Gdyby sportowe przyśpiewki o Napoli, Napoli kupon… przenieść do esportu, to w miejsce klubu z Włoch można wstawić fnatic. Drugi dzień superweek i pomimo wczorajszej porażki gramy dalej. Jednak tym razem nie obstawiamy meczów FNC, dla którego najlepiej by było, jakby nie zagrało w play-offach. Dzisiaj pod lupę bierzemy graczy G2 Esports, którzy walczą o 3-0 w ten weekend i hit wieczoru, MAD Lions vs. Rogue.

STS 280 PLN

Misfits Gaming – G2 Esports

Sobota, 08.08.20 – 20:00

We wczorajszych meczach doszło do kilku niespodzianek. Rogue przegrało z Team Vitality, a Schalke 04 pokonało fnatic. Nic więc dziwnego, że przed drugim dniem superweeka doszło do małych przetasowań na giełdzie kursów bukmacherskich. Z kolei MAD Lions i G2 Esports nie zagrały nawet na 70% swoich możliwości, a i tak pokonały rywali. To dobry zwiastun przed dzisiejszymi meczami, gdzie liczymy na hit wieczoru w postaci meczu Lwów z RGE. W końcu lider zagra z wiceliderem i znowu będzie mógł dogonić go w tabeli. Spotkanie zapowiada się bardzo emocjonująco, jednak o nim niżej. 

Najpierw przyjrzyjmy się bliżej meczu G2 Esports. Drużyna Marcina “Jankosa” Jankowskiego wreszcie wygląda tak, jak powinna. No dobra, może do szczytowej formy jeszcze sporo brakuje, ale i tak wygląda zdecydowanie solidniej niż jeszcze trzy tygodnie temu. Z taką gra jest w stanie na spokojnie ograć każdą formację z Europy, bez wyjątku. W końcu zawodnicy G2 są niesamowicie uzdolnieni indywidualnie i w pojedynkę mogą odwracać losy meczów. 

Przyrównując to do piłkarskiej analogii, tacy gracze jak Caps, czy Jankos swoimi decyzjami na mapie i umiejętnościami indywidualnymi są jak Ronaldo, Messi, czy Hazard (ten w topowej formie z Chelsea, nie Realu Madryt). Być może w tym splicie nie do końca było to widać, ale nawet bez ich wysokiej formy, G2 jest w stanie zająć trzecie miejsce w tabeli – to coś znaczy prawda? Formacja Polaka co prawda nie ma już szansy na zapewnienie sobie wyjazdu na mistrzostwa świata w Lola podczas fazy grupowej summer splitu, ale dalej może to zrobić w fazie pucharowej. Wczorajsza wygrana MAD Lions zabrała tę możliwość G2, a wtedy byłoby pierwszą drużyną z Europy, która zapewniłaby sobie miejsce na Worldsach. 

Przejdźmy jednak do samej analizy gry. G2 zaczyna wreszcie podejmować służne decyzje podczas draftu, a także rotacji na mapie. To kluczowe elementy rozgrywki. Wczesna faza gry dalej nie stoi na wysokim poziomie, ale przynajmniej ekipa Jankosa pokazała, że może to naprawić w mid oraz late gamie. Dzisiejszy rywal G2 Esports, Misfits Gaming, ma poważne problemy. Zaczynając od tożsamości, bo gra po prostu nijako, przez formę indywidualną, aż po draft. Nie bez powodu jest na ostatniej pozycji razem z Origen i Schalke 04. 

Trudno o grze Misfits pisać cokolwiek więcej, niż to, że gra słabo. Naprawdę słabo. Grę tej formacji się źle ogląda i prawdopodobnie MG skończy poza play-offami. Nic więc dziwnego, że bukmacherzy postanowili dać o wiele większe szanse na wygraną G2. Kurs na to wynosi 1.30 i to właśnie go wybieram. W przypadku Misfits Gaming jest to 3.53. 

Moja propozycja: zwycięstwo G2 Esports

Kurs: 1.30

Zagranie na esport

MAD Lions – Rogue

Sobota, 08.08.20 – 21:00

W drugim meczu tego dnia spodziewamy się po prostu prawdziwego hitu. Rogue i MAD Lions zmierzą się ze sobą już o godzinie 21:00. Być może nie będzie to walka na noże i szalone wymiany raz za razem, ale i tak spodziewam się solidnie otwartego “worka z eliminacjami”. RGE w tym splicie obnażyło po prostu wszystkie braki rywali. Słabą grę G2 na początku splitu, fatalną formę FNC przez cały split i średnie SK. Sama drużyna Kacpra “Inspireda” Słomy nie zmieniła znacząco stylu, ani nie zaczęła fenomenalnie grać indywidualnie, niszcząc rywali na każdej linii. Nie. 

Po prostu dopracowała swój styl, który trochę przypomina Origen. Przy czym skutecznie punktuje rywali i robi coś na zasadzie “gram w swoją grę, a rywal niech robi to, co chce”. Przy czym rywal nie może wiele zrobić, bo zazwyczaj Rogue bierze to, po co idzie. Oczywiście zdarzają się słabsze momenty, powiedziałbym wręcz, że jest ich dość sporo. W końcu z czegoś wzięło się te pięć porażek. Jednak RGE pokazało, iż potrafi grać dobrze i jest faworytem do wyjazdu na Worldsy. Po drugiej stronie serwera dzisiaj staną gracze MAD Lions.

Lwy może są minimalnym faworytem w tym meczu. W końcu grają podobnie do Rogue, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Zdecydowane drafty i pewne rotacje po mapie, wybierając zazwyczaj odpowiednie dla siebie obiekty, są ich mocną stroną. MAD Lions można powiedzieć, że trochę “z buta” weszło do LEC i ma zamiar na stałe zagościć w TOP 4. Czy tak będzie na dłuższą metę? Dowiemy się w przyszłym sezonie. 

Dzisiaj spodziewam się wyrównanego starcia, gdzie padnie dużo eliminacji. Raczej obydwie ekipy nie zamkną się w swoich bazach, czekając na błąd rywali, tylko w takim starciu spróbują sami sobie stworzyć okazje. W STS jest dobra oferta na liczbę fragów, jaka padnie podczas gry. Linię ustawiono na 23.5 i myślę, że obydwie drużyny stworzą sobie znacznie więcej okazji. Kurs na to, że będzie więcej niż 23.5 zabójstw to aż 1.80 i to go biorę jako drugi do kuponu. U tego bukmachera można w ten weekend grać bez ryzyka, a łączny kurs w tym wypadku to 2.34.

Moja propozycja: w całym meczu padnie więcej niż 23.5 eliminacji

Kurs: 1.80

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 280 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

STS bez ryzyka LEC