Przed nami kolejny dzień ESL One – Road to Rio, obecnie najważniejszych rozgrywek w Counter Strike’a. Pomimo tego, że to bardzo ważny cykl meczów, to część drużyn tak jakby się nie zalogowała na serwery w swoich pierwszych meczach. Panowie z Astralis, fnatic, Evil Geniuses i innych formacji – czas najwyższy się przebudzić. Dzisiaj pod lupę weźmiemy starcie wieczoru w Ameryce, czyli Liquid vs. Made in Brazil oraz Complexity z Vitality. 

Odbierz nawet 1604 PLN na start!

Tylko w sobotę i niedzielę, tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

Complexity – Vitality

Sobota, 25.04.20 – 18:30

Ten tekst można by zacząć od: “kiedy gra Vitality?”. Zdanie, które kiedyś było memem w odniesieniu do innej drużyny, teraz może być prawdziwe. W końcu trudno nie odnieść wrażenia, że w VIT jedyną osobą, jaka faktycznie zjawia się na serwerze, jest Mathieu “ZywOo” Herbaut, bezsprzecznie najlepszy zawodnik ubiegłego roku. 19-letni Francuz w 2019 roku grał wybitnie do tego stopnia, że zrzucił z tronu Oleksandra “s1mple’a” Kostyliewa. Jednak od kilku miesięcy nie radzi sobie już tak dobrze, a jego zespół ma problemy z wygrywaniem. Nie można go o to winić, bo młoda gwiazda robi co może, aby ponieść zespół do zwycięstwa. 

W ostatnim spotkaniu z Ninjas in Pyjamas wyeliminował aż 73 rywali. Dla porównania drugi w tabeli Richard “shox” Papilon dokonał tego tylko 47 razy. Ogromna przepaść, co też widać w trakcie spotkań. Vitality bez ZywOo nie byłoby tak wysoko w rankingu HLTV i nie grałoby na tak dużej ilości topowych turniejów. Po zmianach w składzie trójkolorowi potrzebowali trochę czasu, aby zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Jednak ich gra wygląda coraz lepiej, pomimo tego, że wyniki na to nie wskazują. Na pięć ostatnich spotkań wygrali tylko jedno, a przegrali z: NiP, OG, Astralis i Spirit, czyli formacjami, które liczą się w walce o najważniejsze trofea (no może z wyjątkiem Spirit). Ich dzisiejszy rywal nie jest tak dobry, jak ostatni oponenci.

Complexity to dość przeciętny zespół, który uplasował się poza TOP 20 rankingu HLTV. W dodatku podczas ESL Pro League zagrał bardzo słabo. Podobnie zresztą było w trakcie DreamHack Open Anaheim. Jeżeli trójkolorowi pragną wrócić do ścisłej czołówki, to muszą takiego spotkania wygrywać. O to może nie być trudno, w końcu mają wszystkie argumenty za sobą, a w dodatku indywidualne statystyki również przemawiają za nimi. Rating ZywOo to 1.20. Dla porównania w Complexity najlepszy wynik ma Benjamin “blameF” Bremer, który wykręcił go na poziomie 1.16. Warto jednak dodać, że zrobił to na o wiele słabszych rywali niż ZywOo. Starcia z takimi ekipami jak BIG, GODSENT, Sprout czy SMASH powinny być tylko formalnością.

Zarówno Complexity, jak i Vitality zaczęły ESL One – Road to Rio od porażki. VIT przegrało z Ninjas in Pyjamas, a Complexity było gorsze od Astralis. Co ciekawe, ekipie blameFa udało się ugrać jedną mapę na Duńczyków, co można uznać za sukces. Jednak teraz czas na zwycięstwa, a zdecydowanie większym faworytem są Francuzi. W historii meczów między tymi ekipami doszło tylko do jednego spotkania. Podczas BLAST Premier Spring Series w lutym tego roku zespół Bremera ograł Francuzów 2:0. Warto dodać, że w tamtym spotkaniu ekipa ZywOo zbytnio nie istniała, bo na Mirage’u przegrała do dziesięciu, a na Inferno do pięciu. Czy tym razem dojdzie do rewanżu? Przekonamy się już dzisiaj wieczorem. Kursy na to spotkanie są dość wyrównane. STS na zwycięstwo Vitality oferuje aż 1.85. Z kolei w przypadku Complexity jest to 1.95. Wygrana trójkolorowych wydaje się bardziej pewna, a sam ZywOo może zagwarantować im trzy punkty, więc to na nich kieruje swój typ.

Moja propozycja: zwycięstwo Vitality

Kurs: 1.85

Team Liquid – MIBR

Sobota, 25.04.20 – 22:00

W drugim starciu tego dnia zmierzą się reprezentanci Team Liquid i Made in Brazil. Amerykanie są zdecydowanym faworytem. W ostatnim czasie grają bardzo dobrze. W finale ESL Pro League pokonali Evil Geniuses aż 3:0, a wcześniej ograli EG jeszcze dwukrotnie. Z kolei Brazylijczycy w finale FLASHPOINT pokazali jak nie grać. Sposób, w jaki przegrali 500 000 dolarów, na pewno przejdzie do historii. Na decydującej mapie prowadzili 13:2, aby ostatecznie ulec 13:16, po drodze popełniając masę prostych błędów i nagle tracąc zamysł na grę. Formacja Gabriela “FalleNa” Toledo w zderzeniu z poważnym Counter Strikiem wygląda jak dzieci we mgle. Porażka z MAD Lions, tragiczny występ w amerykańskim EPL-u i dopiero piętnaste miejsce w rankingu HLTV. 

Z kolei Liquid jest na fali wznoszącej i powinno bez większych problemów ograć Made in Brazil. Warto dodać, że obydwie formacje mają po jednym zwycięstwie na koncie. TL ograło Bad News Bears, a MIBR pokonało Yeah. Zarówno BNB, jak i YH nie są ekipami z najwyższej półki, więc nic dziwnego, że faworyci dopisali pierwsze punkty na swoje konto. Jeżeli Team Liquid chce wygrać swoją grupę, to musi pokonywać takich oponentów jak Brazylijczycy, gdyż czeka ich trudniejsze starcie, z FURIĄ Esports, obecnie najlepszą ekipą z kraju kawy. W STS kurs na zwycięstwo formacji Nicka “nitr0” Cannella wynosi 1.28 i razem z Vitality da nam kurs całkowity 2.37. Przy postawieniu 230 złotych możemy zgarnąć ponad 479 złotych. 

Moja propozycja: zwycięstwo Liquid

Kurs: 1.28

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.