Obrazek wyróżniający: materiały prasowe

– Zawodnik grający zawodowo w Superlidze powinien przestrzegać zasad higieny i posiadać wiedzę w temacie takich zagrożeń, a informacji o koronawirusie mamy wszędzie dużo, czy to w internecie czy w telewizji – mówi serwisowi Zagranie.com Hubert Kornecki, obecnie reprezentujący barwy Stali Mielec.

Kamil Piłaszewicz: Jako, że spisałem się na wywiad z piłkarzem ręcznym, to zapytam pierw, jak w ostatnich miesiącach dbają o ręce zawodnicy tego sportu?

Hubert Kornecki: – Żadnego przypadku zakażeniem CoronaVirusem u nas w zespole nie ma, więc chyba dobrze dbamy o ręce. (śmiech)

Ale tak już na poważnie, to w świecie handballu o przypadku wykrycia CoronaVirusa u sportowców, powinno się słyszeć najczęściej, prawda?

– Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie! (śmiech)

Coraz więcej imprez albo odbywa się bez kibiców albo w ogóle są odwoływane, jak chociażby KSW53. Według Huberta Korneckiego przez CoronaVirusa najbardziej cierpi świat sportu?

– Nie wiem, czy najbardziej, ale myślę, że w dużym stopniu tak. Trzeba pamiętać też np. o zamkniętych szkołach. Myślę, że to trochę większy problem, bo dzieci przerywają edukację, niektórzy rodzice potrzebują zorganizować opiekę dla dzieci, by pracować i to są sprawy ważniejsze, niż wydarzenia sportowe.

W dniu 12 marca bieżącego roku zawieszono wszystkie rozgrywki piłki ręcznej w Polsce. Co sądzisz o tej decyzji?

– Wielka szkoda, że nie możemy dokończyć sezonu, jednak tak jak wspominałem, zdrowie i bezpieczeństwo są najważniejsze i sądzę, że to najlepsze rozwiązanie.

Hubert Kornecki w nowych barwach

Źródło: materiały prasowe

„Lepiej zabezpieczać, niż leczyć” – wedle zasady, którą kierował się zespół podejmujący decyzję odnośnie organizacji imprez masowych w Polsce, można powiedzieć, że mają rację?

– Myślę, że to dobre rozwiązanie, bo nie ma co ryzykować rozprzestrzenieniem się wirusa na dużą skalę.

Zakładając, że przychodzę do Stali Mielec jako nabytek transferowy, jakie zalecenia od trenera, tudzież zarządzających osób klubem usłyszałbym w sprawie ochrony przed CoronaVirusem?

– To pytanie trzeba zadać trenerowi lub zarządowi. Zawodnik grający zawodowo w Superlidze powinien przestrzegać zasad higieny i posiadać wiedzę w temacie takich zagrożeń, a informacji o koronawirusie mamy wszędzie dużo, czy to w internecie czy w telewizji.

W szatni jest to temat bardziej do dowcipkowania, czy życia na bieżąco każdą informacją?

– Zdarzają się żarty, ale każdy ma świadomość, że jest to poważna sprawa, bo nikt z zawodników nie chciałby zostać zarażonym i chorować.

Tak już na koniec wywiadu, pozostając w świecie sportu, ma pan wrażenie, że najchętniej uprawianą dyscypliną w tej chwili przez miliony ludzi na całym świecie jest bieg po określone artykuły spożywcze i chemiczne do hipermarketów?

– Znowu nie umiem Ci odpowiedzieć… (śmiech)