Drugi półfinał Worlds 2019 przed nami. Europejska nadzieja w postaci G2 Esports zmierzy się z legendarną drużyną, którą jest SK Telecom T1. Czy Marcin „Jankos” Jankowski wytrzyma presje i poprowadzi swoją drużynę do finału? Czy będziemy światkami historycznych chwil dla Polskiego E-sportu? Odpowiedzieć na te pytania postaram się w tekście, do którego serdecznie zapraszam!

Załóż konto w STS – 1259 złotych na start + 20 PLN Freebet w Typomanii + voucher 1500 PLN
Przejdź do rejestracji w STS
KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

SK TELECOM T1 – G2 ESPORTS

Jest to spotkanie dwóch drużyn, których zdecydowanie nie trzeba nikomu przedstawiać. SK Telecom T1 to najbardziej znana marka na świecie, w składzie z Lee Sang-hyeok, czyli oczywiście „Fakerem”, zawodnikiem, o którym słyszał prawdopodobnie każdy, kto miał jakąkolwiek styczność z League of Legends. „Faker” na tym turnieju przeżywa drugą młodość. Poprzedni rok nie był dla niego udany i w świecie e-sportu robiło się już głośno o tym, że może „SKT T1” potrzebuje nowego Mid Laner. W pojedynku grupowym przeciwko Fnatic robił niewyobrażalne rzeczy na Tristanie, która została jego topową postacią na tych mistrzostwach. Ma na niej K/D/A na poziomie 27.0! Podczas gdy jego K/D/A całego turnieju to tylko 4.2. Wynik nierobiący wrażenia, ale odwiecznym problem legendy tej gry jest po prostu fakt, że często przeciwny „jungler” gra wokół niego, co oczywiście jest dobre dla całej koreańskiej formacji, niestety wypływa ujemnie na statystyki tego niesamowitego zawodnika. Wszystkie statystyki odnośnie złota, czy też zabitych stworów są oczywiście na wyraźnym plusie. Ciekawe jak będzie sytuacja wyglądała z „Baby Fakerem”, czyli „Capsem”. Sezon w koreańskiej lidze jest jak najbardziej udany dla „SKT T1”. Wiosną zajęli drugie miejsce w fazie zasadniczej, ale już w play-off nie dali najmniejszych szans rywalom, pokonując najpierw w półfinale Damwon Gaming, a następnie po prostu niszcząc w finale Griffin, nie stracili nawet mapy w obu starciach. Lato nie było już tak kolorowe, w pierwszej fazie zajęli dopiero 4 miejsce, przez co ich drabinka była nieco dłuższa. W 1/8 zaczęli od ciężkiej przeprawy z Afreeca Freecs (2:1). Następnie szło już łatwiej, dwukrotnie 3:0 z SANDBOX Gaming i Damwon Gaming, a w finale ponownie starcie z Griffin, tym razem stracili jedną mapę i wygrali całe spotkanie 3:1. Między splitami było jeszcze turniej „MSI”, gdzie odpadli w półfinale właśnie ze swoim niedzielnym rywalem. Czy historia się powtórzy? Na samych Mistrzostwach Świata szło im bardzo dobrze od początku, z grupy wyszli z bilansem 5:1, przegrywając tylko raz z Fnatic, a pokonując, chociażby dwukrotnie „RNG” z „Uzim” w składzie. W ćwierćfinale trafili najlepiej, jak mogli. Splyce wśród czołowej ósemki był zdecydowanym rodzynkiem na arenie międzynarodowej. Nic, wiec dziwnego, że dominowali niemal przez cały pojedynek, co prawda stracili jedną mapę, ale można to nazwać wypadkiem przy pracy, bo przy kolejnych trzech nie dali szans przeciwnikom.

G2 Esports, bardzo dobrze nam znana drużyna. Marcin „Jankos” Jankowski, który jest „junglerem” tej formacji, jest naszą perełką w polskim e-sporcie. Po udanych dwóch splitach w Europie oraz zwycięstwie w turnieju MSI został nawet okrzyknięty najlepszym zawodnikiem obecnych czasów, nawet niektóre portale tworząc listy „najlepszych zawodników”, stawiali właśnie Marcina na ich szczycie. Czy tak jest w rzeczywistości, to każdy musi ocenić sam. G2 Esports ze swoim obecnym składem, czyli Martin „Wunder” Hansen na górnej alejce, Rasmus „Caps” Winther na środkowej, Luka „Perkz” Perković jako AD Carry, Mihael „Mikyx” Mehle na wspierającym no i oczywiście wspominany Marcin „Jankos” Jankowski na dżungli stała się potworem Europy. Szczególne ukłony należą się dla „Perkza”, który zmienił swoją nominalną rolę dla dobra drużyny, a teraz jest jednym z najlepszym AD Carry świata. W „LEC” nie ma mocnych na „G2”, wygrali wszystko, co można było i w fazie zasadniczej byli dwukrotnie najlepsi i później w pucharach również. Wygrali dodatkowo turniej MSI, w którym trzykrotnie pokonali „SKT T1” najpierw dwukrotnie w grupie, a potem w półfinale 3:2. W finale nie dali żadnych szans Team Liquid, pokonując ich 3:0. Nic, więc dziwnego, że balonik został mocno napompowany i na obecnie rozgrywanym turnieju od początku byli uważani za głównego faworyta. Same mistrzostwa zaczęli bardzo dobrze, pierwszą fazę zakończyli z wynikiem 3:0. Schody zaczęły się dalej, w końcowej fazie grupowej dwukrotnie przegrali z Griffin, tym samym spadając na drugie miejsce. To oznaczało potencjalnie mocniejszego rywala. Damwon Gaming jednak nie zrobił wrażenia na formacji z Europy, wygrali dość pewnie 3:1. Popis umiejętności w dwóch ostatnich mapach dał nasz rodak, który wykręcił statystyki na poziomie 4/0/7 oraz 9/0/5, nie zginąć ani razu, dwa razy z rzędu w ćwierćfinale Mistrzostw Świata to jest sztuka. Pierwszą wygraną mapę zaś ciągnął duet „Caps”, „Perkz” ten pierwszy skończył z wynikiem 4/0/6, zaś drugi wykręcił 6/1/5. Mapa przegrana przez G2, nie siadła tak naprawdę nikomu, co może martwić, ale z drugiej strony obrazuje, jak bardzo zgrani są. Sam Marcin w wywiadzie powiedział, że „G2” to taka formacja, która rozkręca się w pojedynkach BO5, jak widać po jego statystykach, faktycznie się rozkręcił. Pytanie tylko, czy drużyna „Fakera” im na to pozwoli?

Co grać?

Na tym etapie nie ma prostych spotkań do typowania. Obie drużyny wyglądają lepiej w pojedynkach do 3 wygranych map ni jeżeli w tych, gdzie trzeba wygrać tylko jedną. Prawdą jest, że „G2” nie przegrało jeszcze w obecnym składzie na „SKT T1”, jednak od tamtej pory sporo się w Koreańczykach zmieniło. Ciężko znaleźć słabe punkty u jednych, jak i drugich. Uważam, że to spotkanie będzie w bardzo dużej mierze zależało od Marcina „Jankosa” Jankowskiego, gdyż linie są bardzo wyrównane i to leśnicy w tym pojedynku muszą znajdywać słabe punkty. Wydaje mi się, że Marcin pokazał już, że jest gotowy prowadzić grę, dlatego właśnie typuję zwycięstwo G2 Esports po bardzo trudnym spotkaniu, w którym być może będziemy oglądali pięć map.

TYP: G2 Esports

Kurs: 2.45

 

Jankos walczy o półfinał Mistrzostw Świata!

 

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w STS?
Konto na Typomanii- jeszcze nie?
Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!