W euroligowym rozkładzie jazdy na dzień dzisiejszy zaplanowane zostały cztery spotkania. Ja natomiast zabrałem się za przeanalizowanie dwóch najpóźniej rozgrywanych meczów. Najpierw, przyjrzymy się odbywającej się o godzinie 20:45 w Hali Mediolanum Forum rywalizacji dwóch ekip z najwyższym bilansem: Olimpii Mediolan oraz Anadolu Efes Stambuł. Później zaś przeanalizujemy rozpoczynającą się o godzinie 21:00 potyczkę Valencii z Chimkami Moskwa. Sądzę, ze i dziś emocji na parkietach Euroligi nie braknie, więc będzie co oglądać i przede wszystkim, co typować. Zapraszam na dzisiejszą analizę i życzę przyjemnej lektury.

 1000 złotych od depozytu na start + 49 bonus za aplikację mobilną!

Dołącz do Totolotka już teraz!

Skuteczność typów na Euroligę: 19/35

Profit/strata w typach na Euroligę: -1206 PLN

AX Armani Exchange Olimpia Mediolan vs Anadolu Efes Stambuł

Podopieczni Ettore Messiny w ubiegły wtorek zakończyli wspaniałą serię zwycięstw ekipy Maccabi Tel Awiw i dalej mogą tytułować się mianem ekipy niepokonanej we własnej hali, jeżeli chodzi o Euroligę. W krajowej Lega A zawodnicy z Mediolanu przegrali natomiast dwa mecze we własnej hali, ostatnio 13 października z występującym w FIBA Champions Leagie New Basket Brindisi. Pomimo, że na krajowym podwórku najlepiej nie jest, to w Eurolidze Olimpia gra na miarę swoich play-offowych aspiracji i z bilansem 7-2 znajduje się na czele tabeli. Ekipa ta gra bardzo rozważny i zorganizowany basket, który cechuje wysoka skuteczność z gry (zwłaszcza zza łuku) oraz dobra gra na tablicach. Mediolańczycy powoli budują sobie pozycje rzutowe, dogrywając pod kosz lub rozrzucając obronę rywali i rzucając z dogodnych pozycji. Najlepszym graczem backcourtu Olimpii jest jej najskuteczniejszy (15,7 PPG) i najczęściej asystujący (5,7 APG) zawodnik: Hiszpan, Sergio Rodriguez. Bardzo ważną rolę w zespole pełni także duet podkoszowych: Kaleb Tarczewski i Luis Scola, którzy razem dają drużynie 12,5 zbiórki na mecz, średnio 5 tablic co mecz dokłada także Artūras Gudaitis, lecz on dziś przeciwko Anadolu nie wystąpi. Olimpia dysponuje jednak czterema solidnymi graczami podkoszowymi, gdyż poza wymienioną trójką istotnym elementem jej frontcourtu jest Paul Biligha.

Wicemistrzowie Euroligi imponują formą podobnie, jak w ubiegłym sezonie. Po dziewięciu kolejkach sezonu zasadniczego Euroligi są na czele ligi z bilansem 7-2, w dodatku notują serię sześciu wygranych meczów (biorąc pod uwagę także mecze ligowe) z rzędu. W rozgrywkach krajowych idzie podopiecznym Ergina Atamana równie dobrze, bowiem ponieśli tylko jedną porażkę ligową. Zespół ze Stambułu dysponuje świetnym backcourtem, który doskonale dzieli się piłką, rzadko traci posiadania, skutecznie broni na linii rzutów trzypunktowych, a także rzuca dużo oczek. Obwodowe duo Micić-Larkin dostarcza swojej ekipie średnio ponad 37 punktów w meczu, a sam Micić dokłada do tego statystycznie 6,8 asysty. Bardzo ważnym ogniwem zespołu jest także środkowy, Bryant Dunston, zapewniający swojej drużynie sporą ilość zbiórek, jednak jego występ w dzisiejszym meczu stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Problemem tej ekipy jest jej niezbyt głęboka rotacja. Kluczowi trzej zawodnicy, czyli wspomniani Larkin, Micić i Dunston spędzają sporo czasu na parkiecie i w przypadku kontuzji, któregoś z nich (tak, jak teraz w przypadku Dunstona) gra całej ekipy automatycznie traci na jakości. Co prawda, Anadolu wygrało we wtorek z Asvelem na wyjeździe, jednak Olimpia jest ekipą o wiele lepszą i dziś przyjezdnym wywalczyć zwycięstwo będzie dużo trudniej niż przed dwoma dniami.

Statystyki

  • Obie ekipy w rozgrywkach Euroligi notują bilans 7-2, Olimpia 5-0 u siebie, a Anadolu 3-1 w delegacjach
  • Gospodarze w rozgrywkach Lega A zajmują 6. pozycję w tabeli a ich bilans meczów to 5-4
  • Zespół ze Stambułu w rozgrywkach ligi tureckiej jest na 2. miejscu w tabeli z bilansem 7-1
  • Anadolu wygrało 6 ostatnich meczów z rzędu
  • Olimpia ma najwyższą w całej Eurolidze skuteczność w rzutach za 3 punkty: 44,5%
  • Goście trafiają 84,1% rzutów wolnych, co daje im 2. pozycję w tym rankingu
  • Ekipa Ergina Atamana traci 10,9 posiadania na mecz, mniej strat o 0,1 notuje tylko Panathinaikos
  • Vasilije Micić jest drugim najczęściej asystującym zawodnikiem Euroligi (6,8 APG), jest też drugi pod kątem liczby trafionych rzutów za trzy (25 3PM) oraz drugi (ex-aequo z Facundo Campazzo) w przechwytach (1,9 SPG), traci jednak średnio 3,7 piłek na mecz, więcej strat notuje tylko Nick Calathes
  • Bryant Dunston notuje średno 1,6 bloku na mecz, co daje mu 2. miejsce w euroligowym rankingu bloków
  • W 9 ostatnich potyczkach tych ekip w ramach Euroligi, z każdym razem wygrywał gospodarz: 5 razy Anadolu, 4 razy Olimpia

Co typuję?

Patrząc na rywalizację tych ekip na przestrzeni ostatnich sezonów w oczy rzuca się przede wszystkim jeden fakt. Od kwietnia 2015 roku w meczach pomiędzy Olimpią a Anadolu zawsze wygrywała drużyna grająca na własnym parkiecie. Od 2011 roku zaś, goście zwyciężali tylko dwukrotnie, a od tego czasu ekipy te zdążyły ze sobą zagrać w Eurolidze już osiemnaście razy. Dziś również jako faworytów uważam drużynę gospodarzy, którzy są bardzo dobrze broniącą obwodu (czym mogą napsuć krwi na przykład Larkinowi) oraz silną na tablicach ekipą. Sądzę, że brak Dunstona w strefie podkoszowej będzie kluczowy dla losów tego meczu. We wtorek dużą stratą dla Maccabi okazał się brak Casspiego i ostatecznie nie udało się Mistrzom Izraela wywieźć z Mediolanu zwycięstwa. Sądzę, że dziś będzie podobnie i Olimpia wygra ten mecz, zachowując miano ekipy niepokonanej na własnym parkiecie w rozgrywkach Euroligi.

Typ: Olimpia wygra mecz

Kurs: 1,55

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Valencia Basket vs Chimki Moskwa

Tryumfatorzy ubiegłorocznego Eurocupu są jedną z czterech euroligowych ekip, które nie zdołały zwyciężyć ani jednego wyjazdowego spotkania. We własnej hali zespół prowadzony przez Jaume’a Ponsarnau zwyciężył jednak trzy z pięciu domowych pojedynków, a dziś przed nim kolejny mecz rozgrywany przed własną publicznością. Ogromnym plusem tej ekipy jest jej zbilansowany skład i szeroka rotacja, która nie eksploatuje zanadto kluczowych zawodników. Najwięcej grającym zawodnikiem Valencii jest jej środkowy Bojan Dubljević, który spędza na parkiecie średnio niecałe 23 minuty. Balans widoczny jest także w zdobyczach punktowych, gdyż wybijają się tylko rzeczony Dubljević (12 PPG) oraz rozgrywający, Jordan Loyd (12,9 PPG). Sęk w tym, że gołym okiem widać, że brakuje tej drużynie jakości. Valencia ma problemy z defensywą, jej rywale trafiają co drugi wykonywany rzut, przez co traci ona niemal 82 punkty w każdym meczu. Nieco lepiej jest w ofensywie, jednak ta bazuje głównie na pick and rollach oraz dograniach w pomalowane, głównie do Dubljevicia. Trudno jednak się temu dziwić, gdyż zza łuku ekipa ta rzuca kiepsko, więc stara się jak najbardziej przybliżać do kosza. Oddać Valencii należy jednak to, że na ogół traci niewiele posiadań, a jej przeciwnicy piłkę uzyskują na ogół w efekcie niecelnych rzutów hiszpańskiej ekipy i jej stosunkowo słabej postawy na tablicach.

Zespół prowadzony przez Rimasa Kurtinaitisa gra w sposób najbardziej odpowiadający aktualnym koszykarskim trendom, zwłaszcza za oceanem: śmiertelnie skutecznie w ataku, lecz słabo w obronie. Taki styl gry pozwala jednak Chimkom notować bilans na poziomie 6-3 oraz dzierżyć miano niepokonanej na własnym parkiecie ekipy. Dziś jednak Moskwian czeka drugi z rzędu wyjazd. We wtorek ponieśli oni wysoką porażkę z Realem, a sam mecz był istną strzelaniną, bowiem wpadło w nim aż 180 punktów! Jak już wspomniałem, defensywa Chimek pozostawia wiele do życzenia, ponieważ zespół ten traci na ogół bardzo dużą liczbę punktów. Bierze się to jednak nie tylko ze słabszego krycia oraz skuteczności rzutowej rywali, ale także z wysokiego tempa, jakie narzuca ten zespół i sporej liczbie oddawanych rzutów. W ataku zaś zespół moskiewski jest bardzo skuteczny i groźny, zwłaszcza zza łuku. Centralną i absolutnie kluczową postacią tej ekipy jest jej rozgrywający, Alexey Shved, który notuje liczby na poziomie 20,2 PPG, 5,3 APG, ale również 3,6 TOPG, spędzając średnio 29 minut na placu gry. Drugim, bardzo ważnym graczem obwodowym Chimek jest stanowiący boiskowe przeciwieństwo Shveda, Serb Stefan Jović, który jest aktualnie najlepszym przechwytującym Euroligi (2 SPG). Z graczy frontcourtu dobrą robotę wykonuje Devin Booker, który skutecznie broni oraz sporo zbiera i gra na wysokiej skuteczności rzutowej wykoszącej 62% i aż 88% w rzutach wolnych.

Statystyki

  • Gospodarze są na 15. miejscu w tabeli Euroligi z 3 zwycięstwami na koncie (3-2 we własnej hali)
  • Zespół Rimasa Kurtinaitisa po 9 rozegranych meczach jest na 7. miejscu z bilansem 6-3 (2-3 na wyjazdach)
  • Valencia w lidze ACB jest na 10. miejscu, a jej bilans to 4-5
  • Chimki z kompletem 7 zwycięstw przewodzą w tabeli VTB United League
  • Ekipa Jaume’a Ponsarnau wygrała trzy ostatnie mecze we własnej hali, w tym dwa w Eurolidze
  • Goście rzucają średnio 85,8 pkt/mecz, co czyni ich trzecią najlepszą ofensywą rozgrywek, tracą jednak aż 84,9 pkt/mecz, przez co mają drugi najgorszy defensywny wskaźnik w całej Eurolidze
  • Chimki trafiają 83% rzutów wolnych, są na 3. pozycji w tym rankingu
  • Valencia ma drugą najsłabszą skuteczność w rzutach zza łuku (33,8%)
  • Alexey Shved jest drugim najlepszym strzelcem Euroligi (20,2 PPG), jest jednak 3. w stratach (3,6 TOPG)
  • Stefan Jović to najlepszy przechwytujący rozgrywek, notuje bowiem 2 przechwyty na mecz
  • W 9 ostatnich potyczkach obu ekip (2 w Eurolidze i 7 w Eurocupie) tylko raz wygrała drużyna przyjezdna i były nią Chimki

Co typuję?

Spojrzywszy na dzisiejszy euroligowy terminarz i zwróciwszy uwagę na mecz Valencii z Chimkami przyszła mi do głowy jedna myśl: over! Pozostało mi tylko wybrać, czy zagram na liczbę punktów obu zespołów, czy któryś konkretny. Wybór padł na over punktowy drużyny przyjezdnej. Chimki są w ataku bardzo skuteczne, rzucają mnóstwo punktów w niemal każdym meczu, a jedną z jej broni są rzuty za trzy punkty, przed którymi Valencia póki co średnio umie się bronić. Zespół Valencii gra na ogół słabo w obronie, a jego ostatnie mecze również są bardzo overowe. We wtorek do Walencji przyjechała ekipa Zenita i mimo, że rzucła 90 punktów, nie zdołała wygrać meczu. Dlatego też nie pokuszę się dziś na wytypowanie zwycięzcy tego meczu (choć moim zdaniem większe szanse mają na to Chimki), a zaproponuję over Chimek po linii 84,5, która biorąc pod uwagę oferowany przez bukmachera kurs, wydaje się być korzystnym wyborem. Goście mogą być nieco podrażnieni wtorkową porażką, a daleko przemieszczać się nie musieli, więc sądzę, że dziś możemy się spodziewać naprawdę sporej ilości punktów z ich strony.

Typ: Chimki powyżej 84,5 punktów w meczu

Kurs: 1,85

Kupon euroliga czwartek

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!