Biało – czerwoni wczoraj przegrali po pełnym emocji meczu i po pięciosetowej batalii z reprezentacją Iranu. Obie kadry ugrały znacznie więcej niż sto siedemdziesiąt trzy punkty, co oznacza, że sprawdził się jeden typ z dwóch, a mianowicie ten związany ze spotkaniem Italii z Bułgarami. Nie załamujemy się i gramy dalej, tym razem przyglądając się spotkaniu Holendrów z Chinami, jak i Słoweńców z Serbami. W każdych z tych meczów czekają nas bardzo duże emocje, gdyż każda z czterech drużyn ma o, co grać. Jest tak, gdyż wymienione zespoły znajdują się między ósmym, a trzynastym miejscem w tabeli Ligi Narodów przed środowymi meczami. Kupon dla odmiany stawiam w ETOTO.

tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

200% do 300 zł od depozytu

+ 50 zł freebet (dodatkowy bonus TYLKO z naszym kodem promocyjnym)

 

 

Oferta dostępna z kodem bonusowym: ZAGRANIE
(Wpisz w formularzu rejestracyjnym na stronie bukmachera)

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 200% do 200 zł

FREEBET: 50 zł

 

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Holandia vs Chiny: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (06.07.2022 r.)

W tym spotkaniu będziemy świadkami zaciętej rywalizacji. Tyle można powiedzieć już przed meczem, ponieważ zarówno Holendrzy, jak i Chińczycy nie najgorzej prezentują się w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Po ośmiu grach Holendrzy plasują się na ósmej pozycji przed środowymi zmaganiami. Wszystko dlatego, że o dwa oczka przeskoczyli ich Irańczycy, którzy wczoraj po pięciu setach ograli Polaków. Z kolei Chińczycy do trzeciego tygodnia Ligi Narodów przystępują będąc na trzynastej pozycji. Faworytami są Holendrzy, na co jednogłośnie wskazują wszyscy bukmacherzy. Co nie zmienia faktu, że Azjatów nie można przedwcześnie lekceważyć, gdyż nie raz już w tym roku albo wygrywali, albo co najmniej sprawiali całą masę problemów swym rywalom. Nim przejdę do szczegółowego przedstawia drużyn, nawiążę do tego, że choć stawiam kupon w ETOTO, tak zapraszam Cię do przejrzenia ofert od wszystkich bukmacherów, gdyż niejednokrotnie kto inny ma lepsze kursy niż akurat ten zakład bukmacherski, u którego kreślę typowania danego dnia.

Holandia, czyli jedna z tych reprezentacji, która gra o awans do rundy finałowej

W ich przypadku sytuacja wygląda w ten sposób, że na tę chwilę zajmują ostatnią pozycję premiowaną awansem do grona najlepszych tegorocznej edycji Ligi Narodów. Zakładając, że na tej zakończą trzeci tydzień zmagań w siatkarskiej Lidze Narodów, trafią wówczas na Italię, która z racji samej obecności w gronie ośmiu najlepszych drużyn przystąpi do finałowych zmagań z pierwszej pozycji. Dzięki temu to właśnie na nich mogliby trafić Holendrzy. Przypomnę, że system gier ćwierćfinałowych został pomyślany w ten sposób, by: reprezentacja rozstawiona z jedynką rywalizowała z ósmą, druga z siódmą, trzecia z szóstą i czwarta z piątą. Drużyny rozegrają ze sobą bezpośrednie spotkania o awans do następnej rundy. Ważne jest to, że nie odbędą się spotkania o miejsca od piątego do ósmego po jednej czwartej siatkarskiej Ligi Narodów. Runda finałowa będzie miała miejsce we włoskiej Bolonii w dniach od dwudziestego do dwudziestego czwartego lipca.

Dlatego też nie może dziwić, że Holendrzy szykują się na to i pozostałe trzy gry w tym tygodniu w wyjątkowy sposób. Doskonale wiedzą, że mają za plecami takie światowe i rozpędzone potęgi, jak np. Serbia, Argentyna, Słowenia, czy chociażby Chińczyków. Holendrzy w ośmiu grach zdołali triumfować pięciokrotnie zdobywając szesnaście i tracąc dwanaście setów, co przełożyło się na czternaście punktów. Źle zaczęli tegoroczną Ligę Narodów, gdyż przegrali do jednego z Japonią i zera ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak później przyszła seria trzech kolejnych wiktorii z takimi drużynami, jak z Iranem, Australią i Słowenią. Następnie przegrali do zera z Trójkolorowymi, a później wygrali pierw do jednego z Niemcami, a później po tie-breaku z Argentyńczykami. Patrząc na styl w jakim tego dokonali, można być pod wrażeniem. Z meczu na mecz grają coraz pewniej w przyjęciu, ataku, jak i w grze ze środka. Dobrze prezentują się na serwisie, lecz ten element, jak i punktowy blok to dwa elementy, które są jeszcze do poprawienia, by mówić o optymalnej ich dyspozycyjności.

Chiny, czyli wielka niewiadoma w postaci czarnego konia turnieju

Nie jest łatwo zrozumieć to, co działo się w poprzednich dwu tygodniach ich zmagań. Pierw „planowo” przegrali do jednego z Irańczykami, Japończykami i Słoweńcami. Kiedy wszystko wskazywało na to, że będą regularnie dostawać kolejne ciosy, nagle zwyciężyli nad Brazylijczykami, i to do zera! Następnie nie przystąpili do meczu z Francuzami, gdyż trafiło im się kilka przypadków zakażeń Covid-19. Wówczas wytłumaczyli się tym, że nie są w stanie złożyć pełnego składu, by przystąpić do meczu. Zgodnie z tym Francuzi wygrali walkowerem. Jednak dzień później już Chińczycy byli gotowi do gry. Wtedy wyjścia na parkiet odmówili niemieccy siatkarze, którzy zażądali wyjaśnień, jak do tego doszło, że jednego dnia nie są w stanie skompletować szóstki na mecz, a już dwadzieścia cztery godziny później nie ma z tym żadnego problemu. Oficjele odpowiadający za organizację spotkania stwierdzili, że wszystko jest w porządku i przez to, że Niemcy nie wyszli na mecz, przegrali walkowerem. Później Chińczycy grali jeszcze z Argentyńczykami i Włochami, lecz przegrali kolejno do jednego i zera.

W rywalizacjach, w których mieli okazję się zaprezentować było widać, że z meczu na mecz wchodzili na coraz wyższy poziom. Coraz lepiej wyglądała ich gra w przyjęciu, ataku, kontrze, jak i na zagrywce. Z biegiem czasu ich atutami stała się agresywna i trudna do przewidzenia zagrywka, gdyż albo serwowali z całą siłą, albo flotami. Do tego, by wbić im piłkę w „pomarańczowe”, naprawdę trzeba było się porządnie postarać. Grają imponująco w obronie i nawet, kiedy przegrywali do jednego z Argentyną, to każdy z setów kończył się stanem dwadzieścia dwa do dwudziestu pięciu, a przecież to Albicelestes byli zdecydowanymi faworytami. Teraz wracają po tygodniu odpoczynku i mając na uwadze, co działo się dwudziestego drugiego czerwca, proponuję cierpliwie zaczekać na to, w jakiej będą dyspozycji. Jeśli przystąpią do meczu, a na czas pisania tekstu nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić, spodziewam się wyrównanego boju od pierwszej piłki. W końcu to oni np. w trakcie konfrontacji z Brazylią kończyli sety do, kolejno: dwudziestu trzech, dwudziestu dziewięciu i dwudziestu trzech.

Moje typowanie związane z meczem Holandii z Chinami

Kurs na triumf gospodarzy tego spotkania wynosi w ETOTO 1.18, a na Chińczyków 5.00. Powyżej wymieniłem argumenty skąd wzięła się ta dysproporcja, lecz nie skreślałbym z miejsca Azjatów. Można wiele im zarzucić, ale kiedy już grają, to prezentują naprawdę solidny poziom. Na trzeci tydzień zmagań przyjechali silnym składem, identycznie jak ich dzisiejsi rywale. Dlatego też jeżeli bardziej chcesz zaryzykować, to polecam Ci wziąć pod uwagę kurs na to, że zespoły ugrają więcej niż sto siedemdziesiąt pięć punktów na przestrzeni całego meczu, na co mamy wycenę 1.88 względem 1.90, że do tego nie dojdzie.

etoto
1.74
Czwarty set zostanie rozegrany - TAK

Związane z ryzykiem, acz bezpieczniejsze wydaje się to, że reprezentacje w premierowej odsłonie ugrają więcej niż czterdzieści cztery punkty na co mamy kurs 1.62. Od siebie stawiam na to, że Azjaci ugrają co najmniej jednego seta. Wynik może pójść w obie strony, choć najprawdopodobniejsze moim zdaniem jest, że Holendrzy wygrają do jednego. Kurs na to, że Chińczycy ugrają seta wynosi 1.67, a że Holendrzy tylko 1.02. Dlatego też ode mnie idzie wskazanie na to, że po prostu zostanie rozegrana czwarta partia, na co mamy kurs ustabilizowany na poziomie 1.74. W sam raz, by zagrać singla lub ładnie podbić kupon, jak będę to dziś czynić.

Słowenia vs Serbia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (06.07.2022 r.)

Trzy godziny później rozpocznie się mecz Słoweńców z Serbami, czyli drużyn, które przed środowymi spotkaniami plasują się kolejno na jedenastej i dziewiątej pozycji. Po ośmiu grach cztery wygrane, więc o jeden więcej triumf mają na koncie goście dzisiejszego spotkania. Do tej pory ugrali szesnaście setów, a stracili siedemnaście, co się przełożyło na zdobycie jedenastu punktów. Z kolei Słoweńcy uzyskali jedenaście partii, a przegrali siedemnaście, co dało im dziewięć oczek. Wiąże się to z tym, że Serbowie mają trzy punkty straty do miejsca w czołowej ósemce, tj. do ostatniej drużyny z tego miejsca, które na teraz zajmują Holendrzy. Z kolei Słoweńcy mają już pięć punktów straty, więc mają dziś przed sobą dosłownie ostatni dzwonek na to, by wrócić do rywalizacji o znalezienie się w gronie najlepszych w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Faworytem, acz minimalnym przed tym spotkaniem są jednak Słoweńcy, na co wskazują kursy bukmacherskie przygotowane w ETOTO, gdyż wycena ich triumfu wynosi 1.80 względem 2.00 na ich dzisiejszych przeciwników.

Słowenia, czyli solidna reprezentacja szukająca optymalnych rozwiązań

Nie ma co ukrywać, że zarówno kibice, dziennikarze, jak i siatkarscy eksperci spodziewali się czegoś więcej po Słoweńcach niż to, co widzieliśmy do tej pory. Weszli fatalnie w sezon reprezentacyjny, gdyż przegrali do zera ze Stanami Zjednoczonymi, do jednego z Brazylią. Dopiero później przełamali się i triumfowali pierw po trzech partiach nad Australią, a potem po czterech setach nad Chinami, by później przegrać do zera z Holendrami. Następnie wygrali z Argentyną, by kolejno ulec do zera Włochom i jednego Japonii. Przed sobą mają jeszcze takie rywalizacje, jak właśnie z Serbami, a dzień później z Bułgarami, w pojutrze z Iranem, a zmagania zakończą w niedzielę konfrontując się z reprezentacją Polski. Jak widać, mają przed sobą trzech wymagających rywali i jednego, który już Włochom wczoraj sprawił wiele problemów, więc czy dadzą radę awansować do następnej rundy? Według mnie szanse wynoszą pięćdziesiąt do pięćdziesięciu procent, jeśli miałbym obstawiać ich szanse przed środowym spotkaniem.

Choć z meczu na mecz prezentują się coraz lepiej, tak należy zaznaczyć, że nadal prezentują nierównomierną formę. Albo grają na przewagi, jak w trzecim secie z Holendrami, czy drugim z Argentyną, albo przegrywają do siedemnastu, czy szesnastu, jak w meczach z Holandią, Włochami, że tak powołam się na ostatnie przykłady. Gwiazd w ich reprezentacji nie brakuje, lecz cały czas wygląda na to, jakby dopiero szukały one optymalnej formy. Niewykluczone, że błysną tak, jak wczoraj Irańczycy, co jest moim zdaniem bardzo prawdopodobne, lecz od siebie zagram coś innego. Niestety, ale nie postawię na zwycięstwo drużyny, która prezentuje się raz dobrze, a raz źle. Można powiedzieć, że dopiero wchodzą w sezon i dlatego też pojawia się cała masa błędów własnych, lecz pamiętajmy, że to już trzeci tydzień zmagań w siatkarskiej Lidze Narodów i naprawdę był już czas na to, by sprawdzić kadry przed ostatecznymi rozstrzygnięciami.

Serbia, czyli silna drużyna, która marzy o awansie do finałowego turnieju Ligi Narodów

Na osiem gier tylko dwukrotnie ich mecze kończyły się po trzech partiach. Przegrali do zera z Brazylią, a później zwyciężyli takim wynikiem nad Australijczykami, czyli najsłabszymi w tegorocznych zmaganiach. Należy przypomnieć w tym miejscu, że konfrontowali się zarówno z zespołami niższej klasy, jak Bułgarami, właśnie Australijczykami, Kanadyjczykami, lecz również z takimi markami w siatkówce mężczyzn, jak Francuzami, Argentyńczykami, Niemcami, Stanami Zjednoczonymi i w tych konfrontacjach byli w stanie urywać jeden, a nawet dwa sety, czy zwyciężać po tie-breakach. Nie grają olśniewającej siatkówki, lecz bardzo skuteczną. Za sprawą tego udało im się awansować do grona drużyn, które nadal są w grze o awans do najlepszej ósemki po trzecim a zarazem ostatnim tygodniu zmagań w siatkarskiej Lidze Narodów.

Poza dzisiejszym meczem, czekają ich jeszcze takie rywalizacje, jak z Serbami, Irańczykami i Chińczykami. To pokazuje, że będą walczyć właśnie z bezpośrednimi rywalami, więc oczywiste jest że nie odpuszczą żadnej piłki. Do tego należy zauważyć, że bardzo dobrze grają w obronie i są do bólu skuteczni w ataku. Ponadto dobrze wprowadzają piłkę do gry z serwisu, jak i utrzymują chłodną głowę wtedy, kiedy dochodzi do nerwowych końcówek partii. Owszem, nie zawsze kończą się one na ich korzyść, lecz nawet kiedy ją przegrają, to wracają silniejsi w kolejnej partii i znowu sprawiają wiele problemów wszystkim z pozostałych drużyn. Dlatego też spodziewam się, że nie „odpuszczą” ot tak rywalizacji ze Słoweńcami, dzięki czemu będą chcieli potwierdzić, dlaczego zasługują na znalezienie się w czołowej ósemce, co dałoby im prawo gry we włoskiej Bolonii.

Moje typowanie związane z meczem Słoweńców z Serbami

Jako, ze bardziej zaryzykowałem przy pierwszym typie, tak tym razem stawiam na znacznie bezpieczniejszy, który służy wyłącznie podbiciu kuponu. Obstawiam, że po prostu zostanie rozegrany czwarty set, czyli podejmuję się tego samego wskazania, co przy poprzedniej konfrontacji. Kurs na to zdarzenie został ustabilizowany przez bukmacherów ETOTO na poziomie 1.40. Jeśli chciałbyś bardziej zaryzykować, to polecam Ci obstawienie takich zdarzeń, jak to, że po dwóch setach będziemy mieli remis, na co mamy wycenę na poziomie 1.90; a także, że w premierowej odsłonie reprezentacje ugrają minimum czterdzieści pięć punktów, na co mamy kurs ustabilizowany na 1.46. Jeżeli jeśli chciałbyś jeszcze bardziej zaryzykować, to szedłbym w to, że Słoweńcy zejdą z parkietu, jako triumfatorzy dzisiejszego spotkania.

etoto
1.40
Czwarty set zostanie rozegrany - TAK

Propozycja kuponu:

Siatkówka, 06.07.2022, Liga Narodów

fot. Rouelle Umali/PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze