Jesteśmy już po pierwszych spotkaniach finałowych w obu konferencjach. Tej nocy oglądaliśmy bardzo interesujące spotkanie w Milwaukee. Gospodarze dzięki świetnej końcówce, odwrócili losy starcia i ostatecznie zwyciężyli 108:100. Tym razem znowu przenosimy się do Oracle Oreny na drugi mecz finałowy. Ostatnie typy z tego spotkania nie były pomyślne, teraz liczę na więcej szczęścia. Zapraszam do lektury!

Rejestracja w forBET
Kod rejestracyjny: 1300

baner forBET z kodem 1300PLN

Warriors dosyć pewnie zwyciężyli w tym pierwszym meczu i właściwie nie była to żadna sensacja. Portland stawiało opór i momentami nawiązywali walkę, jednak koniec końców musieli ulec zdecydowanie pewniejszej i lepiej zorganizowanej drużynie. Przewaga Golden State nie podlegała dyskusji i właściwie nie dało się odczuć, że może się wydarzyć coś zaskakującego. Trzeba również pamiętać, że obrońcy tytułu dalej muszą sobie radzić bez dwójki podstawowych graczy, czyli Cousinsa i Duranta. O ich przydatności nawet nie ma się co rozpisywać, bo jeden z nich może w pojedynkę wygrać mecz, a drugi to dominator podkoszowy z dobrym rzutem.

Typ: Enes Kanter over 11,5 punktów

Kurs: 1,75

Tym razem wybrałem nieco inne opcje niż ostatnio. Zwróciłem uwagę na punkty Enesa Kantera. Pod uwagę brałem również jego zbiórki, ale kurs nie jest zbytnio zachęcający. Linijka wystawiona jest na 11,5 punktów, więc to nie jest jakoś specjalnie dużo. Póki co jest aktywny i naprawdę daje radę pomimo ciągłych problemów z barkiem, które mu doskwierają od jakiegoś czasu. Dodatkowo muszę zwrócić uwagę nad fakt, że jest to zawodnik wyznający Islam i w tym momencie, gdy jest Ramadan, spożywa posiłek jedynie przed świtem, a kolejny dopiero gdy zajdzie słońce. Na pewno jest to dodatkowe osłabienie organizmu i może się gorzej regenerować.

W meczu rozpoczynającym tę serię zdobył 10 punktów i trafił 4/9 rzutów z gry. Do tego dołożył dwa rzuty osobiste. Zagrał 30 minut i widać, że miał spore problemy w ataku i obronie, gdzie gospodarze wykorzystywali jego braki w tych aspektach. Jednak bardzo mi się podobało jak walczył na tablicach i jakie piłki wyciągał na ofensywnej stronie parkietu. Miał naprawdę kilka świetnych okazji do zdobycia łatwych punktów, ale ta piłka jakoś nie chciała wpadać do kosza. Zanotował pięć ofensywnych zbiórek i jeżeli chodzi o tak stosunkowo krótki czas gry, to swoją robotę wykonał naprawdę dobrze. W tym meczu liczę na jego większe zdobycze punktowe i dalszą aktywność na tablicach. Portland zagrało trochę bojaźliwie i jeżeli chcą nawiązać jakąkolwiek walkę z Warriors muszą bardziej aktywować większą liczbę zawodników, szczególnie pod koszem. Gdy CJ McCollum i Lillard będą częściej penetrowali w pomalowane, to Kanter może wtedy mieć więcej miejsca i łatwiej zdobywać punkty. Potrzebny jest większy ruch bez piłki, a zawodnik tureckiego pochodzenia lubi się mocno mobilizować na takie spotkania i myślę, że udowodni swoją wartość jeszcze w tej serii. Szczególnie po atakowanej stronie parkietu. Ja pobieram do AKO over 11,5 punktów Kantera po kursie 1,75.

Typ: Stephen Curry over 5,5 asysty

Kurs: 1,7

Drugim typem do AKO jest over 5,5 asysty Stepha Currego. Ostatnio typowałem jego under punktowy, ale skoro wrzucił 9 trójek, to nie było czego zbierać. Kusiło mnie, żeby spróbować ponownie takiej opcji, ale jednak jest to taki gracz, który w każdym momencie może odpalić swoją najgroźniejszą broń. Warsztat ofensywny niesamowity i nie zamierzam znowu tak ryzykować. Tym razem idę w kierunku jego asyst. Wiem, że Portland musi zdecydowanie bardziej się postarać w obronie i nie pozwalać mu rzucać z tak łatwych pozycji dystansowych. W tym meczu popełnili wiele błędów i taki zawodnik jak Curry potrafił to po prostu skrzętnie wykorzystać.

Trener Portland Terry Stots należy do grona naprawdę bardzo dobrych specjalistów i postara się wymyśleć coś nowego w taktyce swojego zespołu. Potencjał mają jaki mają, ale trener z takim warsztatem bardzo im pomaga w tych Play Offach. Curry, jeżeli nawet będzie znowu trafiał, bardzo dobrze obsługuje też swoich kolegów. Oprócz zbiórek, dodaje również do swojego repertuaru sporo asyst. Ostatnio zanotował ich 7. Jeżeli trochę go mocniej przycisną w obronie to na pewno postara się odnaleźć swoich kolegów. Kurs może i nie jest jakiś wysoki, ale te sześć asyst to nie powinien być dla niego problem. Dodatkowo uważam, że ten mecz będzie bardziej ofensywny i oba zespoły zdobędą większą liczbę punktów niż ostatnio. Tacy gracze Jak Lillard i McCollum w końcu znajdą wolne miejsce na parkiecie. U Warriors jest komu trafiać, a piłka bardzo dobrze krąży wśród wszystkich zawodników. Dlatego pobieram over 5,5 asysty Stepha Currego po kursie 1,7. Liczę na dobre widowisko i życzę dużo zieloności!