Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca, a w Italii wracamy dziś do ligowego grania. Na sobotę zaplanowane są trzy mecze 8. kolejki Serie A, z których do dzisiejszej analizy wybrałem dwa. Na początek Lazio zagra u siebie z Atalantą, wieczorem zaś Juve zmierzy się na własnym obiekcie z drużyną Bolognii. Sezon już praktycznie w pełni, poznaliśmy mocne i słabe strony wszystkich ekip, spróbujemy to więc wykorzystać i ograć bukmachera. Zapraszam do dzisiejszej analizy i życzę miłej lektury.

Skorzystaj z oferty powitalnej Fortuny!

1000 PLN od depozytu + 120 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Kod promocyjny: 1140PLN

 

Skuteczność typów na Serie A w tym sezonie: 12/22

Profit/strata w typach na Serie A w tym sezonie: – 319 PLN

Lazio vs Atalanta

Jako pierwsze biorę dziś pod uwagę odbywające się o godzinie 15:00 spotkanie Lazio Rzym z Atalantą Bergamo. Mecz ten zostanie rozegrany na wspólnym obiekcie Lazio i Romy, Stadio Olimpico. Obie drużyny to ekipy z czoła ligowej tabeli, dlatego sądzę, że będzie to spotkanie ciekawe i dostarczające sporej dawki emocji. W poprzednich trzech sezonach drużyny te zagrały ze sobą siedmiokrotnie, sześć razy w lidze i raz w finale ubiegłej edycji Coppa Italia. Rzymianie wygrali trzy z tych spotkań, dwukrotnie zwyciężała Atalanta, a dwa razy padł remis.

Drużyna prowadzona przez trenera Simone Inzaghiego po siedmiu seriach spotkań w Serie A jest na szóstym miejscu w ligowej tabeli z sześcioma punktami straty do będącego liderem Juventusu. Trzeba powiedzieć, że Lazio nie gra szczególnie zachwycająco, jednak aktualnie zajmowana pozycja w lidze powinna zadowalać fanów tej ekipy. Lazio zaliczyło już dwie wyjazdowe wpadki w lidze: porażkę ze SPAL (1-2) oraz remis z Bologną (2-2) w poprzedniej kolejce. W Lidze Europy natomiast Lazio poniosło porażkę 1-2 z CFR Cluj, także na boisku rywala. Na własnym stadionie Rzymianie jeszcze nie ponieśli porażki, w pokonanym polu ekipa ta grając w roli gospodarza pozostawiała Parmę i Genoę w lidze oraz Rennes w LE, w rozgrywanych w drugiej kolejce ligowej Derbach Rzymu padł remis 1-1. Kluczową rolę w tym zespole odgrywają Ciro Immobile, Sergej Milinković-Savić oraz Luis Alberto, a zatem zawodnicy formacji ofensywnej. Dzieje się tak nie bez przyczyny, Lazio gra bardzo skutecznie z przodu, traci jednak sporo bramek, nawet ze słabszymi rywalami. Dzisiejszy rywal do słabych nie należy, więc przed tą ekipą stosunkowo trudne zadanie. Utrudniać je będzie dodatkowo fakt, że nie zagra dziś Lucas Leiva, pauzujący za czerwoną kartkę „zarobioną” w ostatnim ligowym meczu z Bologną.

Atalantę określiłbym jako zespół dość zagadkowy, po którym nie wiadomo do końca czego można się spodziewać. W zeszłym sezonie zespół z Bergamo grał najprzyjemniej wyglądający futbol w Italii, dziś zaś popełnia sporo błędów w defensywie i traci wiele bramek, a fajerwerków w ofensywie niekiedy brakuje, szczególnie dotyczy to dwóch bardzo słabych ofensywnie meczów w Lidze Mistrzów. W tabeli Serie A ekipa Giana Piero Gasperiniego jest na trzeciej pozycji, a do lidera z Turynu traci zaledwie trzy punkty. W lidze Atalanta zanotowała jak dotąd tylko jedną porażkę, z Torino (2-3) oraz jeden remis (2-2 z Fiorentiną). Z pozostałych ligowych pojedynków La Dea wychodziła zwycięsko, strzelając każdemu rywalowi przynajmniej dwie bramki. Dzisiejszy mecz Atalanta rozegra na trudnym terenie z wymagającym, choć również mającym problemy w defensywie rywalem. Ogromną stratą dla tej ekipy jest fakt, że nie zagra dziś (ani przez następne trzy tygodnie) jej najskuteczniejszy napastnik, Duván Zapata, który nabawił się kontuzji w towarzyskim meczu swojej reprezentacji z ekipą Chile. Atalanta będzie zatem pozbawiona zawodnika, który strzelił jedną trzecią (6 z 18) jej wszystkich ligowych bramek.

Statystyki

  • Lazio po siedmiu kolejkach ligowych jest na 6. miejscu z 11 punktami na koncie (bilans 3-2-2)
  • Atalanta uzbierawszy 16 punktów zajmuje aktualnie 3. pozycję w Serie A, jej aktualny ligowy bilans to 5-1-1
  • Drużyna ze stolicy Italii w rozgrywkach Europa League zanotowała zwycięstwo i porażkę
  • La Dea poniosła dwie porażki w fazie grupowej Ligi Mistrzów
  • W 6 na 9 meczów Lazio w tym sezonie padły co najmniej 3 bramki
  • 8 na 9 spotkań Atalanty kończyło się wynikami powyżej 2,5 gola
  • Ciro Immobile jest aktualnie najlepszym strzelcem Serie A (7 trafień), wiceliderem tego rankingu jest Duván Zapata (6 bramek)
  • W 7 ostatnich meczach pomiędzy tymi ekipami trzy zwycięstwa zanotowało Lazio, dwa Atalanta, a dwukrotnie padł remis, 4 mecze kończyły się wynikami over 2,5

Co typuję?

Obie drużyny cechuje fakt, że mają problemy w formacji defensywnej, przez co tracą sporą ilość bramek, a w ataku mają bardzo duży potencjał. Mecze tych drużyn są na ogół bardzo „overowe”, dlatego stawiam, że i dziś mamy szansę zobaczyć w Rzymie sporą ilość bramek. Początkowo chciałem wytypować tutaj BTTS, jednak niski kurs na taki zakład skutecznie mnie do tego zniechęca. Pójdę zatem w stronę overa po linii 2,5. Sądzę, że Lazio będzie miało dużo okazji na strzelenie niejednego gola, a i Atalanta (nawet bez Zapaty) stworzy sobie sporo sytuacji. Dość często oglądamy w tym sezonie wysokie wyniki w meczach Serie A, więc wierzę, że tak będzie i dzisiaj na Stadio Olimpico.

Typ: powyżej 2,5 gola w meczu

Kurs: 1,55

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 Juventus vs Bologna

Jako drugie analizuję dziś odbywające się o godzinie 20:45 na Allianz Stadium w Turynie, spotkanie miejscowego Juventusu z ekipą Bolognii. Gospodarze są faworytami do obrony Scudetto i ich ostatnia forma to potwierdza. Przyjezdni natomiast w ostatnich spotkaniach notują spadek formy, czeka ich więc dziś trudne zadanie. Na przestrzeni trzech ostatnich sezonów drużyny te grały ze sobą siedem razy: sześć w Serie A i raz w 1/8 Coppa Italia w zeszłym sezonie. Wszystkie te spotkania wygrywała drużyna Bianconerich, z czego pięć z zachowaniem czystego konta.

Ekipa Starej Damy jest dziś moim zdaniem najmocniejszym kandydatem do zdobycia (już po raz dziewiąty z rzędu) tytułu Mistrza Italii. Drużyna prowadzona przez Maurizio Sarriego udowodniła to ostatnim ligowym meczem z Interem, który pokonała 2-1, w dodatku na Giuseppe Meazza. Dzięki temu zwycięstwu Juventus jest aktualnym liderem ligowej tabeli z 19 punktami na koncie i jednym oczkiem straty do wyprzedzonego Interu. Z początku styl Juventusu nie zachwycał, przybyły z londyńskiej Chelsea trener Sarri ewidentnie szukał odpowiedniego zestawienia personalnego, oraz wdrażał nowo sprowadzonych graczy. Z każdym następnym meczem machina Juventusu jednak się rozpędzała i po siedmiu kolejkach osiągnęła już chyba swój właściwy pułap. Juventus nie przegrał jeszcze w tym sezonie ani jednego meczu, w lidze zanotował sześć zwycięstw i jeden bezbramkowy remis. W Lidze Mistrzów zaś po remisie z Atletico, Juve pewnie pokonało Bayer Leverkusen. Problemem Juventusu jest duża ilość absencji spowodowanych kontuzjami, z Bologną na pewno nie zagra Giorgio Chieliini oraz Marko Pjaca, wątpliwe są występy Douglasa Costy, Aarona Ramseya oraz Mattii De Sciglio.

Zespół Bolognii rozpoczął sezon dość dobrze, bo od siedmiu punktów w trzech pierwszych meczach. Jednak w kolejnych czterech ekipa ta nie potrafiła odnieść zwycięstwa, w wyniku czego znajduje się dziś na jedenastym miejscu w tabeli i zaledwie trzema punktami przewagi nad strefą spadkową. Ostatnie sezony tej ekipy stały pod znakiem jej walki o utrzymanie w Serie A, jednak odkąd w zeszłym sezonie objął ją serbski trener Siniša Mihajlović, Bologna zaczęła punkty zdobywać seriami i rywalizację skończyła na dziesiątej pozycji. Niestety latem na trenera i na cały klub spadła fatalna informacja: Siniša Mihajlović choruje na białaczkę. Serbski trener pomimo to nie zrezygnował z pracy i cały czas analizuje, planuje i prowadzi drużynę na ławce trenerskiej, kiedy tylko może. Ostatnio jednak Bologna zawodzi, czterech poprzednich meczach zdobyła zaledwie trzy bramki, jednakże na plus powinniśmy zaliczyć ostatnie jej spotkanie, zremisowane z Lazio 2-2. Dziś jednak Bologna jedzie do Turynu zagrać z rozpędzonym Juventusem. Trener Mihajlović pomimo przeciwwskazań chce za wszelką cenę pomóc swojej drużynie w tym arcytrudnym pojedynku i znając jego determinację, zapewne pojawi się na ławce trenerskiej Bolognii. Z pewnością ogromnie zmotywuje to jego piłkarzy do walki o choćby punkt.

Statystyki

  • Juventus jest liderem ligowej tabeli z 19 punktami na koncie i bilansem 6-1-0
  • Bologna znajduje się na 11. miejscu w tabeli Serie A, z wywalczonymi 9 punktami (bilans 2-3-2)
  • Podopieczni Maurizzio Sarriego w rozgrywkach Champions League zanotowali remis i zwycięstwo
  • Bologna zagrała w sierpniu zwycięskie spotkanie z grającą w Serie B Pisą w 1/32 Coppa Italia
  • Stara Dama nie poniosła jeszcze w tym sezonie porażki i notuje serię 5 zwycięstw z rzędu
  • Bologna nie odniosła zwycięstwa od ostatnich 4 spotkań
  • W 7 ostatnich meczach pomiędzy obiema drużynami za każdym razem wygrywała Stara Dama, z czego pięciokrotnie do zera

Co typuję?

Faworytem tego spotkania jest ekipa Juventusu. Stara Dama jest na fali wznoszącej, osiągnęła chyba już optymalną dyspozycję, która jest poza zasięgiem większości ligowych ekip. Bologna zaś ostatnimi czasy nie potrafi wygrać spotkania, w dodatku sytuacja zdrowotna trenera Mihajlovicia nie wpływa pozytywnie na losy klubu i formę drużyny na boisku. Nie mam wątpliwości, że Juventus zdobędzie dziś trzy punkty, typując jednak w tym meczu pójdę o krok dalej i zaproponuję typ: Juventus wygra do zera. Obrona Juve pomimo braku Chielliniego jest bardzo szczelna, nie sądzę, żeby Bolognii udało się ją sforsować. Dodatkowo w zeszłym sezonie Juve dwukrotnie zwyciężyło z Bologną zachowując czyste konto, wydaje mi się więc, że dokona tego i dziś.

Typ: Juventus wygra do zera

Kurs: 2,23

kupon double serie a sobota

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!