Wprawdzie niektórzy debliści rozegrali już pierwsze mecze w obecnie trwających turniejach rangi ATP, to jednak większość z nich zmagania zainauguruje dopiero w środę. Czy to w Dubaju, Santiago czy Acapulco. Nas, za sprawą poniższych typów, najbardziej będzie interesowało to, co będzie się działo na chilijskiej mączce w Santiago. 

Odbierz nawet 1499 PLN na start!

Tylko dziś i tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

Kod promocyjny: ZAGRANIE

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Sander Arends / David Pel – Federico Coria / Juan-Ignacio Londero

Sander Arends i David Pel w Santiago pojawili się prosto po triumfie w halowym turnieju rangi ATP Challenger Tour, który odbywał się w Koblencji. Reprezentanci Holandii jednak nie mieli zbyt dużo czasu na świętowanie, bowiem tak, jak wspomniałem, natychmiast przenieśli się od zupełnie innego miejsca na świecie. Arends oraz Pel znajdują się w newralgicznym położeniu – można by rzec, że są za mocni na turnieje Challengerowe, ale nadal zbyt słabi (głownie chodzi o ranking) na rozgrywki głównego cyklu. Dlatego, gdy pojawiają się przed nimi takie okazje, jak ta, aby zagrać w zawodach ATP w Santiago, to długo się nie zastanawiają i z kortów twardych przenoszą się na mączkę. Na pewno będzie to jakiś problem dla nich, tutaj nie ma co owijać w bawełnę, że będzie inaczej. Każda zmiana nawierzchni, tym bardziej tak gwałtowna, musi sprawić trochę problemów. Wielkich kłopotów bym się jednak nie spodziewał, bowiem na ich szczęście – obaj preferują korty ziemne, napisałbym nawet, że to ich ulubione warunki (w przypadku Arendsa może nie licząc gry w hali). Holendrzy po dwóch porażkach w głównym cyklu wygrali turniej ATP Challenger Tour, teraz znów wracają do zawodów ATP.

Ich rywalami w pierwszej rundzie chilijskich zmagań będą Federico Coria oraz Juan-Ignacio Londero, czyli tenisiści, których jeśli ktoś kojarzy, to na pewno nie z debla, a z gry pojedynczej. Obaj w debla grywają bardzo, ale to bardzo sporadycznie. Nigdy wcześniej nie mieli okazji ze sobą współpracować. Aby zobrazować to, na jakim poziomie znajduje się ich gra deblowa, przytoczę ich statystyki z trzech ostatnich lat. Coria: 2-8, 2-6, 0-2; łącznie: 4-16. Londero: 9-11, 3-11, 3-5; łącznie: 15-27. Oczywiście – korty ziemne to ich naturalne środowisko i nawet bez deblowych inklinacji być może stać ich na niezły występ, ale Arends oraz Pel to na tyle doświadczeni debliści, którzy zrobią wszystko co należy, aby odebrać im wszystkie argumenty. A przepis na to nie jest dużą zagadką – wystarczy, że holenderscy tenisiści nie będą się wdawać w grę z głębi kortu, w której, przynajmniej w początkowych fragmentach, lepiej będą się odnajdywać rywalizujący na mączce od kilku tygodni Argentyńczycy. Dużo zmian tempa, dobrze funkcjonujący serwis i zmuszanie rywali do gry wolejem, który nie jest ich najmocniejszą stroną. Gdyby ten mecz był rozgrywany w poniedziałek, czy we wtorek, to nie byłbym tak optymistycznie nastawiony, ale Arends i Pel mieli odpowiednio dużo czasu, aby w środę czuć się dobrze w Santiago.

Nasz typ: Arends / Pel wygrają
Kurs: 1.65

Romain Arneodo / Andre Begemann – Facundo Bagnis / Pablo Cuevas

W przypadku Romaina Arneodo oraz Andre Begemanna sytuacja jest wręcz identyczna, jak przy okazji opisywanych w powyższej analizie Sandera Arendsa i Davida Pela. Reprezentant Monako i jego niemiecki partner chociaż już są notowani w TOP 100 rankingu ATP w deblu, to jednak nie mają zbyt wielu okazji do regularnych startów w najważniejszych turniejach. Taka okazja się natrafiła w Pune, gdzie zmagania zakończyli na półfinale. Kolejna szansa na sprawdzenie swoich sił na wyższym poziomie pojawiła się w Santiago. Obaj w ubiegłym tygodniu brali udział w turnieju rangi ATP Challenger Tour w Koblencji (korty twarde w hali). W parze nie mieli jeszcze okazji współpracować na kortach ziemnych, ale to bez wątpienia ich ulubiona nawierzchnia – to właśnie na niej wygrywali najwięcej turniejów.

Kilka słów należy poświęcić ich rywalom, czyli parze Facundo Bagnis / Pablo Cuevas. Argentyńczyk oraz Urugwajczyk jak dotychczas grali ze sobą jedynie raz i był to przegrany mecz w 2014 roku. Obaj w przeszłości grali w debla stosunkowo często, Cuevas nawet wygrał French Open w 2008 roku, ale od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Przede wszystkim 34-latek zmienił priorytety, jest starszy i skupia się na grze pojedynczej, przez co debla gra naprawdę sporadycznie. Zresztą podobnie sytuacja wygląda u jego partnera, który skupia się na tym, aby wycisnąć coś jeszcze z jego singlowej kariery.

Bukmacherzy wystawili na te spotkanie równe kursy, co poniekąd jest wytłumaczalne. Dla Arneodo i Begemanna będzie to pierwszy w sezonie mecz na mączce, a Bagnis wraz z Cuevasem na tych kortach rywalizują już od kilku tygodni. Natomiast obecna dyspozycja oraz deblowe inklinacje są po stronie Arneodo i Begemanna. To również oni mają zdecydowanie więcej do wygrania, bo dla ich rywali będzie to raczej coś w rodzaju treningu.

Nasz typ: Arneodo / Begemann wygrają
Kurs: 1.80

Zasady promocji:

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.