Tuesday night w NBA serwuje nam sześć pojedynków. Tym razem na warsztat trafią starcia Pelicans z Lakers oraz Heat z Suns. Jak poradzą sobie Jeziorowcy, pozbawieni swoich liderów? Czy Słońca z Żarami stoczą najgorętszy mecz dzisiejszej nocy? Odpowiedzi na te oraz kilka innych pytań postaram się udzielić w niniejszej analizie. Dziś gramy z forBET, u którego zakładając konto z naszym kodem promocyjnym, otrzymasz bardzo ciekawy bonus powitalny. Zapraszam do analizy i życzę przyjemnej lektury.

Załóż konto z kodem promocyjnym 2480PLN, aby otrzymać:

2080 PLN od depozytu + 200 PLN bez ryzyka + MaxiZysk 200 PLN + 2 tygodnie bez podatku

Koszulka bukmachera forBET
Koszulka bukmachera forBET
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

2000 2080 zł od depozytu + 0 200  bez ryzyka + 200 PLN MaxiZysk + 2 tygodnie bez podatku

standardowa oferta 2200 zł. z naszym kodem: 2480 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 2080 zł ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 200 zł MAXIZYSK: 200 zł BEZ PODATKU: 14 dni

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

New Orleans Pelicans (18-24) vs Los Angeles Lakers (28-15)

Najpierw przyjrzymy się rozpoczynającemu się o godzinie 0:30 naszego czasu starciu Pelicans z Lakers. Spotkanie to odbędzie się w hali Smoothie King Center w Nowym Orleanie. Będzie to druga w tym sezonie potyczka tych ekip. Poprzedni mecz wygrali we własnej hali Lakers, którzy pokonali rywali 112-95.

Prowadzona przez Stana Van Gundy’ego ekipa Pelikanów przez cały sezon gra w kratkę, lepsze mecze przeplatając słabszymi. O ile z ekipami z dolnych rejonów tabeli zwykle potrafią sobie poradzić, tak przy rywalizacji z zespołami lepiej zorganizowanymi w ataku na ogół na wierzch wychodzą problemy z kryciem strefy obwodowej, które skutkują sporymi stratami, a w rezultacie porażkami. Są, co prawda wyjątki od tej reguły, takie jak niedawne zwycięstwo z Clippers, czy ostatnia wygrana przeciwko Nuggets, niemniej jednak Pels od początku sezonu polegają głównie na ofensywie i dynamicznej grze, co nie zawsze przynosi efekty. Dziś w nocy zagrają oni z inną drużyną z LA, a więc z Lakers, a spotkanie to może być szczególnie istotne dla Brandona Ingrama i Lonzo Balla, którzy będą mieli okazję zmierzyć się ze swoim byłym pracodawcą. Występ Balla ze względu na uraz biodra stoi jednak pod znakiem zapytania. NOLA pomimo ujemnego bilansu, dzięki reformie formatu playoffów oraz wyrównanej sytuacji w tabeli Western Conference wciąż mają szansę na grę w fazie postseason, a więc nadchodzący mecz będzie dla nich szczególnie istotny.

Jeziorowcy mają problem, powtarzam: Jeziorowcy mają problem. Od paru tygodni podopieczni Franka Vogela muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Anthony’ego Davisa, który był jak dotąd bardzo skuteczną opcją w ataku, a także bardzo solidnym defensorem. Przed trzema dniami ekipa z Miasta Aniołów przyjęła kolejny cios, mianowicie utratę LeBrona Jamesa, który nabawił się urazu kostki i będzie pauzował przez okres 3-4 tygodni. Jak duża jest to strata, pokazały dwa ostatnie mecze: w pierwszym, czyli w tym, w którym James doznał kontuzji, pozbawieni lidera koszykarze Lakers ulegli Atlancie, a dzień później przegrali z Suns różnicą 17 punktów. Fakt, że zespół ten najbliższe spotkania będzie rozgrywał bez dwóch największych gwiazd, nie jest dla niego dobrym prognostykiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę bardzo dynamiczną sytuację w tabeli Konferencji Zachodniej. Brak doświadczenia, które wnosili na parkiet Davis i James może odbić się przede wszystkim po bronionej stronie parkietu. Czy Lakers w takim składzie przeciwstawią się dynamizmowi Ziona Wiliamssona oraz jego kolegów? Przekonamy się o tym już wkrótce.

Co typuję?

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać do twierdzenia, że goście bez dwóch najważniejszych zawodników nie są już tak mocnym zespołem i ich całkowity potencjał jest w tym momencie znacznie mniejszy. Według bukmacherów faworytami tego starcia są Pelicans, co odzwierciedlają wystawione przez bukmacherów kursy. Osobiście jednak nie zagram tutaj na faworytów (mimo iż rozważałem taką opcję), a wezmę na warsztat podkoszowego Pels, przywoływanego już wyżej przeze mnie, Ziona Wiliamssona. Wychowanek Duke University jest ostatnio w dobrej formie. W poprzednim spotkaniu przeciwko Nuggets zanotował 30 oczek i sądzę, że dziś również może mieć sporo okazji do zdobywania punktów. Lakers w takim składzie, jaki mają teraz nie będą w stanie zapewnić dostatecznego rim protection, co w mojej opinii będą chcieli wykorzystać podopieczni trenera Van Gundy’ego, grając sporą ilość akcji przez Ziona. Sądzę, że linia wystawiona przez bukmachera forBET jest jak najbardziej do przeskoczenia przez atletycznego podkoszowego, dlatego zakładem na over 27,5 punktu omawianego zawodnika otwieramy dzisiejszego dubla na NBA.

forBet
1,83
Zion Wiliamsson powyżej 27,5 punktu

Sprawdź opinie o bukmacherze forBET.

Koszykarskie typy na Zagranie

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Miami Heat (22-21) vs Phoenix Suns (28-13)

Drugim branym dziś pod lupę pojedynkiem będzie odbywająca się o godzinie 1:00 polskiego czasu w hali American Airlines Arena w Miami potyczka miejscowej ekipy Heat z zespołem Suns. Będzie to pierwsze w tym sezonie wzajemne spotkanie obu ekip. W ubiegłej kampanii rozegrały one ze sobą dwa mecze i w obu górą była ekipa, która grała w hali rywala. Wpierw Żary pokonały w Phoenix Słońca 124-108, zaś Suns zrewanżowali się na Florydzie, pokonując Heat 119-112.

Drużyna Heat od samego początku sezonu mierzy się z problemem braków kadrowych. Co chwilę z rosteru trenera Erika Spoelstry wypada jakiś mniej lub bardziej ważny zawodnik, lub cała ich grupa, co negatywnie wypływa na zgranie drużyny jako całości i ma swoje negatywne odzwierciedlenie w wynikach. W tym momencie drużyna z Florydy z bilansem 22-21 zajmuje piąte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej i byłaby w miarę spokojna o udział w playoffach, gdyby nie seria trzech porażek z rzędu podyktowana kolejnymi zawodnikami, którzy wypadli z rotacji. Tym razem na parkiecie przeciwko Suns prawdopodobnie zabraknie byłego zawodnika Słońc, Gorana Dragicia, a także Avreya Bradleya. Niemniej jednak niezmienną jakość dają temu zespołowi tacy zawodnicy jak Jimmy Butler oraz szalejący ostatnio pod koszem rywali Bam Adebayo. Pomimo braku płynności składu jest to zespół zorientowany defensywnie, dobrze broniący, a przez to trudny dla większości ekip ligi.

Na początku sezonu dyspozycja Słońc wprawiała w zaskoczenie sporą rzeszę kibiców i obserwatorów NBA, teraz jednak ich solidna gra i zwycięstwa nie są niczym nowym, co oznacza, że Suns prawdopodobnie wrócą do playoffów po 11 latach przeciętności. Aktualnie podopieczni Monty’ego Williamsa są wiceliderami Western Conference i ulegają w niej jedynie fantastycznie dysponowanej ekipie Jazz, do której tracą 2,5 zwycięstwa. Przedwczoraj bardzo przekonująco pokonali oni osłabionych Lakers, a wcześniej zwyciężyli 113-101 z Timberwolves, czym wzięli rewanż za przegrane dzień wcześniej pierwsze spotkanie. Podobnie, jak nadchodzący rywal, Suns są ekipą grającą raczej defensywną koszykówkę, a w fazie posiadania bardzo powoli i skrupulatnie przygotowują sobie pozycje rzutowe, co jest ogromną zasługą 35-letniego weterana parkietów, Chrisa Paula, który niedawno przekroczył liczbę 10 tysięcy rozdanych asyst w karierze. Doskonałą egzekucję rzutową zapewnia również Devin Booker, a pod koszem coraz lepiej poczyna sobie jedynka draftu 2018, DeAndre Ayton.

Co typuję?

Kursy wystawione przez bukmacherów mówią, że prawdopodobieństwo zwycięstwa jednej, bądź drugiej ekipy rozkłada się niemal 50-50. Osobiście jestem zdania, że nieco większe szanse na zwycięstwo powinni mieć Suns, jednak nie do końca wiadomo jakim składem wyjdą dziś na plac gry gospodarze, w związku z czym zdecyduję się na nieco bezpieczniejszą opcję, a więc under punktowy. Tak, jak wspomniałem, zarówno Heat, jak i Suns to zespoły ukierunkowane defensywnie, do tego dość solidne na bronionej desce, więc nastawiam się tutaj na pokaz basketu w oldschoolowym stylu, okraszonego niskim wynikiem. Typuję zatem poniżej 220,5 punktów. Sądzę, że taka linia jest dostatecznie bezpieczna, a kurs na taki obrót zdarzeń warty zagrania. W mojej opinii jedynym niebezpieczeństwem dla tego zakładu jest ewentualna dogrywka, więc trzymam kciuki za wyłonienie zwycięzcy w regularnym czasie gry. Przypominam jeszcze o naszym kodzie promocyjnym. Powodzenia, typerzy!

forBet
1,57
poniżej 220,5 punktu w meczu

ForBET – 200 PLN bez ryzyka:

  • Zwrot za pierwszy nietrafiony kupon przysługuje osobom, które zarejestrowały konto na www.iforbet.pl z kodem promocyjnym 2480PLN
  • Zwrot przysługuje TYLKO za pierwszy zagrany kupon po rejestracji
  • Kupon musi być zagrany ze środków z salda głównego
  • Jeśli kupon będzie przegrany otrzymasz zwrot postawionej stawki do maksimum 200 PLN
  • Zwrot nastąpi w środkach bonusowych. Bonusem trzeba obrócić 4-krotnie z kursem minimalnym zdarzenia 1,2
  • Aby otrzymać zwrot, napisz na adres marketing@iforbet.pl i podaj swój login. W tytule maila wpisz „Zakład bez ryzyka”
  • Kurs minimalny kuponu 2,00.

kupon double nba, 23.03.2021

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Zaloguj się aby dodawać komentarze