W zeszłym tygodniu typowane przeze mnie walki potoczyły się po mojej myśli i trafiliśmy dubel. Tym samym wracamy w tym roku na plus. Najbliższe UFC odbędzie się w Londynie, więc nie trzeba zarywać nocki. Tym razem w tekście dwie analizy – interesującego starcia wieczoru pomiędzy Tillem oraz Masvidalem i Mike Grundy pod typ po kursie 2,45 z Narimanim.

Rejestracja w LV BET
Kod promocyjny: 1500PLN

Skuteczność typów MMA w 2019 roku: 6/9

Profit/Strata na kuponach MMA w 2019 roku: +56,96

Zdarzenie:  Nad Narimani vs Mike Grundy

Typ: Mike Grundy

Kurs: 2,45

W tym typie idę z wielką wiarą w zapasy. Już dwa tygodnie temu zobaczyliśmy, że ta płaszczyzna jako bazowa daje niesamowite efekty i mam tutaj na myśli przykłady Bena Askrena czy Kamaru Usmana. Przyznam, że jeszcze kilkadziesiąt dni temu nie miałem większego pojęcia o takim fighterze jak Mike Grundy. Jednak natknąłem się na tekst na jego temat, zagłębiłem w jego postać oraz analizę tego starcia i uważam, że warto tutaj zaryzykować typ na underdoga.

Zawodnik obstawiany przeze mnie trenuje na co dzień z Tillem w Team Kaobon. Jego rekord to jedenaście wygranych, z czego osiem ostatnich starć to wiktorie. W zawodowej karierze odniósł tylko jedną porażkę. Mike Grundy był brązowym medalistą w zapasach na Igrzyskach Wspólnoty Narodów. Co najważniejsze, te umiejętności przenosi do mieszanych sztuk walki i jego parter oraz klincz stoi na wysokim poziomie. Potwierdza to chociażby osiem wygranych przez poddanie. Może jego stójka nie jest jeszcze solidna, ale dwa tygodnie temu Askren pokazał, że w wymianach ciosów nie czuje się najlepiej, ale mimo to wygrał z czołowym zawodnikiem wagi półśredniej. Oczywiście nie porównuje tutaj znakomitego, amerykańskiego zapaśnika do Brytyjczyka. Jednak Narimani to też nie Lawler. Faworyt bukmacherów tego starcia może mieć przewagę w stójce, ale klincz i parter to niezaprzeczalnie większa przewaga na korzyść zawodnika przeze mnie typowanego i w tym upatruje okazji.

Mike Grundy trenuje zapasy przez całe życie, natomiast Nad Narimani nabył te umiejętności w trakcie swojej kariery MMA. Ten fakt daje mi wiarę nie tylko w klincz obstawianego przeze mnie Anglika… ale także w jego siłę oraz wytrzymałość. Jako ciekawostkę mogę jeszcze napisać, że w środę kurs na wygraną Grundy’ego w Fortunie wynosił 2,85… ale doszło do spadków.

Skąd taki mnożnik? Debiutant w klatce UFC nie walczył od dwóch lat. Jego rywal jest solidny, bo ma na swoim koncie już dwa starcia w największej organizacji MMA na świecie i to zwycięskie, ale czasami trzeba zaryzykować – z wiarą w zapasy!

Zdarzenie:  Darren Till vs Jorge Masvidal

Za faworyta tego starcia uważam Darrena Tilla, aczkolwiek nie mam tutaj takiej pewności jak chociażby przed tygodniem przy Dos Santosie. W związku z kursem 1,38 nie ma typerskiego sensu stawiać tu na Anglika. Jednak starcie jest na tyle intrygujące, że przedstawię Wam analizę pojedynku.

Darren Till przystępuje do tego boju po swojej pierwszej zawodowej przegranej w MMA. Chociażby taki stan rzeczy wstrzymuje mnie tutaj przed pewnym przewidywaniem… tym bardziej, że poza walką z Donaldem Cerronem Brytyjczyk nie miał tak naprawdę przekonującej wygranej z czołowym zawodnikiem. Można założyć, że Anglik znowu będzie wywierał presję i szedł w klatce do przodu. Tym bardziej, że będzie większym zawodnikiem od Masvidala. Darren Till ścina wiele kilogramów do kategorii półśredniej i widząc jego sylwetkę we wtorek zastanawiałem się skąd on jeszcze będzie tracił wagę? Z kolei Amerykanin w przeszłości rywalizował w niższej, lekkiej dywizji. Zawodnik American Top Team ma wysokie umiejętności pięściarskie, ale pytanie czy da radę pokazać swój kunszt z o wiele większym i także utalentowanym w stójce Tillem? Parter? Anglik pokazał, że obronę obaleń ma bardzo dobrą. Z pewnością pomaga mu fakt, że jest zawsze większy od swoich rywali. Jednak zatrzymanie w tej płaszczyźnie Tyrona Woodley’a o czymś świadczy.

Myśląc o atutach Masvidala i mając w pamięci najlepszą wersję Tilla nie widzę, aby Amerykanin wykorzystał swoje atuty i chociażby był w stanie prowadzić walkę prostymi. Przez chwilę pomyślałem o pojedynkowaniu się underdoga tego starcia w dystansie. Jednak przecież Darren Till ograniczył w tej płaszczyźnie Stephena Thompsona. Również faworyzuję Anglika, ale widzę szanse Masvidala. Co prawda Amerykanin jest po dwóch porażkach, ale przegrane z Maią i Wonderboy’em nie przynoszą mu ujmy. Z resztą starcie z tym ostatnim ze strony zawodnika American Top Team było ciekawsze niż to, co pokazał Till w wygranym starciu z karateką. Doświadczenie jest po stronie Masvidala. Na pewno będzie interesująco, a ta walka da podstawy do kolejnych analiz! Tym bardziej, że potencjalny rywal wygranego to… Ben Askren, który zjawi się w Londynie.