Wczoraj po raz kolejny zabrakło jednego punkciku do osiągnięcia dużego profitu. Niestety pech cały czas gdzieś nas atakuje i nie chce odejść. Mam nadzieję, że dziś nie pokrzyżuje naszych typów i po raz kolejny zaliczymy komplet trafionych typów, zarówno tych z analizy, jak i tych dodatkowych z komentarzy na naszych grupach. Niedziela oferuje nam bardzo wiele spotkań, z których klasycznie wybrałem dwa najciekawsze do obstawiania. W pierwszej kolejności wybierzemy się do Orlando, gdzie Magicy powalczą z Tłokami z Pistons. W tym samym czasie nasze oczy będą zwrócone na parkiet w Amalie Arena w Tampie, gdzie swoje mecze rozgrywa Toronto Raptors. Dziś będą gościć zawodników Philadephii 76ers. Czy Fournier to materiał na nowego lidery Orlando? Zachęcam do skorzystania z licznych bonusów, które oferuję wam Betclic za założenie konta! Zapraszam do analizy!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

BetclicChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Orlando Magic (12-18) vs Detroit Pistons (8-21) (poniedziałek 01:00)

Magicy wracają do żywych po chwilowej zadyszce wywołanej licznymi brakami kadrowymi. Wrócił Evan Fournier, a wraz z nim cała masa pozytywnej energii, która przekłada się na dobre wyniki. Francuz może i nie jest liderem zespołu, lecz jego aura sprawia, że Orlando z nim gra dużo lepiej niż zazwyczaj. Wychodząc w pierwszej piątce, przyczynił się do dziewięciu zwycięstw swojej ekipy, a rozegrał w tym sezonie jedynie szesnaście spotkań. Patrząc na ogólny bilans zespołu Steve’a Clifforda, możemy gołym okiem zdać sobie sprawę, jak ważnym elementem układanki jest francuski rozgrywający. Evan po powrocie zaliczył dobre występy na poziomie 19 oraz 28 punktów. Przede wszystkim zaskakuję mnie jego skuteczność, która w tych spotkaniach wahała się między 53%, a 61%. Oczywiście Fournier nic by nie osiągnął, gdyby nie Nikola Vucević. Lider Orlando w ostatnim spotkaniu z Golden State Warriors po prostu dominował. Nie robił sobie z nic z obrony przeciwników, wygrywał umiejętnościami oraz fizycznością. Na jego koncie nalazło się 30 punktów, 16 reboundów oraz 10 cennych asyst. Tym sposobem zdobył swoje pierwsze triple double w tym sezonie. Trzeba oczywiście na koniec wspomnieć o Terrencie Ross, który wchodzą z ławki, zdobył 24 oczka, 4 zbiórki oraz jedną asystę. Czy europejski duet Magików przejedzie się po Tłokach?

Ekipa z Detroit przyzwyczaiła nas do przegrywania spotkań w tym sezonie. Na ich koncie znajduję się już 21 porażek, a jedynie osiem zwycięstw. Ja rozumiem, że od początku sezonu im nie idzie, ale zdecydowanie powinni postarać się dla świetnie spisującego Jeramiego Granta, który jest jedynym aktualnie dobrze pracującym Tłokiem. Jerami ma niestety problem ze skutecznością, a w szczególności tej zza łuku. W ostatnim spotkaniu oddał aż 20 rzutów! Dla porównania na parkiecie zobaczyliśmy dziewięciu innych graczy z Detroit, którzy łącznie oddali 66 prób. Widać zdecydowanie od kogo zależy najwięcej w tym zespole. Wracając do skuteczności lidera Pistons, Grant trafił zaledwie pięć razy, co dało mu makabryczną skuteczność na poziomie jedynie 25%. Przy takiej celności nie można marzyć o dobrym wyniku indywidualnym, a co dopiero o zwycięstwie. Na miłe słowa zasługuję Delon Wright, który zdobył 16 punktów, 3 zbiórki oraz 4 asysty. Podoba mi się młody Saddiq Bey, który załadował Memphis 14 punktów oraz udało mu się zebrać trzy razy piłkę. Czy Tłoki w dalszym ciągu myślą jedynie o tankowaniu?

Chyba już po tytule zgadliście, kto będzie bohaterem jednego z dwóch dzisiejszych typów. Mowa tutaj oczywiście o Evanie Fournierze, który w tym sezonie mnie jeszcze ani razu nie zawiódł. Francuz w każdym spotkaniu po powrocie przekroczył proponowaną linię, która w mojej opinii jest wystawiona na bardzo dobrym pułapie. 18 punktów jest w zasięgu Fourniera, który będzie miał na pewno dużo więcej przestrzeni aniżeli Nikola Vucević. Detroit traci w miarę dużo trójek, które mogą być kluczowe w końcowym wyniku naszego bohatera. Ogólnie patrząc na to spotkanie, można próbować grać na zwycięstwo Orlando, które wygląda dużo lepiej niż Detroit Pistons. Cenne mogą się okazać liczne zbiórki w ataku, gdzie Magicy dominują w tym sezonie (3 miejsce ogólnie i średnia 12 zbiórek pod koszem rywali). Liczne zbiórki w ataku to szansa na oddanie piłki na łuk, gdzie może czekać niepilnowany Evan Fournier. Liczę, że Francuz po raz kolejny popiszę się naprawdę dobrą skutecznością.

Mój typ na to spotkanie: Evan Fournier powyżej 17.5 punktów

Kurs: 1.76

grupa_nba_promo_button_neg

Toronto Raptors (15-15) vs Philadelphia 76ers (20-10) (poniedziałek 01:00)

Zawodników z Toronto czeka bardzo ciężki dwumecz z Sixers. Patrząc na ich ostatnie spotkanie z T-Wolves, można śmiało stwierdzić, że wręcz arcytrudne. Ostatni pojedynek ze wspomniana Minnesotą był jedynym z najdziwniejszych, które miałem oczywiście okazję oglądać. Spokojne prowadzenie Raptors do przerwy dziesięcioma punktami i nagle dzieje się coś naprawdę dziwnego. Przez dziewięć, powtórzę, przez dziewięć minut podopieczni Nicka Nurse’a zdobywają zaledwie jeden punkt! W tym czasie rywale rzucili 25 oczek, dzięki czemu wyszli na prowadzenie aż ośmioma punktami! Myślicie, że Raptors się nie podnieśli? Jeżeli tak, macie poniekąd racje. Dlaczego? Nie dyspozycja Toronto okazała się kluczowa w końcowych minutach, a niezdarność rywali, którzy po prostu dali ciała po całości. Karl Anthony Towns nieobecny w czwartej kwarcie, Ricky Rubio traci piłkę w ważnym momencie. Fundamentalne błędy przyniosły serię dla Raptors 11:0, dzięki czemu mogli koniec końców cieszyć się ze zwycięstwa. Ogólnie wydaję się, że mecz był naprawdę rollercoasterem, lecz ja uważam, że jedyny ciekawy moment tego meczu to dunk Athony’ego Edwardsa! Najlepszy na pakiecie był Norman Powell, który zdobył 31 punktów, 6 zbiórek oraz dwie asysty. Nikt więcej nie zdobył nawet trzynastu punktów, co w tym sezonie stało się po raz pierwszy w zespole Raptors. Ekipa z Toronto da radę pokonać Philly?

Ktoś zamawiał 50 kawałków McNuggets? Cóż za występ Joela Embiida z Chicago Bulls. Kameruńczyk zdobył równiutko pięćdziesiąt punktów, 17 zbiórek oraz pięć asyst i poprowadził swoich kolegów do dwudziestej wygranej w tym sezonie. 76ers jest czwartą ekipą, która tego osiągnęła. Joel to koszykarz, którego możemy zobaczyć praktycznie w każdym miejscu parkietu. Zbiera piłki pod koszem, broni na łuku, kozłuje przez cały plac gry, trafia za trzy, z półdystansu, a już nie wspomnę o cudownych rzutach osobistych. Embiid w moim przekonaniu to główny kandydat do zdobycia MVP sezonu zasadniczego. Nie ma u niego czegoś takiego jak słabszy mecz. Zawsze daję z siebie wszystko, a dodatkowo świetnie dyryguje kolegami z teamu. Indywidualnie i całościowo jest naprawdę genialny! Dobre spotkanie zagrał Tobias Harris, który zdobył 22 punkty, 12 zbiórek oraz 7 asyst. Troszkę skuteczności brakło Sethowi Curry’emu, który trafił jedynie dwa rzuty z jedenastu prób. Ważna informacja na koniec! Dziś do składu wraca Ben Simmons, którego nie mogliśmy zobaczyć w ostatnim spotkaniu. Embiid poprowadzi Philly to kolejnego zwycięstwa?

Krótko i na temat. Według mnie Philadelphia spokojnie dziś pokona zawodników Toronto Raptors, którzy bardzo słabo zaprezentowali się w starciu z T-Wolves. Ich zwycięstwo było naprawdę czystym fartem, które nieraz w koszykówce się przydaje. Philly już raz w tym roku pokonali dzisiejszych rywali. Wtedy wygrali spokojnie siedmioma punktami, a dziś typuję troszkę bezpieczniej z delikatnym handi -3.5. Embiid świetnie prowadzi kolegów, a powrót Simmonsa może jedynie dodać im kolejnego atakującego, który zdobędzie paręnaście punktów, obciąży Embiida pod koszem i świetnie rozegra piłkę. Moim zdaniem nie ma co kombinować, więc lecimy w kierunku minusowego handicapu drużyny Sixers. Powodzenia!

Mój typ na to spotkanie: Philadelphia 76 handicap -3.5

Kurs: 1.94

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
nba kupon 21.02.2021

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!