Nowy tydzień jak zwykle zaczynamy od kuponu na NBA. Jaka przyszłość czeka Memphis Grizzlies i w jakiej formie są LA Clippers? Przekonaj się w poniższym tekście.

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w styczniu: 22/47

Profit/Strata Zagranie na NBA w styczniu: -792 PLN

Zdarzenie:  handicap w meczu Memphis Grizzlies – Denver Nuggets +6.5/-6.5

Kurs: Memphis Grizzlies +6.5

Kurs: 1.80

Wygrana Memphis Grizzlies nad Indianą Pacers nie była zwykłą wygraną. Gracze Grizzlies walczą o honor, ale też i o przetrwanie, bo po fatalnej serii spotkań władze klubu postanowiły rozbić człon drużyny i rozdzielić Mike’a Conleya i Marca Gasola, według doniesień wystawiając obu na listę transferową. 

Zobacz tylko tę radość po zwycięstwie z Pacers: 

Jak dobrze, że Niedźwiadki w końcu z kimś wygrały. 

Ostatnie tygodnie w Memphis nie są łatwe. Zespół, który na starcie rozgrywek wyglądał świetnie, będąc przez długi czas w ósemce, po trzech zwycięstwach w 22 meczach spadł na 14. pozycję w Konferencji Zachodniej. Nadzieje na awans do playoffów są już tylko iluzoryczne, ale cały czas tli się ta iskierka.  

Wszystko ma swój koniec i na Memphis Grizzlies też przyjdzie pora. Dopóki jednak widzimy jeszcze jakieś oznaki życia, nie skreślajmy Gasola, Conleya i reszty. 

Bilans w 23 ostatnich meczach 4-19 nie daje za bardzo podstaw, żeby wierzyć w Grizzlies, jednak ja to uczynię. Jestem przekonany, że gospodarzom dzisiejszego pojedynku nie będzie brakować motywacji i zaangażowania. Spójrz tylko na powyższy filmik i od razu będziesz wiedział, o czym mówię. 

Do Memphis przylatują Denver Nuggets, siła numer 2 w Konferencji Zachodniej.  

Bryłki z ostatnich pięciu meczów wygrały cztery, jednakże nie wszystko złoto, co się świeci. I tak też jest w tej sytuacji. 

Nuggets wygrali czterokrotnie, ale z Chicago Bulls, Cleveland Cavaliers, Phoenix Suns i Philadelphią 76ers bez Joela Embiida i Jimmy’ego Butlera. Co więcej, każdy z tych meczów rozgrywany był w Denver, a lepsza postawa Jokicia i spółki w Pepsi Center nie jest niczym nowym. Chcę przez to powiedzieć, że te zwycięstwa mogą nie do końca oddawać rzeczywistą formę drugiego zespołu Zachodu. 

Jak pewnie wiecie, Denver Nuggets przed własną publicznością mają najlepszy bilans w NBA (22-4). Sytuacja jest diametralnie inna, gdy dochodzi do zmiany lokalizacji (bilans 11-11). Zobaczmy chociażby na 10 ostatnich starć. Nie jest to może wielka próbka, ale na tyle duża, żeby wyciągnąć z tego jakieś wnioski. 

Od 8 grudnia 2018 roku Nuggets wygrali w trzech z 10 meczów wyjazdowych, przegrywając m.in. z Charlotte Hornets, Atlantą Hawks czy Phoenix Suns. W Pepsi Center takie coś się nie zdarza. Poza Pepsi Center, już tak. 

Historia rywalizacji też jest ,,za” naszym typem. Grizzlies umieją grać z Nuggets u siebie i z 10 ostatnich spotkań oni byli górą w ośmiu. Rozumiem, że potyczki z 2012 roku mogą nie mieć zbyt dużego znaczenia (i nie mają), jednak w tym sezonie doszło do tego samego. 

Na początku listopada Niedźwiadki zatrzymały Bryłki na 87 punktach, wygrywając po wyrównanej końcówce. Tamten mecz został zapamiętany głównie z tego, że Nikola Jokic oddał jeden rzut z gry i skończył z czterema punktami na koncie.  

Nuggets zrewanżowali się za porażkę i zwyciężyli w Pepsi Center. Nie był to jakiś spektakularny triumf, bo skończyło się wynikiem 105-99. Trzeci odcinek rywalizacji zapowiada się też wyrównanie. Gospodarze walczą o życie i dla nich każdy występem jest grą o wszystko. Lista kontuzjowanych w Grizzlies jest duża, jednak najważniejsi zawodnicy są w składzie. W barwach gości zabraknie Jamala Murraya i o ile w meczu z Philadelphią 76ers nie było to widoczne, o tyle dzisiaj powinno być inaczej. Nie typuję zwycięstwa Memphis Grizzlies, ale delikatny handicap w ich stronę wygląda klawo. 

Zdarzenie:  handicap w meczu LA Clippers – Atlanta Hawks -8.5/+8.5

Kurs: Atlanta Hawks +8.5

Kurs: 1.90

Oglądałem wczorajszy mecz LA Clippers z Sacramento Kings i gra zespołu Marcina Gortata jakoś mnie nie porwała. Wiem, że wygrali i to dość pewnie, ale jakoś i tak mam niesmak po ich występie i myślę, że dzisiejszy pojedynek może nie być tak jednostronny, jak wskazują na to kursy bukmacherskie. 

Clippers nawet mimo zwycięstwa z Kings nie zachwycają w ostatnich 10 występach, w których mają przeciętny bilans 4-6. Poza grą nadal pozostaje Danilo Gallinari i wczoraj nie było to widoczne, ale dzisiaj może być już inaczej. 

Rywalem ekipy z LA będzie Atlanta Hawks i to nie jest ta Atlanta Hawks z Twoich wyobrażeń. Hawks z bilansem 15-31 zajmują 11. miejsce w Konferencji Wschodniej, ale już w 10 poprzednich meczach mają tyle samo triumfów, co Clippers, a pokonali Philadelphię 76ers na wyjeździe czy Oklahomę City Thunder u siebie. W ostatnim spotkaniu w Portland z miejscowymi Trail Blazers Jastrzębie jeszcze na sześć minut przed końcem przegrywały jednym punktem. Ostatecznie skończyło się wynikiem 111-120, jednak goście nie poddali się bez walki. 

Dla Clippers będzie to występ drugą noc z rzędu i tutaj doszukuję się szansy gości. Hawks grają w najszybszym, ligowym tempie, wyprzedzając nawet Sacramento Kings w tej statystyce. A wczorajszego wieczora mogłeś zobaczyć, że Kings próbują praktycznie w każdej akcji napędzać grę. Clippers dali radę ich zatrzymać, ale czy będą w stanie zrobić to jeszcze raz? Nie jestem co do tego przekonany. 

Statystyki wydają się przemawiać za jednostronnym widowiskiem, ale w trakcie analizowania NBA nauczyłem się jednej rzeczy – statystyki to nie wszystko. Mam przeczucie, że młodzi Hawks powalczą przeciwko LA Clippers, którym prędzej czy później musi wyjść brak Danilo Gallinariego.