W końcu fani NBA mają to na co czekają cały sezon, czyli finały NBA. Po 82 spotkaniach sezonu zasadniczego i kolejnych 18 w przypadku Toronto oraz 16 drużyny Golden State, doczekaliśmy się najważniejszej rozgrywki w zawodowej koszykówce na świecie. Żadna inna liga koszykarska nie może równać się z tym wydarzeniem. Eksperci i fani przewidują wiele scenariuszy i każdy ma swoje zdanie na temat finałów. Ja już sam nie mogę się doczekać i już teraz zapraszam do poczytania moich przemyśleń. Zaczynamy!

Sprawdź nasz nowy projekt – Typomanię 💥 Brak trafionych kuponów nie determinuje wygranych 👍 W czerwcowej puli m.in. konsola czy rower❗️ Dowiedz się więcej  ⬇️⬇️⬇️Baner Typomani z nagrodami w czerwcu

Rejestracja w forBET
Kod rejestracyjny: 1300PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do finałów Cavs vs Warriors. Szczerze to cieszę się, że jest pewien powiew świeżości. Chociaż wiadomo, że to też zasługa Lebrona i jego przenosin na ten nieszczęsny zachód do Lakers. Warriors byli pewniakiem do finałów od początku do końca. Mieli swoje problemy i wahania formy, ale nie oszukujmy się przewaga doświadczenia i talentu jest i była zdecydowanie po ich stronie. Poradzili sobie z wszystkimi przeciwnościami, a nawet zrobili to bez dwójki swoich podstawowych zawodników. Tym większy szacunek, ponieważ ich gra bez Duranta i Cousinsa wygląda dużo bardziej widowiskowo niż z nimi na parkiecie. Piłka krąży dużo szybciej, jest ciągły ruch i kiedy trzeba potrafią zdominować rywala całkowicie. Teraz wszyscy dokładają cegiełkę do sukcesu, a trener Steve Kerr daje szansę pograć dużo większej grupie ludzi. Tacy graczy jak Bell, McKinnie, Looney czy Cook również dołożyli swoją cegiełkę do tego sukcesu, gdzie wcześniej bardzo mało wchodzili na parkiet. Toronto już teraz osiągnęło naprawdę wiele i historia tej drużyny jest niesamowita w tegorocznych rozgrywkach. W każdej serii przegrywali przynajmniej raz. Z Orlando w pierwszym pojedynku i to we własnej hali. Później z Philadelphią 2:1 i musieli wygrać mecz wyjazdowy po sromotnej porażce w trzecim spotkaniu. Następnie ten niesamowity siódmy mecz i buzzer beater Leonarda. W finale konferencji przegrywali 2:0 i wielu, w tym ja, skazywało ich na porażkę z Bucks. Tymczasem oni za każdym razem wracali do gry i odrabiali lekcję koszykówki znakomicie, przygotowując się świetnie pod danego przeciwnika. Teraz mamy przed sobą „crème de la crème” NBA i trzeba się tymi pojedynkami delektować, bo to szybko minie.

Typ: Under 213,5 punktów w meczu

Kurs: 1,81

Głównym moim spostrzeżeniem będzie pójście w stronę underu w tym spotkaniu. Bukmacher forBET wystawił linijkę na poziomie 213,5 punktów w tym meczu. Kurs na to wydarzenie to odpowiednio 1,81. Pierwsze mecze w każdej serii tych drużyn to były takie trochę niewiadome. Przychodzi spory stres, drużyny jeszcze się nie do końca poznały, każdy bada każdego i czeka co się wydarzy. Teraz przed nami finały, więc margines błędu bardzo się obniża. Każda strata, złe zagranie, pudło, niewielki błąd mogą zadecydować o końcowym wyniku i odbić się na grze danego zespołu. Warriors są już zaprawieni w bojach, ale też mają swoje problemy. Durant na pewno nie zagra w premierowym meczu, a z Cousinsem dalej nic nie wiadomo. Przeciwko takiej obronie jaką posiada Toronto, zespół z Oakland jeszcze nie grał. Chociaż defensywa Houston również stała na bardzo wysokim poziomie. Wydaje się, że Toronto miało zdecydowanie trudniejszą przeprawę i z moich obserwacji rozkręcali się z każdym pojedynkiem. Mecz równych szans jak dla mnie, a własny parkiet również daje delikatny handicap dla zespołu z Kanady.

Przejdźmy do konkretów. Warriors odpoczywają już 9 dni i przed tym pierwszym meczem finałowym, mogli przynajmniej w jakimś stopniu, wybić się trochę z rytmu. Wiadomo, że u nich działają automatyzmy i wypracowane zagrania, których się nie zapomina. Jednak już ze skutecznością mogą być problemy. Naprzeciwko nim staje ekipa, z którą jeszcze nie wygrali w tym sezonie. Tak naprawdę elitarna defensywa i to na każdej pozycji. Jeżeli spojrzymy na pierwsze mecze każdej serii, obydwu drużyn, to zauważymy pewną powtarzalność. Właściwie w każdym pojedynku notowaliśmy wynik poniżej wystawianych linijek:

Pierwsze mecze Toronto w każdej serii Play Off:

  1. Orlando 101:104
  2. Philadelphia 108:95
  3. Milwaukee 108:100

Pierwsze mecze Warriors w każdej serii Play Off:

  1. Clippers 121:104
  2. Houston 104:100
  3. Portland 116:94

Tak jak widzimy we wszystkich pierwszych spotkaniach danej serii wyniki były underowe. Oczywiście mecz przeciwko Clippers miał większą linijkę niż np. mecze Toronto z Orlando. To jest taka prawidłowość, która się powtarzała. Zespoły próbują poznać swoje zagrywki i jest widoczna taka ostrożność i problemy w ataku. Pojawia się oczywiście nerwowość i prostsze błędy, szczególnie że stawka rośnie. Dla Toronto to nowość, gra w finale. Chociaż Green, Leonard czy Ibaka już wiedzą co to znaczy gra o najważniejsze trofeum. Finały to finały i atakiem można wygrywać pojedyncze spotkania, ale całą serię wygrywasz defensywą. Szczególnie w najważniejszych meczach sezonu, jesteś skupiony na zadaniach defensywnych i na realizacji taktyki i strategii wyznaczonej na dane spotkanie. Warriors będą próbowali podwajać Leonarda, a Toronto musi znaleźć sposób na ograniczenie Currego. Proste w praktyce, ale jak trudne do zrealizowania.

Podsumowując na pierwszy plan biorę under w tym pojedynku. Sam jestem ciekawy jak się to wszystko rozpocznie i potoczy w dalszej części meczu. Presja jest ogromna, a oglądalność coraz wyższa. Dla zespołu z Kanady to coś więcej niż tylko finał. Będą próbowali się przeciwstawić i zobaczymy co przygotują specjalnie na ten mecz. Ja ze swojej strony pobieram under 213,5 punktów po kursie 1,81. Taki wynik liczy się włącznie z dogrywką w forBET. To też jest istotne.

Typ: Over 0,5 bloku Kawhiego Leonarda

Kurs: 2,25

Drugim typem jest over 0,5 bloku Kawhiego Leonarda po kursie 2,25. Tak jak już wspomniałem wcześniej, zakładam niski wynik i bardzo zacieśnioną obronę. Kawhi na pewno w wielu sytuacjach pod presją czasu będzie podwajany i będą się starali jak najbardziej go ograniczyć. Jest to zawodnik typu „two-way”, czyli świetny zarówno w ataku jak i w defensywie. To jest charakterystyka graczy o największych umiejętnościach i to ich się wymienia w kontekście kto jest najlepszym graczem w historii NBA. Tacy zawodnicy to unikat i każdy chce mieć u siebie tego typu gracza. Dwukrotnie wybierany jak najlepszy defensor całego sezonu, a do tego pięć razy wybierany do najlepszej piątki defensywnej!

Właściwie tego Pana nie trzeba nikomu przedstawiać i o jego umiejętnościach przekonujemy się w tym roku w najważniejszej fazie rozgrywek. Bardzo dobrze ograniczył poczynania Giannisa, pomimo mniejszych gabarytów. To też dzięki temu szala przechyliła się na stronę Toronto w finale konferencji. Tutaj daje spore szanse, że w przeciągu całego meczu ten jeden blok uda mu się wyszarpać. Obie drużyny świetne w defensywie. Leonard ma taki zmysł, że potrafi do końca za kimś iść aż pod tablicę, żeby znienacka w ostatnim momencie zablokować rywala, gdy ten już myśli o pewnych punktach.

W mocno defensywnej serii z Milwaukee w aż czterech spotkaniach udało mu się przynajmniej raz zablokować rywala. Na własnym parkiecie w każdym meczu miał blok. Z kolei w meczu numer cztery aż dwa razy zablokował rywala, podobnie jak w ostatnim spotkaniu tej serii. Teraz również wiele jest na jego głowie, a na pewno przy słabszym dniu ofensywnym, będzie chciał się pokazać w obronie. Tutaj każda piłka będzie ważna i oprócz ofensywy, równie istotne jest zaangażowanie w obronie.

Opierając się na dotychczasowych spotkaniu i randze finałów liczę na kolejne świetne i wyrównane pojedynki. Moim zdaniem szanse są spore. Kawhi dostanie na pewno w okolicach 40 minut w meczu. Przy takim czasie gry okazji do bloku na pewno kilka będzie. Także ja pobieram over 0,5 bloku Leonarda po kursie 2,25! Również można to zagrać solo jak ktoś woli. Życzę dużo wygranych i dobrych humorów rano!