Niestety Warriors minimalnie przegrali po dogrywce z Houston zeszłej nocy. Co ciekawe to mecz był bardzo wyrównany, pomimo dużej przewagi na desce Houston, aż 55 do 35 zbiórek! Durant ciągnął to sam, ale niestety nie dostał odpowiedniego wsparcia od Currego czy Thompsona. Tym razem mecz w Philadelphii o wcześniejszej porze. Warto oglądać, a do dubla dorzucę coś z meczu w Portland. Zapraszam do analizy!

Rejestracja w forBET
Kod rejestracyjny: 
1250
obstawianie nba forbet

Już o 21:30 polskiego czasu na parkiet wybiegną ekipy 76ers oraz Raptors. Co ciekawe w trzecim meczu tej serii to gospodarze zdominowali wydarzenia na boisku i mówiąc kolokwialnie „zdeklasowali” gości z Kanady. Szczerze powiedziawszy przebieg tej serii trochę odbiega od tego co przewidywałem przed tymi pojedynkami. Delikatnie rzecz ujmując Toronto odstaje, szczególnie w ofensywie. Gra defensywna dalej jest na wysokim poziomie, poza tym ostatnim spotkaniem, gdzie stracili 116 punktów. Jednak do tego meczu mieli średnio tylko 92 punkty tracone w tych Play Offach, co jest wynikiem wręcz niesamowitym. Problem pojawia się w rozegraniu piłki i skuteczności w ataku. Sixers mają bardzo wysokich graczy i dobrze odciągają od gry pozostałych zawodników, nie dając im swobody i nawet chwili wolnego miejsca. Toronto oprócz Leonarda i Siakama nie ma kompletnie pomysłu na sforsowanie defensywy rywala. Naprawdę trudno się to momentami ogląda i widać bezradność w ich oczach. Sam Kawhi i Siakam to trochę za mało na grającą bardzo konsekwentnie drużynę Philly.

Typ: Jimmy Butler over 18,5 punktów

Kurs: 1,75

Pod uwagę w swojej analizie biorę punkty Jimmiego Butlera, a dokładnie over 18,5 punktów. Ostatnie dwa mecze pokazały, że można na niego liczyć i powoli rzeczywiście daje się poznać jako lider z prawdziwego zdarzenia. W wygranym meczu z Toronto miał 30 punktów i walnie przyczynił się do ważnego zwycięstwa. U siebie dorzucił 22 punkty, 9 zbiórek i 9 asyst. Często odgrywa rolę drugiego rozgrywającego i zastępuje w tym bardzo dobrze Bena Simmonsa. Myślę, że w tym meczu Toronto znowu będzie musiało się skupić na Joelu Embiidzie. Te dwa starcia u siebie bardzo dobrze go bronili i widać było, że brakuje rosłego Kameruńczyka w ataku. U siebie dorzucił 33 punkty i często był nie do zatrzymanie, co ułatwiło zadanie i pozwoliło pewnie zwyciężyć.

Ten mecz będzie zupełnie inaczej wyglądał i Toronto nie powinno pozwolić na zdobywanie takich łatwych punktów. Stać ich po prostu na zwycięstwo i mam nadzieję, że mecz będzie bardziej wyrównany. Zakładam taki scenariusz, a to również może świadczyć o większej ilości minut dla Jimmiego. Butler często przejmuję końcówkę spotkań i to on błyszczy w czwartych kwartach. Jest to tak zwany clutch player, czyli ktoś kto bierze na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów w zaciętych końcówkach spotkań. Ja liczę, że oprócz kilku pewnych punktów, dorzuci też swoje zza łuku oraz wymusi trochę fauli, co potrafi później skuteczni wyegzekwować na linii rzutów wolnych. Przy agresywniejszej obronie Embiida, to Butler z Harrisem i Reddickiem będą musieli więcej rzucać. Polecam również zbiórki i asysty Jimmiego. Ja pobieram z tego meczu over 18,5 punktów Butlera po kursie 1,75.

Typ: Nicola Jokić under 24,5 punktów

Kurs: 1,83

Drugi mecz odbędzie się w nocy w hali Moda Center, gdzie swoje spotkania rozgrywa Portland. Niesamowite było to poprzednie starcie, gdzie skończyło się dopiero po czwartej dogrywce! Tutaj też mam swoje przemyślenia i wydaje mi się, że najbardziej zmęczony po takim spotkaniu może być Nicola Jokić i to też w jego kierunku spoglądam.

Biorę pod uwagę under punktowy popularnego „Jokera”. Linijka wystawiona jest na 24,5 punkty, więc to wcale nie będzie takie proste dla niego. Głównym argumentem jest liczba minut rozegranych w tym piątkowym spotkaniu i krótki czas na odpoczynek. Nicola rozegrał aż 65 minut co jest rekordem w historii spotkań tej fazy! Do tego dwa dni później jest kolejne starcie. Wiem, że jego linijka w tym meczu wygląda niesamowicie. Zdobył 33 punkty, a do tego dorzucił 18 zbiórek i 14 asyst. Skuteczność również bardzo dobra 13/25 w tym 4/7 za trzy punkty. Jednak te statystyki nie uwzględniają faktu, że Portland, po tym jak w trzeciej kwarcie Jokić rzucił 17 punktów, bardzo dobrze go odcięło w dalszej fazie meczu. W samych dogrywkach rzucił tylko 3 punkty! Tak więc przez blisko 20 minut praktycznie nie udzielał się w ofensywie albo nie trafiał swoich rzutów. Tutaj oczywiście mieliśmy do czynienia z potężnym zmęczeniem, co było widać po jego grze.

Wiem, że to jest młody zawodnik i gwiazda zespołu. Cała gra przechodzi przez jego ręce i ma on najczęstszy kontakt z piłką przy tworzeniu i kreowaniu zagrożenia pod koszem rywali. Portland dobrze wie, że nie może mu pozwolić na takie łatwe zdobywanie punktów i częste asystowanie. Obstawiam, że po tym historycznym spotkaniu, Jokić będzie odczuwał zmęczenie. Przypominam, że Denver rozegrało siedem spotkań w pierwszej rundzie, z trudem odprawiając San Antonio. Te mecze kosztowały ich sporo zdrowia. Jokić właściwie gra najwięcej z całego zespołu. Bez niego na parkiecie Denver nie stanowi takiego zagrożenia, a i też dużo trudniej im znaleźć pozycje rzutowe.

Ich center jest kluczowy w tej rywalizacji, a przy dobrej obronie Portland i „ciężkich nogach” samego Jokica, będzie mu naprawdę trudno o zdobycze punktowe. Zresztą już w drugim meczu u siebie, Trail Blazers potrafili go ograniczyć do 16 punktów i mecz był mocno underowy. Przewiduje podobny scenariusz w tym spotkaniu i słabą skuteczność po obu stronach parkietu. Nie mogą mu również pozwolić na łatwe rzuty dystansowe, bo ostatnio zostawiali mu zdecydowanie zbyt dużo wolnego miejsca. Tak więc podsumowując obstawiam under 24,5 punktów Nicoli Jokica po kursie 1,83. Liczę na przełamanie i życzę powodzenia!