Na czwartek zaplanowane zostały cztery spotkania 2. kolejki Turkish Airlines Euroleague. Na potrzeby dzisiejszej analizy pod uwagę wziąłem dwa z nich: CSKA Moskwa z Bayernem Monachium oraz ASVEL-u Lyon-Villeurbanne z Panathinaikosem Ateny. Jest to początek sezonu, a więc moment w którym zwykle dochodzi do dużej ilości niespodzianek. Czy takie przydarzą się i teraz? Zapraszam do analizy!

1000 PLN od depozytu + 120 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Kod promocyjny: 1140PLN

Skuteczność typów na Euroligę: 3/4

Profit/strata w typach na Euroligę +58 PLN

CSKA Moskwa vs Bayern Monachium

Pierwszy brany przeze mnie pod lupę mecz odbędzie się o godzinie 19:00 w hali Megasport Arena w Moskwie. Miejscowe CSKA, Mistrz Zjednoczonej Ligi VTB oraz tryumfator ostatniej edycji Euroligi podejmie zespół Mistrza Niemiec, Bayern Monachium. Gospodarze przystępują do tej rywalizacji w roli faworyta, zarówno samego meczu, jak i całych rozgrywek, Bayern zaś będzie w tym sezonie atakował miejsce w play-offach. Dotychczas rozegrano siedem pojedynków pomiędzy oboma zespołami, z czego cztery w ramach Euroligi (sezony 2013/14 i 2018/19), za każdym razem zwycięsko z tych rywalizacji wychodzili zawodnicy CSKA.

Drużyna CSKA to aktualny mistrz zjednoczonej ligi VTB i zwycięzca ostatniej edycji Euroligi, ekipa z najwyższego europejskiego topu. Latem doszło w klubie do paru zmian związanych z odejściem kilku znaczących koszykarzy. Moskwę opuścili bowiem: rozgrywający Nando De Colo (do Fenerbahçe), rzucający Sergio Rodriguez (do Olimpii Mediolan) i Cory Higgins (do Barcelony) oraz podkoszowy Othello Hunter (do Maccabi Tel Awiw). Do zespołu sprowadzono natomiast sześciu nowych graczy: rozgrywającego Mike’a Jamesa, dotychczas brylującego w Olimpii Mediolan, rzucających Darruna Hillarda (z Baskonii) i Rona Bakera (w zeszłym sezonie 15 meczów w NBA w barwach Knicks i Wizards), kolejnego rozgrywającego, Jānisa Strēlnieksa (z Olympiakosu) i dwóch centrów, Johannesa Voigtmanna (z Baskonii) i, prawdopodobnie debiutujacego dziś w barwach CSKA, Kostę Koufosa, który w zeszłym sezonie rozegrał 42 mecze w Sacramento Kings, spędzając na parkiecie średnio 12 minut w meczu. Trudno zatem powiedzieć, że CSKA jest w porównaniu do poprzedniego sezonu osłabione, Mike James będzie dawał Rosjanom mnóstwo asyst, a Koufos jest niemal gwarantem dużej ilości zbiórek. O dobrą grę zawodników takich jak Will Clyburn czy Kyle Hines nie powinniśmy się zaś martwić. Niemniej jednak CSKA póki co gra w kratkę, w Eurolidze osiągnęło spokojne zwycięstwo z Valencią, jednak zdążyło już przegrać w lidze VTB z Enisey, czy w miniony wtorek z Zenitem. Wygląda na to, że ekipa ta będzie potrzebowała trochę czasu, zanim wskoczy na odpowiednie obroty.

Posiadacz dzikiej karty, Bayern Monachium z roku na rok prezentuje się coraz lepiej, w zeszłym sezonie niewiele brakło tej ekipie do zameldowania się w najlepszej ósemce sezonu zasadniczego Euroligi. Latem z Bawarią pożegnał się niski skrzydłowy Derrick Williams (do Fenerbahçe) , który był znaczącym punktem zespołu, ponadto odeszli, rozgrywający Stefan Jović i podkoszowy Devin Booker (nie mylić z Bookerem z Phoenix Suns), obaj do Chimek Moskwa, oraz niski skrzydłowy Nemanja Dangubić, do Estudiantes. Z Bayernem związali się natomiast: obwodowi DeMarcus Nelson (z Lyonu) oraz Diego Flaccadori (z Trento) a strefę podkoszową zasilili Mathias Lessort (z Unicaji Malaga), wracający do Bawarii Paul Zipser (z San Pablo Burgos) oraz przede wszystkim Greg Monroe, bezpośrednio z NBA. Przebudowany Bayern gra twardy i poukładany basket, a przekonała się o tym ostatnio Olimpia Mediolan, która rzuciła Bawarczykom zaledwie 64 punkty. Mistrzowie Niemiec nie doznali jeszcze w tym sezonie porażki, wygrali ponadto wszystkie spotkania przedsezonowe, widać jest więc, że to ekipa silniejsza niż w zeszłym sezonie i mogąca śmiało myśleć o awansie do play-offów. Przetarcie się z mistrzem ubiegłej edycji Euroligi stanowić będzie dla tej drużyny pierwszy poważny test, który pokaże czy ów cel jest dla niej osiągalny.

Statystyki

  • CSKA zdążyło zanotować już dwie porażki, obie w lidze VTB
  • Bayern zwyciężył wszystkie dotychczasowe spotkania
  • Rosjanie w 1. kolejce Euroligi wygrali z Valencią w delegacji
  • Bawarczycy przed tygodniem ograli Olimpię Mediolan we własnej hali
  • Wszystkie dotychczasowe spotkania pomiędzy obiema zespołami wygrywało CSKA
  • W 4 na 5 ostatnich meczów CSKA z Bayernem różnica punktów wynosiła mniej niż 11 punktów

Co typuję?

Pomimo zawirowań w drużynie gospodarzy, to CSKA jest faworytem tego spotkania według bukmacherów. Moim zdaniem owszem jest, lecz nie tak wyraźnym, jak wskazywały by na to kursy. Bayern ma sporo argumentów i ambicji, by nawiązać walkę z Rosjanami, a samo CSKA zdążyło się już przekonać, że z Bayernem wcale nie gra się łatwo i przyjemnie. Bawarczycy z roku na rok są coraz mocniejsi, w tym sezonie znów spróbują zapukać do play-offs, a na papierze mają ku temu całkiem spore szanse. W związku z tym przewiduję, że Moskwianie wcale nie będą mieli łatwego zadania i jeżeli wygrają ten mecz, to przewagą nie większą niż 10 oczek. Goście mają szanse, aby nawiązać walkę z CSKA i wydaje mi się, że cały czas będą mieli kontakt z rywalami.

Typ: Bayern handicap +10,5 w całym meczu

Kurs: 1,78

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

LDLC ASVEL Lyon-Villeurbanne vs Panathinaikos OPAP Ateny

Drugim analizowanym dziś przeze mnie meczem będzie pojedynek ASVEL-u Lyon-Villeurbanne z Panathinaikosem Ateny. Spotkanie to odbędzie się w hali L’Astroballe w Lyonie o godzinie 20:45. Gospodarze wrócili do Euroligi po dziewięciu latach przerwy i zrobili to z przytupem, pewnie ogrywając Olympiakos w poprzedniej kolejce. Goście zaś są spragnieni sukcesu po latach bezskutecznych prób przebicia się do fazy Final Four. Obie drużyny nie miały dotąd okazji spotkać się ze sobą, będzie to więc ich pierwsza rywalizacja.

Drużyna z Francji wraca do Euroligi po dziewięciu latach przerwy, dzięki przyznanej jej przez ULEB dzikiej karcie, która ważna będzie przez dwa sezony. W ubiegłej kampanii ASVEL odpadł w ćwierćfinale Eurocupu, ulegając MoraBancowi Andorra. W tym sezonie (przynajmniej w teorii) ekipa ta nie ma większych szans na zameldowanie się w najlepszej ósemce Euroligi, pewien jestem jednak, że będzie walczyć w każdym meczu, aby do owej grupy się przybliżyć. W wakacje nie doszło do rewolucji w zespole, tak na dobrą sprawę przeformułowany został jedynie backcourt ekipy z Lyonu. Odchodzących reprezentanta Polski, A.J. Slaughtera (do Betisu), DeMarcusa Nelsona (do Bayernu) oraz Mantasa Kalnietisa (do Krasnodaru) zastąpili Jordan Taylor (z Limoges), Antoine Diot (z Valencii) oraz Edwin Jackson (z Budućnustu Podgorica) zmiana nastąpiła także na pozycji drugiego środkowego, w miejsce odchodzącego do Sassari Miro Bilana sprowadzony został Tonye Jekiri (z Gazientepu). Widać, że delikatnie przebudowana ekipa ma potencjał na grę lepszą niż w zeszłym sezonie, ASVEL bowiem wygrał wszystkie trzy dotychczasowe spotkania w lidze francuskiej, a przed tygodniem sprawił ogromną niespodziankę ogrywając utytułowany Olympiakos aż 82-63. Teraz naprzeciw podopiecznym Zvezdana Mitrovicia stanie kolejna drużyna z Grecji, Panathinaikos.

Aktualny Mistrz Grecji od ostatnich siedmiu sezonów bezskutecznie próbuje przebić się do fazy Final Four Euroligi, zatrzymując się na play-offach. W zeszłym sezonie pogromcą Panaty okazał się rozstawiony z trójką Real Madryt, który pokonał notujących szósty bilans sezonu zasadniczego Greków 3-0 w serii. W zielonej części Aten kibice pragną powtórki wyników z sezonów 2010/11 i 2011/12, gdy Panathinaikos zdobywał odpowiednio mistrzostwo i wicemistrzostwo. W związku czym w klubie latem doszło do zmiany trenera. Ricka Pinto zastąpił Argyris Pedoulakis, a wśród graczy z zespołem pożegnali się obwodowi Keith Langford (do AEKa Ateny) i Matt Lojeski (do Tofasu Bursa) oraz silny skrzydłowy James Gist (do Crvenej Zvedy Belgrad), ponadto do Milwaukee Bucks zwerbowany został Thanasis Antetokounmpo, który dołączy do grającej w tej drużynie brata, Giannisa. Szeregi Panaty zasilili natomiast dwaj gracze bezpośrednio z NBA: obwodowy Jimmer Fredette (z Suns) i niski skrzydłowy Wesley Johnson (w zeszłym sezonie Pelicans i Wizards). Do wzmocnień należy zaliczyć także rozgrywającego Tyrese’a Rice’a (z Brose Bamberg) oraz skrzydłowego, Jake’a Wileya (z Gran Canarii). Śmiało można mówić, że Panathinaikos latem bardzo się wzmocnił, gdyż odchodzący zawodnicy nie byli dla tego klubu kluczowi, ci zaś, tacy jak obwodowy Nick Calathes, dalej będą grać w koszulce z koniczynką, a uzupełnieniem dla nich będą świeżo sprowadzeni zawodnicy, którzy jakością gry (przynajmniej na papierze) przewyższają swoich poprzedników. Póki co letnie zmiany w Panathinaikosie mają dlań pozytywny skutek. W trzech rozegranych dotąd meczach klub ten nie doznał jeszcze porażki, odniósł bowiem dwa zwycięstwa w lidze oraz jedno w Euroleague, z Crveną Zvezdą w Belgradzie, który zawsze jest trudnym terenem. Dziś przed tą ekipą kolejny mecz w delegacji.

Statystyki

  • Zarówno ASVEL, jak i Panathinaikos nie ponieśli jeszcze w tym sezonie porażki
  • W pierwszej kolejce Euroligi drużyna z Lyonu niespodziewanie ograła u siebie Olympiakos
  • Panata przed tygodniem pokonała Crveną Zvezdę Belgrad w hali rywala
  • Dotychczas w każdym meczu tego sezonu ASVEL rzuca co najmniej 78 oczek
  • W 2/3 meczach bieżącej kampanii Panathinaikos tracił więcej niż 81 punktów
  • Gospodarze w zeszłym sezonie Eurocupu rzucali średnio 78,6 pkt/mecz
  • Panathinaikos w ubiegłej euroligowej kampanii tracił przeciętnie 84,3 pkt/mecz

Co typuję?

Faworytem tego meczu są goście, mają silny skład, który może w tym roku sporo „namieszać” w Eurolidze, da się jednak zauważyć, że pomimo iż rzucają sporo punktów, równie dużo ich tracą. ASVEL zaś ma spory potencjał w ofensywie i bardzo atletyczny zespół, w dodatku grający poukładany basket. Dlatego mam prawo spodziewać się sporej ilości punktów ze strony gospodarzy. Początkowo chciałem iść w stronę handicapu na ASVEL, jednak przyglądając się liczbom uznałem, że bezpieczniej będzie pójść w stronę overu punktowego gospodarzy. Panathinaikos może narzucać sporo punktów i przez to odjechać rywalom, ci jednak mogą skorzystać z szybkiego tempa narzucanego przez Panathinaikos i również zanotować wysoką liczbę oczek. Wierzę, że ASVEL będzie w stanie rzucić słabo na ogół broniącemu Panathinaikosowi przynajmniej 78 punktów.

Typ: ASVEL powyżej  77,5 pkt w całym meczu

Kurs: 1,88

kupon double euroliga

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 1140PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 120 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!