fot. Daniel Hambury

Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów przyszła pora na spotkania Europa League, w której również nie brakuje ciekawych starć. Jednym z nich z pewnością będzie potyczka Realu Sociedad z Manchesterem United. Niedługo po zakończeniu hiszpańsko – angielskiej rywalizacji rozpocznie się starcie portugalskiej Benfici z Arsenalem. Czy ekipy z Premier League zdołają wywalczyć korzystne wyniki w pierwszych spotkaniach 1/16 finału Ligi Europy? Typowanie rozgrywek grupowej Ligi Europy zakończyłem z profitem 120 PLN, liczę, że również faza pucharowa da nam zarobić.  Zapraszam do lektury.

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Betclic

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Real Sociedad vs Manchester United (18.02. godz.18:55)

Rozpoczynamy od hiszpańsko – angielskiej pary, w której każda z ekip ma uzasadnione podstawy, aby wierzyć w awans do kolejnej rundy. Real Sociedad zakończył zmagania grupowe na drugim miejscu, ustępując tylko drużynie Piotra Zielińskiego, a więc Napoli. Hiszpanie w 6 dotychczas rozegranych spotkaniach Ligi Europy odnieśli 2 tryumfy, 3-krotnie dzielili się punktami i raz zeszli z boiska pokonani. Drużyna prowadzona przez Imanola Algulacila wygrała 2 ostatnie mecze ligowe i pokazała się w nich z naprawdę dobrej strony. Odejście Williana Jose wpłynęło pozytywnie na postawę szwedzkiego snajpera, Alexandra Isaka, który w 5 poprzednich starciach 5 razy trafiał do siatki. O 21-latku mówi się, że jest to jeden z najbardziej utalentowanych graczy występujących na co dzień w słonecznej Hiszpanii i to właśnie na nim defensorzy United powinni skupić swoją uwagę.

Gra ofensywna Realu Sociedad opiera się w głównej mierze na atakach skrzydłami, ważna będzie też dyspozycja Davida Silvy, który ma kolosalny wpływ na poczynania całego zespołu. Ekipa z San Sebastian potrafi stwarzać sytuacje podbramkowe, a także zdobywać gole w starciach z gigantami La Liga. Choćby w styczniowej potyczce pucharowej z Barceloną, ówcześni gospodarze oddali aż 17 uderzeń na bramkę rywala, a ter Stegena pokonał błyskotliwy Oyrzabalal. Defensywę United czeka więc trudne zadanie, a biorąc pod uwagę jesienne występy „Czerwonych Diabłów” w LM, absolutnie nie można być pewnym zwycięstwa Anglików. Wiadomo, że od odpadnięcia z Champions League minęło sporo czasu, a Ole Gunnar Solskjaer nie po raz pierwszy wyciągnął drużynę z kryzysu, norweski trener wciąż ma jednak nad czym pracować.

Ekipa z Old Trafford ciągle marzy o zdobyciu pierwszego od 7 lat tytułu mistrzowskiego na krajowym podwórku, na ten moment strata do liderującego Manchesteru City wynosi 7 punktów. Brytyjskie drużyny często z przymrużeniem oka traktują rozgrywki Ligi Europy, a trenerzy w bój posyłają graczy rezerwowych – i tu właśnie należy upatrywać szansy Hiszpanów. Nie tak dawno, wszystkie mankamenty obronne ekipy United obnażył Everton, który zapakował Davidowi de Gei 3 gole. W ostatniej kolejce, podopieczni Solskjaera ponownie stracili bramkę, tym razem z beznadziejnym West Bromem. Defensywa angielskiej drużyny nie jest więc murem nie do przejścia, a wobec regularnie strzelającej ofensywy Realu Sociedad, przypuszczać można, że także dziś rywale Manchesteru United będą mieć swoje szanse na zdobycie bramki.

Statystyki:

  • Real Sociedad zajął 2. miejsce w grupie LE, zdobył w niej 9 punktów.
  • Hiszpanie w rozgrywkach ligowych strzelili 37 goli w 23 meczach.
  • Ekipa z San Sebastian zdobywała bramkę w każdym z 10 ubiegłych spotkań.
  • Alexander Isak zdobył 5 trafień w 5 poprzednich starciach.
  • Manchester United zajął 3. miejsce w grupie LM, zdobył w niej 9 punktów.
  • Piłkarze z Old Trafford są wiceliderem Premier League, mają w niej 46 oczek.
  • Podopieczni Solskjaera stracili 31 bramek w 24 kolejkach ligowych.
  • W 3 poprzednich starciach United straciło 4 bramki.

Podsumowanie:

Na omawianą potyczkę proponuję dwa zakłady. Pierwszym, ciekawym zdarzeniem na singla jest bramka błyszczącego formą Alexandra Isaka. Szwed zanotował 5 trafień w 5 poprzednich starciach i również dziś będzie sporym zagrożeniem dla defensywy United. Druga, nieco bezpieczniejsza propozycją zakłada, iż Hiszpanie zdobędą w dzisiejszym meczu 1 lub 2 bramki. Real Sociedad strzela sporo goli, ma ciekawych piłkarzy w ataku, a obrona angielskiego zespołu zdecydowanie nie jest murem nie do przejścia. Jednocześnie, trzeba mieć na względzie, że jest jeszcze mecz rewanżowy, więc ekipa, która obejmie prowadzenie nie będzie nacierać przez 90 minut, ale raczej cofnie się do defensywy. W związku z tym, uważam, iż umówni gospodarze nie rozstrzelają się zbytnio, ale po ewentualnie zdobytym trafieniu postawią na nieco spokojniejszą grę.

Typ: gol Alexandra Isaka

Kurs: 2,75

Typ: gole Realu Sociedad 1-2

Kurs: 1,54

grupa 37

Benfica vs Arsenal (18.02. godz. 21:00)

Przenosimy się do Włoch, a konkretnie na Stadio Olimpico, gdzie zobaczymy starcie portugalsko – angielskie. Benfica jest jednym z dwóch przedstawicieli Primeira Ligi i już w fazie grupowej pokazała się z ciekawej strony. Polscy kibice z pewnością pamiętają spotkania Lecha Poznań właśnie z tą ekipą. Ostatecznie podopieczni trenera Jorge Jesusa zajęli drugie miejsce w grupie ustępując podopiecznym Stevena Gerrarda. Jakiś czas temu w klubie wybuchło ognisko zakażeń koronawirusem, wszyscy piłkarze powrócili jednak do zdrowia i znów prezentują przyjemny dla oka, ofensywny futbol. W tej drużynie obserwujemy ciekawe połączenie młodych, zdolnych wychowanków z doświadczeniem w postaci Otamendiego, czy Vertonghena. Efektem takiej polityki klubu jest obecnie 4. miejsce w ligowej hierarchii i 33 zdobyte bramki w 19 spotkaniach na swoim podwórku.

Już w fazie grupowej Ligi Europy Portugalczycy strzelali jak na zawołanie, bowiem w 6 meczach zdobyli aż 18 trafień. Oczywiście, Arsenal to zupełnie inna półka aniżeli Standard Liege, czy wspomniany wcześniej Lech Poznań, mimo to należy spodziewać się odważnego futbolu ze strony formalnych gospodarzy dzisiejszego starcia. Jeszcze lepiej w rozgrywkach grupowych zaprezentował się Arsenal. O dziwo, rezerwowa jedenastka „Kanonierów” bez problemu wywalczyła zwycięstwo w 1. etapie rozgrywek, po drodze nie gubiąc nawet punktu. I tutaj również oglądaliśmy popisy strzeleckie, bowiem Londyńczycy zapakowali rywalom aż 20 bramek w 6 spotkaniach. Podopieczni Artety w 5 meczach strzelali 3 lub 4 bramki i zaprezentowali się z dużo lepszej strony, aniżeli w rozgrywkach Premier League.

Znów wracamy do kwestii podejścia menadżerów z Premier League do rozgrywek Ligi Europy. Brytyjskie media przewidują, że Mikel Arteta  postawi dziś na skład, który występuje co tydzień w lidze angielskiej, a rezerwowi, którzy bez problemu wywalczyli zwycięstwo w grupie, tym razem zasiądą na ławce rezerwowych. Zagrać ma przede wszystkim Aubameyang, który w spotkaniu przeciwko Leeds zanotował swój pierwszy hat-trick w Premier League. Oprócz niego, w wyjściowej jedenastce najpewniej sobaczymy też Pepe, Sakę, czy Emile’a Smith Rowe’a. Potencjał ofensywny „The Gunners” będzie więc gigantyczny, a same zawody powinny być dzięki temu jeszcze ciekawsze.

Statystyki:

  • Benfica zdobyła 12 punktów w grupie i awansowała z 2. miejsca.
  • Portugalczycy strzelili aż 18 bramek w fazie grupowej.
  • Podopieczni Jorge Jesusa w lidze zajmują 4. pozycję, mają na koncie 38 oczek po 19 kolejkach.
  • W spotkaniach ligowych z udziałem Benfici pada średnio 2,6 gola na mecz.
  • Arsenal wygrał 6 spotkań w fazie grupowej i zanotował bilans goli 20:5.
  • „Kanonierzy” w 5 meczach grupowych zdobyli minimum 3 gole.
  • Piłkarze Artety są na 10. miejscu w Premier League, zdobyli 34 punkty.
  • Ostatnie spotkanie Arsenalu to wygrana 4:2 z Leeds United.

Podsumowanie:

Patrząc na dotychczasowe poczynania obu ekip w Lidze Europy, mamy prawo spodziewać się ciekawego, otwartego spotkania na Stadio Olimpico. Obie drużyny strzelały multum bramek w fazie grupowej, każda z ekip ma ciekawych piłkarzy ofensywnych. Pomimo faktu, iż za tydzień odbędzie się rewanż, wielce prawdopodobne, że już dziś obejrzymy ofensywny mecz, w którym każda z ekip zdobędzie przynajmniej 1 trafienie. Trzymam kciuki za czwartkowe kupony, możecie je uzupełnić innymi naszymi propozycjami, które znajdziecie tutaj.

Typ: BTTS

Kurs: 1,63

Zakład bez ryzyka w Betclic – zwrot na konto depozytowe do 50 PLN

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
kupon nr 2 na LE 18.02. betclic
kupon na LE 18.02 betclic