kurs: 1.83

Aron Baynes ma za sobą najgorsze swoje spotkanie w tym sezonie. Wcześniej dawał kibicom – nie tylko zresztą Suns – sporo powodów do radości, lecz przeciwko Atlanta Hawks szybko wpadł w problemy z faulami i koniec końców zakończył zmagania z dorobkiem zaledwie trzech punktów (to jego najgorszy wynik w całym sezonie i pierwszy raz od dziewięciu spotkań, gdy nie dobił do granicy 12 oczek). Jakby tego było mało, po raz pierwszy w trwających rozgrywkach ani razu nie trafił za trzy. Baynes miał kilka dni na odpoczynek i w poniedziałek spróbuje wymazać tamten występ, a będzie miał do tego bardzo wyjątkową okazję.

Suns zmierzą się bowiem u siebie z drużyną Boston Celtics, która właśnie przegrała swój pierwszy mecz od 23 października. Celtowie zagrają w back-to-back i będzie to dla nich trzeci mecz w ciągu czterech dni, dlatego to doskonały moment dla Słońc, by pokonać wyżej notowanego rywala. Dlaczego będzie to jednak wyjątkowa okazja dla Baynesa? Celtics to jego były klub. To właśnie w ich barwach Australijczyk spędził dwa poprzednie sezonu, to także za namową sztabu Celtics zaczął rzucać zza łuku, co teraz przynosi znakomite efekty. Bostończycy latem zrobili jednak reset, a by pozyskać potrzebne środki do podpisania umowy z Kembą Walkerem musieli pozbyć się właśnie Baynesa.

Teraz podkoszowy będzie mógł jednak udowodnić, że może trzeba było poszukać jakiegoś innego sposobu i nie pozbywać się go tak łatwo. Baynes przed meczem z Hawks wcześniej spisywał się bardzo dobrze, wciąż doskonale zastępując zawieszonego DeAndre Aytona. Jego poprzednie mecze to kolejno 24, 20, 15, 23, 14 oraz 20 punktów. Liczymy więc, że w poniedziałek wróci do dobrego grania, a zapewnić ma to dodatkowa motywacja wynikająca ze starcia z byłym klubem. W związku z tym zdobycie 13 oczek w tym spotkaniu nie powinno być dla Baynesa większym problemem – trzymajmy tylko kciuki, by tym razem obyło się bez problemu z faulami, gdyż jeśli ktoś lub coś ma australijskiego podkoszowego ograniczy to właśnie tego typu kłopoty.

Baner - skubiemy bukmachera

Zdarzenie: Houston Rockets – Portland Trail Blazers

Typ: James Harden Over 52.5 Pts, Rebs, Asts

Kurs: 1.80

James Harden jest bez wątpienia jednym z głównych kandydatów do nagrody dla MVP sezonu regularnego. To, co wyczynia gwiazda Houston Rockets przechodzi ostatnio ludzkie pojęcia, a tak dobrego startu pod względem strzeleckim w historii NBA nie miał jeszcze nikt, nawet Michael Jordan. Doszło do tego, że trener Rockets – Mike D’Antoni – nazwał nawet ostatnio swojego gracza ludzką bazooką. Harden rzeczywiście jest bowiem w niesamowitym gazie i w każdym z trzech ostatnich spotkań zdobywał co najmniej 40 oczek, a jego średnia punktowa po 13 meczach sezonu to już 39.5 punktów na mecz. Choć to dopiero początek rozgrywek to w tej chwili wygląda na to, że Harden pewnie zmierza po kolejną z rzędu koronę króla strzelców.

Ta dobra gra lidera Rockets bardzo mocno powiązana jest również ze świetną dyspozycją Houston w ostatnim czasie. Rakiety mają bowiem na koncie już siedem zwycięstw z rzędu i po tym jak w szalonych okolicznościach Sacramento Kings przerwali w niedzielę serię Boston Celtics to właśnie passa Rockets jest w tej chwili najdłuższa w lidze. W poniedziałek będzie bardzo dobra okazja, by ją przedłużyć, bo naprzeciwko stanie zespół Portland Trail Blazers, który na razie rozczarowuje. Typujemy więc, że linijka statystyczna Hardena w tym meczu będzie razem wynosić co najmniej 53 po zsumowaniu punktów, zbiórek oraz asyst. Kto wie, może nawet starczą same punkty? Blazers mają bowiem ostatnio sporo problemów po bronionej stronie parkietu. To teraz jeszcze rzut oka na ostatnie mecze Hardena:

  • 49 punktów + 5 zbiórek + 6 asyst = 60
  • 44 punkty + 8 zbiórek + 5 asyst = 57
  • 47 punktów + 6 zbiórek + 7 asyst = 60
  • 39 punktów + 4 zbiórki + 9 asyst = 52
  • 42 punkty + 10 zbiórek + 9 asyst = 61
  • 36 punktów + 4 zbiórki + 13 asyst = 53
  • 44 punkty + 10 zbiórek + 6 asyst = 60

Jak sami widzicie, na siedem ostatnich meczów tylko raz nie udało mu się zrobić takiej linijki, która po zsumowaniu dałaby 53 w punktach, zbiórkach i asystach.Łatwo też zauważyć, że jeśli Harden nie dostarcza samemu aż tylu punktów to zamiast tego potrafi znakomicie obsłużyć partnerów i zrobić około 10, do czego zresztą przyzwyczaił nas już w poprzednich sezonach. Biorąc pod uwagę rywala oraz formę Hardena stawiamy, że dziś po raz kolejny zobaczymy fantastyczny mecz w jego wykonaniu.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w PZBuk ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!

  • Tagi