To już piątek?! Przez Święta w ogóle tego nie czuć, prawda? Z 10 meczów w lidze na N wybrałem dla Was trzy, tworząc na podstawie ich kupon. Co gramy? O tym poniżej.  

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie i wykorzystaj je do obstawiania NBA!

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w grudniu: 9/28

Profit/Strata Zagranie na NBA w grudniu: -1150 PLN

Zdarzenie:  handicap w meczu Denver Nuggets – San Antonio Spurs -3.5/+3.5

Typ: Denver Nuggets -3.5

Kurs: 1.80

Rzadko się zdarza, może poza playoffami, że drużyny spotykają się dwa razy z rzędu i to jeszcze w dwóch różnych halach. Ale tak będzie w tym przypadku. 

W pierwszej odsłonie rywalizacji Denver Nuggets – San Antonio Spurs górą byli ci drudzy, wygrywając 111-103 na własnym parkiecie. Był to bardzo słaby występ gości, którzy zanotowali wyższą skuteczność za trzy niż za dwa, a wiedz, że takie coś praktycznie się nie zdarza. Nuggets może i trafili 18 trójek, ale co z tego, kiedy zebrali mniej piłek i popełnili więcej start. A Spurs potrafią wykorzystywać takie prezenty.  

Kolejna kwestia to postawa liderów. Nikola Jokic i Jamal Murray złożyli się 13 punktów, mając pięć celnych na 24 oddane rzuty. Każdemu może zdarzyć się taki mecz. W przypadku Nuggets jest to o tyle zrozumiałe, że Bryłki to drużyna własnego parkietu. Tylko Milwaukee Bucks dysponują lepszym bilansem na własnych koszach. Porównaj sobie tylko postawę Jokicia i jego kumpli u siebie, a na wyjeździe: 

  • bilans 13-3 w Pepsi Center 
  • bilans 8-8 poza Pepsi Center 

W Denver cały czas brakuje najważniejszych graczy. Poza grą pozostają Isaiah Thomas, Will Barton, Paul Millsap i Gary Harris. Co do ostatniej dwójki pojawiają się doniesienia, że ich powrót na parkiet zbliża się wielkimi krokami. Może jeszcze nie dzisiaj, ale to już tylko kwestia dni.  

Dlatego to, że Denver Nuggets znajdują się na pierwszej pozycji w Konferencji Zachodniej, jest tak niesamowite. Rozumiem, w pełnym składzie, jednak Mike Malone i jego podopieczni robią to z dużymi brakami kadrowymi. 

Bryłki kontynuują swoją formę po bronionej stronie parkietu, ale w ataku też dają radę. Zespół z Denver znajduje się w czołowej ósemce efektywności ofensywnej, jak i defensywnej. I to ten drugi wskaźnik w połączeniu z grą na własnym parkiecie może dać im zwycięstwo. 

San Antonio Spurs wyglądali już na martwych, ale wrócili, jak to zawsze mają w zwyczaju. Ostrogi wygrały osiem z 10 ostatnich meczów, w każdym triumfie przekraczając barierę 110 punktów. Nieźle. Chcę jednak zwrócić uwagę na miejsce rozgrywania tych spotkań. Jedynie dwa z nich odbyły się poza AT&T Center i bilans w nich to 1-1: pokonanie Orlando Magic i porażka z Houston Rockets. Czy Spurs zwyciężali jedynie dlatego, że grali u siebie? Bardzo możliwe. Potwierdzeniem tej tezy jest bilans 5-11 w pojedynkach wyjazdowych. Pepsi Center w Denver zaliczana jest do najtrudniejszych terenów w lidze.  

Nie spodziewam się, żeby dwójka Jokic-Murray miała dwa z rzędu tak słabe występy. Nuggets przed własną publicznością przegrywają bardzo rzadko i to nie powinno się zmienić w starciu ze Spurs, którzy jak na razie błyszczą tylko w San Antonio.  

Zdarzenie:  handicap w meczu Phoenix Suns – Oklahoma City Thunder +6.5/-6.5

Typ: Phoenix Suns +6.5

Kurs: 1.85

Jeszcze kilka tygodni nigdy bym nie pomyślał, że opisując Phoenix Suns, będę używał zwrotów ,,zwycięstwo”, ,,jakość”, ,,lepiej”, ,,postęp” czy ,,nadzieja”. A od siedmiu spotkań Słońca są zespołem, którego nie poznaję. Pięć zwycięstw w siedmiu ostatnich występach, czyli więcej niż… w pierwszych 19. Różnica jest widoczna gołym okiem.  

W ostatnich siedmiu starciach Suns są na siódmym miejscu pod względem efektywności ofensywnej i na dziesiątej lokacie w defensywie. I to ten drugi wskaźnik jest chyba najbardziej zaskakujący.  

Na wyróżnienie zasługuje Devin Booker, który od czasu powrotu po kontuzji jest fenomenalny. Sześć ostatnich występów Bookera to średnie na poziomie 30.7 punktów i ośmiu asyst. Gra w systemie Igora Kokoskova chyba mu się podoba. Innym graczem, który wyróżnia się w grudniu, jest TJ Warren. Jego silną stroną jest powtarzalność. Tylko raz w siedmiu ostatnich meczach Warren zszedł poniżej 20 punktów.  

OKC Thunder po serii czterech zwycięstw wpadli w mały dołek, przegrywając dwukrotnie: z Minnesotą Timberwolves i Houston Rockets. Suns nie są na poziomie, co te drużyny, ale w obecnej formie? Jak najbardziej mogą rywalizować z każdym. Słońca powoli zaczynają wyglądać jak ekipa przyszłości. Jeśli Booker będzie kontynuował to, co robi, Ayton stanie się dominującym podkoszowym (a na to wygląda), to w perspektywie kilku lat wielka koszykówka może wrócić do Phoenix.  

Suns i Thunder rywalizowali trzykrotnie w tych rozgrywkach i jak się pewnie domyślasz, Grzmoty wygrywały w każdym pojedynku. Może i zrobią to po raz czwarty, ale nie spodziewam się, żeby to było jednostronne widowisko. Takie zespoły jak Słońca potrafią postraszyć groźniejszych rywali we własnej hali. Phoenix Suns w ostatnich dwóch tygodniach rozegrali pięć potyczek na wyjazdach, a mimo to udało im się zanotować bilans 5-2. Czy to początek lepszych czasów w Arizonie? Przekonamy się już dzisiaj. Przewiduję, że tak.  

Zdarzenie:  liczba punktów Juliusa Randle w meczu New Orleans Pelicans – Dallas Mavericks poniżej/powyżej 21.5

Typ: powyżej

Kurs: 1.83

Kontynuujemy typowanie liczby punktów Juliusa Randle, bo podobno zwycięskiego składu się nie zmienia. Jak tak zrobię ze zwycięskim typem. 

Do tej pory dwukrotnie obstawiałem, że Randle przekroczy liczbę punktów wystawioną przez bukmacherów i w obu przypadkach misja kończyła się sukcesem. 

W porównaniu do poprzedniego występu linia wzrosła jedynie o punkt. Julius poprzedni pojedynek z Dallas Mavericks zakończył z 23 oczkami. Nie przeszkodził mu nawet brak skuteczności rzutów z gry (5/16), bo trafił aż 11 wolnych. 

Był to już drugi mecz Pelicans z Mavericks i średnia Randle’a w występach z klubem z rodzinnego miasta to 25. Powodem, dla którego powinien kolejny raz przekroczyć linię wystawioną przez bukmacherów, jest jego forma, ale też i nieobecność Nikoli Miroticia, czyli de facto jego rywala do gry.  

Pelicans jako zespół są w strasznej dyspozycji i przegrali pięć razy z rzędu. Jeśli ktoś ma zapewnić im zwycięstwo, to jest to duet Davis-Randle. Dlatego spodziewam się kolejnej odsłony dominacji Juliusa Randle’a w rywalizacji z Dallas Mavericks, którzy: 

  • na wyjazdach są słabi 
  • nie bronią strefy podkoszowej 

22 punkty to żadne wyzwanie dla zawodnika New Orleans Pelicans.

Gotowy kupon wygląda następująco. Czekam na Wasze opinie, propozycje i spostrzeżenia.  

Powodzenia!