Do zakończenia 1/16 rundy FA Cup pozostało jedno spotkanie. Bez wątpienia najciekawsze. Tottenham będzie podejmował na Tottenham Hotspur Stadium Southampton. Natomiast na Półwyspie Apenińskim zaległy mecz 17 kolejki Serie A rozegrają Lazio Rzym z Hellasem Verona. Nie wypada nie połączyć tych dwóch samotnych zdarzeń, dlatego przygotowałem typy odnośnie obu tych potyczek na jednym kuponie. Sprawdźcie, co dla Was wybrałem!

Załóż konto z kodem promocyjnym: 550PLN ,aby otrzymać:

Najwyższy zakład bez ryzyka w Polsce!

 

 

Lazio Rzym – Hellas Verona

Rzymianie zachwycają swoją postawą, szczególnie na własnym terenie. Ostatnie 2 spotkania na Stadio Olimpico to zwycięstwa aż 5:1. W lidze podopieczni Simone Inzaghiego niepokonani są od 25 września i porażki z Interem, czyli już od 16 spotkań. W międzyczasie Lazio miało serię 11 zwycięstw z rzędu w Serie A! Dzięki tak wspaniałej grze, piłkarze ze stolicy Włoch włączyli się do walki o Scudetto. Gra Biancocelesti nie tylko jest skuteczna, ale i niezwykle ciesząca oko. Duet Ciro Immobile i Felipe Caicedo rozumie się bez słów i sieje postrach w obronie przeciwnika. W środku pola rządzą Siergiej Milinkovic – Savic i Luis Alberto. Ten pierwszy ma rzecz jasna więcej zadań defensywnych i umiejętnie steruje środkową strefą boiska, natomiast drugi rewelacyjnie czyta tempo gry i przewiduje ruchy partnerów, dzięki czemu ma na koncie już 12 asyst. Defensywą dyryguje doświadczony Francesco Acerbi i m.in. dzięki niemu w lidze Lazio ma straconych zaledwie 20 bramek.

Przyjeżdżały Atalanta, Juventus, Napoli i żadna z tych drużyn Stadio Olimpico w meczu przeciwko Lazio nie zdobyła. Nie uczynił tego również żaden inny zespół. Obiekt w Rzymie to prawdziwa twierdza, której zażarcie bronią Biancocelesti. Zaledwie 2 drużyny zdołał wywieźć po punkcie ze stolicy, a tak naprawdę to tylko jedna – Atalanta. Roma bowiem ze swoim oczkiem nie musiała swojego miasta opuszczać. Aktualnie od 7 meczów zawodnicy Simone Inzaghiego zwyciężają w roli gospodarza. Ostatni, wspomniany remis z Atalantą miał miejsce 19 października.

Piłkarze z Werony po awansie do Serie A radzą sobie nadzwyczaj dobrze. Mimo że do najwyższej klasy rozgrywkowej klub z południowo-wschodniej części Włocha awansował po barażach, to spośród beniaminków radzi sobie zdecydowanie najlepiej. Właściwie po podopiecznych Ivana Jukicia nie widać, żeby byli w czymś gorsi od drużyn dłuższych stażem w pierwszej lidze. Hellas to zespół, który gra przede wszystkim równo i odpowiedzialnie. Gialloblu nie zdobywają kolejnych worków z bramkami, ale też sami ich zbyt dużo nie tracą. Ich bilans goli wynosi +3. Drużyna Mariusza Stępińskiego i Pawła Dawidowicza aktualnie plasuje się na 9 miejscu w tabeli, ze stratą zaledwie 2 punktów do miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach.

Formę Hellasu Verona można określić jako bardzo dobrą. Od 6 kolejek zawodnicy Ivana Jukicia są niepokonani na poziomie Serie A. Ostatnią przegraną Gialloblu zanotowali z Atalantą Bergamo. Patrząc na bilans ich porażek, to piłkarze Hellasu doznają ich z nie byle kim, bo poza wspomnianą Atalantą, ulegli jeszcze z Milanowi, Juventusowi, Napoli, Interowi, Romie, a także także Sassuolo. Za wyjątkiem tej ostatniej drużyny reszta to klubu, których nazwy budzą respekt. Warto odnotować, że całkiem nieźle radzą sobie oni w meczach wyjazdowych. Na możliwych do uzyskania 30 oczek, piłkarze z Werony zdobyli 12 punktów, co jest 12 wynikiem Serie A.

Simone Inzaghi nie będzie mógł skorzystać z 3 graczy. Lazio będzie w dzisiejszym starciu musiało poradzić sobie bez kontuzjowanych Danilo Cataldiego (uraz łydki) i Joaquina Correi (uraz łydki), a także Luiza Felipe (problemy mięśniowe). Nieco większy ból głowy ma Ivan Jukic. Opiekun werończyków nie będzie miał do dyspozycji 4 piłkarzy. W Hellasie nie wystąpią kontuzjowani Eddie Salcedo (kontuzja kolana), Andrea Danzi (skręcony staw skokowy) oraz Emmanuel Badu (stłuczenie). Za nadmiar kartek z kolei zawieszony jest Sofyan Amrabat.

Statystyki:

  • Lazio nie przegrało na własnym obiekcie w tym sezonie ligowym
  • Ostatnia strata punktów w Serie A na Stadio Olimpico miała miejsce 19 października w zremisowanym meczu z Atalantą
  • Rzymianie mieli w bieżącej kampanii passę 11 zwycięstw w Serie A
  • Podopieczni Simone Inzaghiego nie przegrali w lidze od 15 września i spotkania ze SPAL
  • Średnia bramek na Stadio Olimpico w lidze wynosi 4,0
  • Hellas Verona nie przegrał w ostatnich 6 starciach ligowych
  • W meczach wyjazdowych piłkarze z Werony zgromadzili 12 na 30 punktów do zdobycia

Co obstawić?

Piękna seria Lazio na własnym obiekcie trwa. Bez wątpienia są oni faworytem tego spotkania. Powinni poradzić sobie z Hellasem i prawdopodobnie zobaczymy na Stadio Olimpico kilka bramek. Futbol jednak byłby niczym bez niespodzianek. W ostatnim czasie główni konkurenci, czyli Juventus i Inter zaliczyli potknięcia. Juve przegrało z Napoli, a Inter zremisował z Lecce. Rzymianom nogi nie powinęły się już bardzo dawno. Hellas jest dosyć niewygodnym rywalem. Potrafi napsuć krwi. Kurs na zwycięstwo Lazio i over 2,5 wynosi 1,87. Na mój typ, czyli Lazio z remisem i over 2,5 – 1,70. Różnica niewielka, zatem moim zdaniem warto zastanowić się nad podpórką, tak mi mówi przeczucie. Niewiele na tym stracimy, a dla kupony jest to jednak większe bezpieczeństwo.

Mój typ: Lazio nie przegra i over 2,5 bramki w meczu

Kurs: 1,70

 

Tottenham – Southampton

Koguty sprawiły w ostatniej kolejce Premier League niespodziankę. Podopiecznym Jose Mourinho udało się pokonać na własnym stadionie Manchester City 2:0. Dziś przychodzi im się mierzyć ze słabszym przeciwnikiem. Tottenham od połowy stycznia wszedł na nieco wyższy poziom. Od 5 spotkań ekipa z północnej części Londynu nie przegrała. Mało tego, ostatnie 3 starcia domowe padły łupem właśnie piłkarzy Kogutów. Oczywiście, jak to bywa w przypadku zespołów prowadzonych przez Mourinho w meczach londyńczyków nie ma zbyt wielu bramek. Niemniej, coraz wyraźniej widać oznaki stabilizacji. Po dobrym wejściu do klubu Portugalczyka, później nastąpił okres, kiedy jego piłkarze zwyciężali, bądź przegrywali. Trudno było właściwie oceniać szansę Tottenhamu przed pierwszym gwizdkiem. Teraz jest nieco inaczej. 

Gdzie jak gdzie, ale w domu Tottenham czuje się, jak ryba w wodzie. O tym przy kompletowaniu kuponu należy pamiętać. Koguty w 17 spotkaniach domowych we wszystkich rozgrywkach przegrały 4 razy. Wyłączając Newcastle były to porażki z czołowymi ekipami, takimi jak Bayern, Chelsea i przede wszystkim Liverpool. Ekipa z północnego Londynu mierzyła się już z Southampton w trakcie tego sezonu na Tottenham Hotspur Stadium i wygrała tamten mecz 2:1. 

Southampton jest drużyną dosyć dobrze dysponowaną w ostatnim czasie. Po baaardzo trudnym początku, kiedy piłkarzom Świętych gra nie szła praktycznie do połowy listopada, potem nareszcie ekipa Jana Bednarka weszła na ścieżkę regularnego kompletowania punktów (szczególnie po połowie grudnia). Drużna prowadzona przez Ralph Hasenhüttla pokonała w tym sezonie m.in. właśnie Tottenham, Leicester, czy Chelsea. Stać ich na dobre mecze z silnymi rywalami i nie jest im już tak łatwo wbić 9 bramek, jak to uczynili swego czasu piłkarze Lisów. 

Mecze Southampton obfitują w tym sezonie w bramki. Często w ich spotkaniach możemy zobaczyć minimum 2 gole. Święci na ostatnie 5 delegacji wygrali aż 4, co dowodzi, że w tym sezonie czują się oni trochę lepiej na wyjazdach, aniżeli w meczach domowych. Generalnie Southampton od końca listopada wygrał 8 na 15 meczów i tylko 4 przegrał. Jan Bednarek wraz z kolegami, mogą dziś być drużyną dosyć trudną do pokonania. 

Statystyki: 

  • Tottenham przegrał na własnym obiekcie w tym sezonie 4-krotnie, na 17 rozegranych meczów 
  • Na własnym obiekcie Koguty najrzadziej remisują, bo przydarzyło im się to ledwie 2 razy
  • Średnia bramek na Tottenham Hotspur Stadium w tym sezonie to aż 4,58 gola na mecz
  • ‘Southampton ze swoich 16 spotkań wyjazdowych wygrał 8, czyli połowę z nich
  • Średnia goli w meczach wyjazdowych Świętych wynosi 2,81 
  • Każde spotkanie miedzy tymi drużynami w tym sezonie to under 3,5 

Co obstawić?

Oba zespoły grały ze sobą w tym sezonie już 3 razy. Na Tottenham Hotspur Stadium wygrali gospodarze, natomiast St. Mary’s Stadium raz górą byli gospodarza, a raz padł remis. Fakt, że Tottenham dobrze czuje się we własnych murach, powinien jasno wskazywać, kto jest faworytem tej potyczki. Jednak liczby wyraźnie mówią – Southampton dobrze czuje się w meczach wyjazdowych. Nie wierzę mimo wszystko w zwycięstwo Świętych w podstawowych 90 minutach. Przewiduję mecz walki, bez szaleństw jeśli chodzi o bramki. Dlatego typuję, że Tottenham nie przegra i w podstawowym czasie gry nie padną więcej niż 3 gole. 

Mój typ: Tottenham nie przegra i under 3,5 bramki

Kurs: 1,75 

 

 

Cashback – zasady:

  • Aby wziąć udział w promocji – zakładacie konto z kodem promocyjnym: 550PLN
  • Wpłać depozyt i obstaw swój pierwszy kupon.
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie ze zwrotem w przypadku porażki.
  • Obrót ewentualnym zwrotem x6.
  • Kurs minimalny 2.00.
  • Możecie zagrać pierwszy zakład na nowym koncie nawet do 625 złotych – będzie objęty cashbackiem.

 

fot. shutterstock.com/Andrey Yurlov