Wczorajszego wieczoru zabrakło jedynie punktów. Wielka szkoda, choć emocji nie brakowało. Moim zdaniem jedno z najlepszych spotkań jak na razie w całym sezonie! Dziś wkraczamy w rewanżowe pojedynki. W nocy czekają na nas jedynie dwa mecze. Skorzystam z okazji i omówię dla was starcie Milwaukee Bucks z Miami Heat oraz Denver Nuggets z Portland Trail Blazers. Przekonamy się w nocy, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w betclicu, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 550 PLN. Zapraszam do analizy!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 550 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

BetclicChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Milwaukee Bucks vs Miami Heat (stan serii 1:0) wtorek 01:30

Pierwsze spotkanie obu ekip przyniosło pięć dodatkowych minut, z których lepiej skorzystali gospodarze. Milwaukee Bucks wyszli na prowadzenie w serii, ale nie przekonali swoją grą kibiców ani zresztą mnie. Bucks wygrali dzięki determinacji oraz braku dyscypliny rywali. Podopieczni Mike’a Budenholzera w pierwszej połowie mieli olbrzymie problemy ze skutecznością oraz obroną rzutów Duncana Robinsona, o którym wspomnę nieco później. Milwaukee to drużyna z potencjałem, gdzie nie tylko Giannis Antetokounmpo zdobywa punkty. Każde podwojenie Greka kończyło się punktami Middletona, bądź Holidaya. Taka sama sytuacja działa się w odwrotną stronę, podwojenie Khrisa to darmowe punkty Greek Freaka, który mając odrobinkę więcej miejsca, potrafi z rywalami zrobić cuda. Po pierwszym spotkaniu mam jednak duży niedosyt grą podopiecznych Mike’a Budenholzera. Przede wszystkim monotonia kolejnych posiadań. Ile można grać w kółko to samo, co nawet nie do końca przynosi jakiś zysk. Koniec końców najlepszy na parkiecie w zielonej koszulce był Khris Middleton, którego zresztą over punktowy obstawialiśmy. Skrzydłowy Bucks zdobył 27 oczek, sześć zbiórek oraz tyle samo kluczowych zagrań. To właśnie on zakończył pojedynek przepięknym rzutem po koźle na pół sekundy przed końcem! Lider, Giannis popisał się 26 punktami, pięcioma asystami i aż osiemnastoma reboundami! Mam nadzieję, że Greek Freak zaczął jeszcze intensywniej pracować nad rzutami osobistymi. MVP All Star trafił zaledwie sześć z trzynastu! Kiedyś się na nim zemści to, że nie zdobywa darmowych punktów dla swojej drużyny. Kolejnym double double popisał się Jrue Holiday, który trafiał ze skutecznością idealnie 50%! Rozgrywający Bucks zdobył 20 punktów, jedenaście zbiórek oraz pięć asyst. Jak ktoś lubi grać wysokie kursy, to polecam raz na jakiś czas puścić kupon z jego double double! Fantastyczne spotkanie rozegrał Brook Lopez, który zainkasował aż 18 punktów oraz osiem reboundów. Czy Milwaukee powiększą swoją przewagę do dwóch zwycięstw?

Erik Spoelstra ma naprawdę fantastyczny zespół, który jest pewnego rodzaju diamentem. Najdroższy kamień świata jest jednak w dalszym ciągu nieoszlifowany, choć widać piękne przebłyski. Duncan Robinson rozpoczął zmagania od pięknych trzech trójeczek z rzędu! To właśnie on jest nadzieją Heat na łatwe punkty zza łuku. Duncan jest bardzo niedocenianym zawodnikiem, który potrafi odnaleźć się w większości sytuacji, w szczególności zza łuku. Skrzydłowy Heat rzadko przekracza linie rzutu za trzy, przez co większość jego zdobyczy w tym sezonie to celne trójki czy rzuty osobiste. Erik Spoelstra ma w swojej drużynie też innych wybitnych strzelców, takich jak na przykład Goran Dragić. Rozgrywający Miami wchodząc z ławki, popisał się 25 oczkami! Dobry występ dwóch strzeleckich osobowości to klucz do sukcesu, a przecież nie zapominajmy o żelaznej defensywie, która w tym sezonie ma się nieco gorzej aniżeli w bańce Disneya. Miami Heat muszą być bardziej zdyscyplinowani, by myśleć o wygraniu serii z Milwaukee Bucks. Nie mogą pozwalać sobie na brak koncentracji, która kończy się fatalnymi seriami bez punktów. Jimmy Butler w dalszym ciągu świetnie lideruje całym obozem w Miami. Ostatnio nieco poćwiczył na siłowni i mam nadzieję, że odbiję się to pozytywnie na parkiecie. Jimmy spisał się naprawdę dobrze w pierwszym meczu. Bez problemu przecinał groźne zagrania graczy Bucks. Czyta grę z zamkniętymi oczami, lecz niestety sam popełnia w ataku masę błędów! Z Milwaukee zdobył 17 punktów, dziesięć zbiórek oraz osiem asyst. Wspomniałem o jego pomyłkach, których zrobił aż sześć! To więcej aniżeli Giannis czy Holiday! Warto pochwalić Bama Adebayo oraz Trevora Arizę, którzy pod własnym koszem wypruwali sobie żyły, by złapać piłkę przed Greek Freakiem. Obaj popisali się aż dwunastoma zbiórkami. Czy Miami będzie dziś jeszcze bardziej zdeterminowane?

Krótko i na temat! W oczy rzucił mi się zakład specjalny na pięć asyst Khrisa Middletona oraz Bama Adebayo. Obaj w pierwszym spotkaniu zdobyli wymagane minimum. Zawodnik Bucks w pięciu ostatnich spotkaniach jedynie raz nie przekroczył pięciu kluczowych zagrań. W tym sezonie w każdym meczu przeciwko Miami zdobywał minimum pięć asyst, więc wydaję się, że i dziś jest w stanie to zrobić, tym bardziej, gdy powinien być nieco częściej podwajany. Jeżeli chodzi o Bama, to sytuacja jest bardzo podobna. Jedynie w jednym spotkaniu w tym sezonie z Milwaukee nie udało mu się zdobyć pięciu asyst. Również w pięciu ostatnich pojedynkach notował aż czterokrotnie statystki powyżej wymaganego dzis. progu. W obliczu mocnej defensywy Bucks w trumnie możemy się spodziewać naprawdę sporo ostatnich zagrań właśnie z jego strony. Moim zdaniem ten zakład specjalny jest wart gry, a wysoki kurs jedynie zachęca do próby! Jeżeli ktoś nie czuje tego typu, może śmiało iść w kierunku ponownego overu Khrisa Middletona. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betclica, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 550 PLN!

Betclic
2.30
Khris Middleton i Bam Adebayo: 5 asyst każdy

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Denver Nuggets vs Portland Trail Blazers (stan serii: 0:1) wtorek 04:00

Dla wielu porażka Denver w pierwszym meczu to wielka niespodzianka. Nie podzielam w stu procentach tego, ale mogę się zgodzić, że Denver przegrali na własne życzenie. Podopieczni Michaela Malone’a pozwolili rywalom na zbyt wiele w szczególności zza linii trzech punktów. Nikola Jokić dwoił się i troił, lecz nie był w stanie powstrzymać zmasowanego ataku ze strony gości. Lider Nuggets zdobył 36 punktów oraz szesnaście zbiórek! Popisał się aż trzema trójkami, a w sumie oddał prawie jedną trzecią wszystkich rzutów zespołu. Michael Porter Junior starał się pomóc, lecz jego punkty najczęściej były efektem izolacji oraz gry pod koszem rywala. Zza łuku trafił jedynie jedną trójeczkę z dziesięciu oddanych prób! Zdecydowanie ma dziś chłopak okazję do poprawy tego fatalnego wyczynu. Aaron Gordon zdobył tego wieczoru 16 oczek, osiem zbiórek, Monte Morris popisał się równą liczbą dziesięciu punktów oraz pięciu asyst. Facundo Campazzo wykrzesał z siebie osiem oczek, choć zdecydowanie powinien częściej próbować swoich sił zza łuku. Czy Denver odrobią straty przed wyjazdem do Rip City?

Damian Lillard w końcu ma zespół, który nie jest w pełni uzależniony od jego osoby! W ekipie Portland aż sześciu zawodników zdobyło wynik dwucyfrowy. Martwi mnie jedynie fakt, że do gry wpuszczonych zostało jedynie trzech rezerwowych. Na dłuższą metę nie da się wygrywać w play-offs bez ławki! Intensywność tego sezonu dopiero będzie wychodzić, a to może stworzyć olbrzymi problem w zespole Portland Trail Blazers. Dame Time popisał się gradem trójeczek, choć jedynie 40% była skuteczna. Patrząc na przebieg spotkania, można stwierdzić, że nie był jakoś wybitnie pilnowany przez podopiecznych Malone’a. Duża liczba prób przyniosła 34 oczka, dwie zbiórki oraz aż trzynaście asyst. Damian rozdawał piłki na lewo i prawo, a jego koledzy zdobywali tylko kolejne punkty. CJ McCollum popisał się 21 punktami, sześcioma zbiórkami oraz trzema asystami. Carmelo Anthony wchodząc z ławki, zdobył solidne 18 oczek oraz skromne trzy zbiórki. Jusuf Nurkić trafiał ze skutecznością 70%, co przyniosło mu 16 punktów. Do tego dołożył aż dwanaście zbiórek oraz pięć asyst. W końcu nieco lepszy występ zaliczył Anfernee Simons, który zdobył 14 oczek, cztery zbiórki oraz dwie asysty. Czy zespołowość Portland Trail Blazers pozwoli im zwiększyć przewagę w serii do dwóch zwycięstw?

Powiem szczerze, że widzę tutaj dziś naprawdę przyjemny i bardzo ofensywny basket. Denver Nuggets powinno rzucić się do ataku. Nikola Jokić potrzebuje pomocy w tym, dlatego mój typ częściowo będzie się składał z minimum dwudziestu punktów Michaela Portera Juniora. W poprzednim spotkaniu zdobył solidne 25 oczek, z czego większość po izolacji. Dziś liczę dodatkowo na jego przełamanie zza łuku, które pozwoli mu zdobyć gdzieś w okolicach dziesięciu oczek. Młody zawodnik Denver powinien również często korzystać z dalszych izolacji, które w poprzednim pojedynku wychodziły ze skutecznością 100%! Do jego 20 punktów dorzucamy taką samą ilość w wykonaniu CJ McColluma! Amerykanin w pierwszym starciu zdobył punkt więcej, aniżeli wymagamy dziś. McCollum to tak naprawdę drugie ogniwo w Rip City. Damian Lillard bardzo często szuka swojego rozgrywającego, który potrafi rzucić zza łuku oraz wejść do trumny. CJ w siedmiu kolejnych spotkaniach notuje minimum dwadzieścia punktów, dlatego dziś liczę na przedłużenie tej serii. Mój typ na to spotkanie to 20 lub więcej oczek w wykonaniu Michaela Portera Juniora oraz CJ McColluma! Zapraszam do zapoznania się z zakładami betclica. Powodzenia!

Betclic
1.98
Michael Porter Jr i CJ McCollum: obydwaj minimum 20 punktów

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
nba 24.05.21

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Fot. Rafal Rusek / Press Focus

Zaloguj się aby dodawać komentarze