fot. Paul Chesterton

Dzisiaj w Premier League czekają na nas 2 spotkania, z czego jedno zdecydowanie z gatunku tych hitowych. Mowa o potyczce niezwykle równo i stabilnie grającego Leicester z Chelsea Franka Lamparda. Aby wywieźć 3 oczka z King Power Stadium angielski szkoleniowiec będzie musiał wymyśleć coś ektra, lecz czy tak się stanie? Wcześniej przyjżymy się zawodom, w których wystąpić może dwóch Polaków. Czy po końcowym gwizdku zatryumfuje Łukasz Fabiański, a może jednak Kamil Grosicki? Zapraszam do lektury.

Załóż konto w BETFAN i graj bez ryzyka do 100 PLN! (Zwrot na konto bonusowe)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do Grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

West Ham vs West Bromich Albion (19.01. godz. 19:00)

Omówmy sobie dzisiejsze spotkania zgodnie z terminarzem, a więc zaczynamy od zawodów na Stadionie Olimpijskim. West Ham od początku sezonu udowadnia, że aspiracje zespołu sięgają wyżej niż walki o utrzymanie, jak miało to miejsce w latach ubiegłych. David Moyes ma pod swoimi skrzydłami naprawdę solidną ekipę, która już nie raz udowodniła, że stać ją na nawiązanie walki z najlepszymi. Wbrew wszelkim przewidywaniom szkocki menadżer kapitalnie ułożył porozrzucane puzzle w jedną całość, pod jego okiem West Ham stał się ekipą cierpliwą, skuteczną i wyrachowaną. „Młoty” potrafiły w tym sezonie wygrać z Leicester, Evertonem, czy zremisować z Liverpoolem i Manchesterem City. Gra z kontry drużyny Łukasza Fabiańskiego, to coś, co naprawdę robi wrażenie na najlepszych defensorach w Premier League.

Londyńczycy regularnie punktują również z ekipami z dołu tabeli, jak choćby Fulham, czy Sheffield. Swoją drugą młodość przeżywa Aaron Cresswell, Jarod Bowen wkręcił w ziemię nie jednego bocznego defensora, a Soucek i Coufal udowadniają, że warto czasem sięgnąć po piłkarzy z mniej renomowanych lig. Do tego dochodzi bardzo solidna obrona, która w 3 ostatnich meczach nie dopuściła do straty gola. Wszystko to składa się w ponadprzeciętną drużynę, która pod wodzą doświadczonego Davida Moyesa nie jest w końcu pośmiewiskiem angielskich kibiców. Nieco inaczej wygląda sytuacja w obozie najbliższego rywala „Młotów”, a więc w West Bromie. Sam Allrdyce, który przyszedł ratować beniaminka przed spadkiem, generalnie rzecz biorąc znany jest ze starej angielskiej szkoły futbolu.

Twarda postawa w obronie, wrzutki, kontry, nierzadko gra na remis – oto filozofia „Big Sama”. West Brom po zmianie szkoleniowca zdobył jak dotąd 4 oczka w 5 spotkaniach. Niespodziewanie, tydzień temu zespół Kamila Grosickiego pokonał na wyjeździe Wolves, a sam Polak zaliczył bardzo przyzwoite 70 minut. O ile „The Baggies”, jak na ekipę z dołu tabeli mają kim postraszyć w ataku, o tyle postawa obrony woła o pomstę do nieba. Kwintesencją poczynań defensywnych tej ekipy jest gol samobójczy z Leeds United, który chyba już na zawsze zapisał się w historii Premier League. West Brom stracił 41 goli w 18 spotkaniach i jest to rzecz jasna najgorszy rezultat w całej stawce. Nawet w starciu pucharowym z 3-ligowym Blackpool podopieczni Allardyce’a dali sobie zapakować 2 gole. Póki co, nic nie wskazuje, aby ten stan rzeczy uległ poprawie.

Statystyki:

  • West Ham zajmuje 9. miejsce w lidze, ma na koncie 29 punktów.
  • „Młoty” wygrały 3 ostatnie mecze bez straty gola.
  • W 9 spotkaniach domowych West Ham zdobył 15 oczek.
  • Zespół Łukasza Fabiańskiego strzela średnio 1,4 gola na mecz.
  • WBA z 11 oczkami na koncie zajmuje 19. pozycję w lidze.
  • „The Baggies” stracili aż 41 goli w 18 meczach Premier League.
  • 4 poprzednie mecze West Bromu to 13 wpuszczonych bramek.
  • Beniaminek nie zachował czystego konta od 9 meczów.

Podsumowanie:

Tak jak wspomniałem, West Ham stał się ekipą niezwykle wyrachowaną, potrafiącą grać na korzystny wynik, często nawet 1:0. Dziś jednak do Londynu przyjedzie absolutnie najrosza obrona Premier League, która niemal w każdym meczu popełnia szkolne błędy z tyłu. Jest więc wielce prawdopodobne, iż gospodarze poprawią nieco statystyki strzeleckie, potencjał w ataku „Młotów” jest bowiem naprawdę imponujący. Stawiam na minimum 2 strzelone przez West Ham bramki.

Zdarzenie: West Ham vs West Bromich Albion

Typ: +1,5 gola gospodarzy

Kurs: 1,71

grupa baner

Leicester vs Chelsea (18.01. godz. 21:15)

Teraz pora na wyczekiwane przez fanów brytyjskiego futbolu starcie dwóch ekip marzących o europejskich pucharach w przyszłym sezonie. O dziwo, na ten moment bliżej tegoż celu są gracze Leicester, którzy z dorobkiem 35 oczek zajmują 3. miejsce w tabeli. Jeżeli w zimowym okienku transferowym zarząd odpowiednio wzmocni kadrę, a kontuzje ominą najważniejszych piłkarzy, to niewykluczone, że „Lisy” rzeczywiście wywalczą prawo gry na europejskim podwórku. Po powrocie Ndidiego, oraz Maddisona drużyna wygląda wręcz kapitalnie. Podopieczni Brendana Rodgersa nie przegrali od 6 spotkań, notując w tym czasie zwycięstwo z Tottenhamem, czy remis z Manchesterem United. Irlandzki szkoleniowiec ma swoją wizję gry, polegającą na kreatywności drugiej linii, oraz technicznej grze, która jak dotąd przynosi fantastyczne efekty. Kiedy trzeba, mistrzowie Anglii z sezonu 2015/16 zwyczajnie grają długą piłkę na Vardy’ego, a ten doskonale wykorzystuje swoją szybkość i wykończenie akcji.

Tak, czy inaczej Leicester już nie raz odbierało punkty faworytom i nie jest powiedziane, że również dziś gospodarze nie zdołają pokonać faworyzowanej przez bukmacherów Chelsea. „The Blues” mają swoje problemy, a według niektórych kibiców ten największy zasiada tuż przy murawie, na której piłkarze toczą swoje spotkania. Frank Lampard, po objęciu posady szkoleniowca 6-krotnych mistrzów Anglii, miał nad sobą pewien parasol ochronny, na który zasłużył sobie jeszcze biegając po boiskach w niebieskiej koszulce. Legenda londyńskiego klubu pracuje już półtora roku i szczerze powiedziawszy, chyba nie tak to miało wyglądać. Pod wodzą Anglika Chelsea często nie ma pomysłu na grę ofensywną, a jeden z nielicznych schematów w ataku polega na wymianie piłki na skrzydle i wrzutce w pole karne. Nawet w ubiegłej kolejce „The Blues” mieli spore problemy ze strzeleniem bramki grającemu w osłabieniu Fulham. Lampardowi jedno trzeba oddać, a mianowicie skuteczne stałe fragmenty gry.

Ekipa ze Stamford Bridge zdobyła już nie jednego gola po rzucie rożnym, należy też do czołówki ligi, jeśli chodzi właśnie o kornery. W spotkaniach z udziałem Londyńczyków oglądamy ich średnio ponad 11, zaś sama Chelsea wykonuje 6,2 rzutu rożnego na zawody. Tak jak wspominałem, jest to efekt braku kreatywności w ataku, oraz, co by nie mówić błyskotliwych skrzydłowych. Również Leicester wykorzystuje boczne rejony boiska, efektem czego podopieczni Rodgersa wykonują przeciętnie ponad 5 rogów na mecz. W zeszłym roku, w obydwu spotkaniach między tymi ekipami oglądaliśmy minimum 10 rzutów rożnych. Wydaje się, że również dziś po końcowym gwizdku w najgorszym stanie będzie murawa przy liniach bocznych.

Statystyki:

  • Leicester jest na 3. miejscu w tabeli, ma na koncie 35 punktów.
  • „Lisy” nie przegrały od 6 meczów (4 wygrane i 2 remisy).
  • Podopieczni Rodgersa wykonują średnio ponad 5 rogów na spotkanie.
  • Chelsea z 29 oczkami zajmuje 7. pozycję w Premier League.
  • „The Blues” wykonują średnio 6,2 kornerów na zawody.
  • W meczach z udziałem Londyńczyków oglądamy ponad 11 rzutów rożnych.
  • W 5 ubiegłych spotkaniach Chelsea wykonała aż 45 kornerów.
  • W 2 poprzednich starciach bezpośrednich padał over 9,5 rogów.

Podsumowanie:

W obecnej kampanii mecze hitowe, bo tak trzeba określić starcie Leicester z Chelsea, są trudne do typowania. Z jednej strony bardzo mocna ekipa „Lisów”, z drugiej zespół ze Stamford Bridge, który ma potencjał na walkę o mistrzostwo Anglii. Idziemy więc w kierunku rzutów rożnych, których w meczach z udziałem tych ekip nie brakuje. Oba zespoły mają sporo jakości na skrzydłach, oba potrafią wykorzystywać stałe fragmenty. Proponujemy więc minimum 10 kornerów w omawianym meczu. Mam nadzieję, że emocji dziś nie zabraknie, a kupony okażą się zielone. Przy okazji, serdecznie zachęcam do skorzystania z niezwykle korzystnego kodu promocyjnego do bukmachera Betfan. Z fartem!

Zdarzenie: Leicester vs Chelsea

Typ: +9,5 rzutów rożnych

Kurs: 1,60

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 2961PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 20 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 3 x 2.00 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Przy drugiej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 200 zł – zwrot na konto bonusowe.
  7. Przy trzeciej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 300 zł – zwrot na konto bonusowe.

kupon Betfan, 19.01 PL