Tak, ten straszny czas zwany przerwą reprezentacyjną właśnie się skończył! A czy można lepiej powrócić do klubowej piłki, a niżeli zaczynając od meczu polskiej ekstraklasy? Ja uważam, że nie, dlatego dzisiaj postanawiam wam przedstawić bohaterów jednego z piątkowych meczów, a mianowicie pojedynek Wisły Kraków z Piastem Gliwice. Zapraszam do analizy!

Pierwszy zakład w ForBET bez ryzyka do 50 PLN + powiększony bonus od depozytu 2050 PLN + 20 PLN Typomania!

Kod promocyjny: 2120PLN

Skuteczność typów na Ekstraklasę: 29/41

Profit/strata w typach na Ekstraklasę: +784 PLN 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Wisła Kraków vs Piast Gliwice

Ciężki to okres dla kibica krakowskiej Wisły. Przed przerwą reprezentacyjną dwa ostatnie mecze to porażka na własnym stadionie z lokalnym rywalem 0:1, gdzie ciężko było na czymś oko zawiesić oraz wyjazdowa porażka w Poznaniu. Tam kibice zobaczyli naprawdę dobry występ, ale tylko drużyny gospodarzy. Wynik 4:0 daje już pole do popisu naszej wyobraźni, jak mógł wyglądać ten pojedynek, a jeszcze tylko wspomnę, że to nie był najwyższy wymiar kary. Zanim jednak zacznę wypisywać kolejne problemy Wiślaków, zacytuję słowa Piotra Obidzińskiego, prezesa Wisły Kraków. „Doprowadziliśmy klub do sytuacji, w której nie generuje strat na poziomie operacyjnym, a wszystkie zyski, na przykład z transferów przeznaczamy na spłatę długów”. Na początku tego roku, kiedy Jakub Błaszczykowski, Jarosław Królewski i Tomasz Jażdżyński postanowili pomóc Wiśle, jej zadłużenie było na poziomie ponad 38 milionów złotych. Był on sukcesywnie zbijany, między innymi przez transfery Carlitosa do Legii czy Ilmaza do Jagiellonii, a na koniec października ma wynieść około 10 mln złotych. Dobrze widzieć, że tak zasłużony klub w końcu jest w dobrych rękach. Niestety, spłata zadłużeń powoduje, że pierwsza drużyna jest niedoinwestowana. Widać to zarówno w wyjściowej jedenastce, jak i na ławce rezerwowych. Jeżeli na boisku nie znajdą się razem Jakub Błaszczykowski i Piotr Brożek, to można zapomnieć o jakości w ataku. Bez Sadloka obrona nie posiada żadnych pewnych punktów. Marcin Wasilewski jest graczem o wspaniałej historii i dokonaniach, na pewno można powiedzieć, że swoją karierę wycisnął do końca i nie zmarnował je. Należy jednak wspomnieć, że ma on 39 lat i nie jest on w stanie grać już na odpowiednim poziomie. Natomiast należy naprawdę podziwiać Rafała Boguskiego, który jest wystawiany na wszelakich pozycjach, łata wyrwy kadrowe. Nie wszędzie prezentuje się idealnie, ale chęci odmówić mu nie można. Jednak jego postać pokazuje, jak wielkie braki są w drużynie Białej Gwiazdy. Walka o utrzymanie będzie dla nich ciężka.

A jak radzi sobie mistrz Polski? To zależy… Po pierwszym meczu z BATE każdy miał nadzieję, że w końcu mistrza zdobyła drużyna, która jest w stanie coś zdziałać w pucharach. Niestety, tak się nie stało. Przede wszystkim bardzo żal pracy Waldemara Fornalika, gdyż z obydwu pucharów Piast odpadał po bramkach, gdzie przesądziły błędy zazwyczaj jednego zawodnika. Cała drużyna prezentowała się naprawdę dobrze. Po odpadnięciu z pucharów kolejne ciosy spadły na drużynę. Do Anglii udał się Valencia, a Patryk dziczek przeniósł się do Lazio. Zespół potrzebował na nowo odnaleźć się po stracie kluczowych zawodników, co skutkowało słabym startem sezonu. Im dalej jednak  w sezon, tym gra i dorobek punktowy ekipy z Gliwic się poprawia. Obecnie zajmują 7 miejsce, to może nie brzmi najlepiej, ale tracą tylko 3 punkty do lidera. To brzmi już całkiem dobrze. W ostatniej kolejce pokonali u siebie Legie Warszawa 2:0 po solidnej grze, wykorzystującej błędy rywala. W pamięci z tego spotkania zostaje akcja Jorge’a Félixa, w której ładnie nawinął obrońcę i oddał strzał, który był co prawda zblokowany, lecz piłka wróciła do niego i lekką podcinką zmylił bramkarza i obrońcę, zdobywając naprawdę ładnego gola. Czy Piast jest w stanie powtórzyć zeszłoroczny wyczyn? Tego wykluczyć nie można, jednak ze względu na słabszą kadrę względem zeszłego sezonu, będzie to trudniejsze do zrealizowania

Baner - skubiemy bukmachera

Statystyki:

  • Ostatni mecz obydwu drużyn zakończył się remisem 2:2
  • W 5 z 7 ostatnio rozegranych spotkań przez Wisłę padło co najmniej 3 bramki
  • Wisła nie wygrała meczu od 5 spotkań
  • Od 7 pojedynków nie są w stanie zachować czystego konta
  • Piast od 4 spotkań jest niepokonany
  • W żadnym z 5 ostatnich spotkań ligowych nie strzelili więcej niż 2 bramki

Co obstawiać?

Jak po powrocie zaprezentują się obie drużyny? Który trener lepiej przygotował swój zespół do tego okresu? Moim skromnym zdaniem lepszym fachowcem jest Waldemar Fornalik, a także ma po prostu lepszy zespół pod swoimi wodzami. Piast nie strzela wiele goli w obecnym sezonie, za to prezentuje się bardzo pewnie w obronie. Wisła od paru kolejek nie radzi sobie w defensywie, a formacja ofensywna jest przetrzebiona kontuzjami. Pomimo gry na wyjeździe, gdzie Wisła prezentuje się o wiele lepiej niż na wyjazdach, przewiduję zwycięstwo drużyny z Gliwic.

Nasz typ: Piast Gliwice wygra

Kurs: 2,49

 

Więcej na temat legalnych bukmacherów znajdziesz tutaj -> https://zagranie.com/bukmacherzy/

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Kupon Wisła k - PastKonto na forBET ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!