Wtorek tylko i wyłącznie z Ligą Mistrzów? Nic z tego! Carabao Cup wkracza do gry. W drugiej rundzie mamy dla Was kilka ciekawych rywalizacji. My udamy się na dwa obiekty, gdzie wyczuwalny będzie zapach Premier League. Najpierw starcie Swansea z Crystal Palace, czyli walka spadkowicza z zeszłego sezonu i drużyny, która do końca walczyła o utrzymanie. Następnie pojedynek Brighton vs Southampton i być może szansa występu dla Janka Bednarka.

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free

Swansea

Spadek Łabędzi z Premier League był bardzo bolesny dla tego klubu. Z Liberty Stadium odeszli najważniejsi zawodnicy z Łukaszem Fabiańskim i Alfim Mawsonem na czele. Teraz trwa projekt odbudowy, za który odpowiedzialny jest Graham Polter. Anglik poprzednio pracował w Ostersund. Tę drużynę można kojarzyć z występów w Lidze Europy, gdzie wyszli z grupy i odpadli dopiero z Arsenalem. Te sukcesy to jego robota. Obecną przygodę rozpoczął całkiem dobrze. Łabędzie w tym sezonie wygrały dwa razy i dwukrotnie zremisowały i doznały jedynej porażki w miniony weekend przeciwko Bristol City. Warto zauważyć, że pięciu rozegranych rywalizacjach trzy razy kończyli bez wyniku BTTS. Swansea w tym sezonie tylko dwa razy zagrała na zero z tyłu. W trzech z pięciu meczów trafiali do siatki przeciwników, wyjątki to spotkania z Bristol City i Birmingham. Jak wyglądają Łabędzie przed własną publicznością? Szału nie ma. Jedna wygrana, jedna porażka i jeden remis. Liberty Stadium nie jest twierdzą nie do zdobycia, a to dobra wiadomość dla Crystal Palace. Orły w ostatnim czasie miały sporo problemów z ekipą Swansea. Nie wygrali w siedmiu ostatnich wizytach w Walii. Jedyne zwycięstwo odnieśli w 2009 roku na boiskach Championship. Poprzednie pięć rywalizacji tych drużyn na obiekcie Łabędzi to wyniki BTTS. Aż cztery z pięciu przypadków z dokładnym wynikiem 1:1.

Crystal Palace

Orły Roya Hodgsona rozpoczęły ten sezon od derbowej wygranej nad Fulham. W kolejnych dwóch meczach było nieco gorzej. Najpierw musieli uznać wyższość Liverpoolu, który kolejny raz wyjechał z Selhurst Park z trzema punktami. W poprzedniej serii gier zmierzyli się w następnym wewnątrz londyńskim starciu. Watford wygrał 2:1, przez co Crystal Palace obecnie zajmuje 10 pozycję w ligowej tabeli. Przerwa od obowiązków ligowych w środku tygodnia i wizyta na Liberty Stadium to zapewne dobra okazja dla rezerwowych. Roy Hodgson ma kilku ciekawych piłkarzy na ławce, którzy powinni dostać szansę. Być może w końcu zobaczymy na boisku Maxa Meyera od pierwszej minuty, który zaliczył asystę do Zahy przeciwko Szerszeniom 120 sekund po wejściu na plac gry. Innym beneficjentem krajowych pucharów powinien być Guaita. Hiszpan na ten moment przegrywa rywalizację z Hennesseyem. Crystal Palace w tym sezonie brało udział w dwóch delegacjach. W obu przypadkach trafiali do siatki przynajmniej raz. Orły w tym sezonie nie zanotowały remisu, a cztery z pięciu poprzednich rywalizacji na Liberty Stadium skończyły się takim wynikiem.

Statystyki:

  • Łabędzie w tym sezonie wygrały dwa razy i dwukrotnie zremisowały i doznały jedynej porażki w miniony weekend przeciwko Bristol City.
  • Warto zauważyć, że pięciu rozegranych rywalizacjach trzy razy kończyli bez wyniku BTTS.
  • Swansea w tym sezonie tylko dwa razy zagrała na zero z tyłu.
  • W trzech z pięciu meczów trafiali do siatki przeciwników, wyjątki to spotkania z Bristol City i Birmingham.
  • Jedna wygrana, jedna porażka i jeden remis. Liberty Stadium nie jest twierdzą nie do zdobycia, a to dobra wiadomość dla Crystal Palace.
  • Orły w ostatnim czasie miały sporo problemów z ekipą Swansea.
  • Nie wygrali w siedmiu ostatnich wizytach w Walii. Jedyne zwycięstwo odnieśli w 2009 roku na boiskach Championship.
  • Poprzednie pięć rywalizacji tych drużyn na obiekcie Łabędzi to wyniki BTTS. Aż cztery z pięciu przypadków z dokładnym wynikiem 1:1
  • Crystal Palace w tym sezonie brało udział w dwóch delegacjach.
  • W obu przypadkach trafiali do siatki przynajmniej raz. Orły w tym sezonie nie zanotowały remisu, a cztery z pięciu poprzednich rywalizacji na Liberty Stadium skończyły się takim wynikiem.
  • W poprzednim sezonie oba zespoły spotkały się dwa razy: remis i wygrana Swansea.
  • Łabędzie są niepokonane w ostatnich sześciu meczach z Orłami.

Co obstawiać?

W tym meczu polecimy wybitnie po statystykach i nasz typ kierujemy na wynik BTTS. Pięć poprzednich rywalizacji tych drużyn kończyło się takim wynikiem. Myślałem również nad zagraniem podpórki na gospodarzy, ale nie widziałem ich meczu w tym sezonie, więc ciężko ocenić, czy dadzą radę nie przegrać. Moim zdaniem jedną brameczkę strzelą, bo powinni być bardziej zmotywowani na starcie z drużyną elity. Crystal Palace postawi na rezerwowych, ale również tam znajdzie się kilku graczy, którzy mają coś do udowodnienia.

Zdarzenie: Swansea City vs Crystal Palace

Typ: BTTS

Kurs: 1.80

Brighton

Na drugie spotkanie przenosimy się już na arenę wewnątrz Premier League. Brighton zagra przed własną publicznością z Southamptonem. Oba zespoły rozpoczęły nowy sezon od dwóch porażek. Mewy dołożyły do tego wygraną nad Manchesterem United, a Święci remis z Burnley. Faworytem tej rywalizacji będą gospodarze. W poprzednim sezonie na własnym boisku podopieczni Chrisa Hughtona zapewnili sobie utrzymanie. Na wyjazdach grali tragicznie, jednak już w tym sezonie pokazali, że ta tendencja może zostać zachowana. Mewy pokonały na swoim boisku Czerwone Diabły, ale trzeba przyznać, że pokazali klasę. Nie była to wygrana na przysłowiowym farcie, ale klasyczne wypunktowanie rywala. W końcu aż trzy razy wpakowali piłkę do bramki De Gei. W ostatniej kolejce spotkań ulegli Liverpoolowi na Anfield. Co ciekawe, przegrali tylko 1:0. Taki wynik przy obecnej formie Salaha i spółki można uznać za sukces. Każdy kto oglądał to spotkanie, wie że Brighton wygrało solidnie w tyłach, a przegrali przez głupi błąd w wyprowadzeniu piłki. W samej końcówce mogli wyrównać, jednak Alisson  pokazał dlaczego zapłacono za niego 60 milionów funtów. Mewy w ubiegłym sezonie zmierzyły się ze Świętymi dwukrotnie. W obu przypadkach padł wynik remisowy 1:1. Co ciekawe, Brighton w każdym meczu obecnej kampanii traciło przynajmniej jednego gola.

Southampton

W zeszłym sezonie ledwo, ledwo utrzymali ekstraklasę na St Mary’s Stadium. Nie można powiedzieć, żeby w ekipie Southamptonu wyciągnięto wnioski. Na stanowisku trenerskim pozostał Mark Hughes, który krótko mówiąc się nie popisuje. Jego warsztat jest raczej ograniczony i co roku, ma coś wspólnego z drużyna, która spada z ligi. Przed rokiem zaczynał sezon jako trener Stoke, teraz Garncarze grają na zapleczu. Trzy zwycięstwa, dwa remisy i pięć porażek to bilans tego szkoleniowca z ubiegłej kampanii. Southampton rozpoczął ten sezon meczem domowym z Burnley. Jak na rywalizację z The Clarets przystało spotkanie zakończyło się wynikiem underowym, a konkretnie 0:0. Następnie przyszedł czas na dwie porażki 1:2. Najpierw z Evertonem, gdzie pierwszą bramkę zdobył nowy nabytek – Danny Ings. Następnie przed własna publicznością w miniony weekend musieli uznać wyższość Leicester. Tak wieć, od początku tej kampanii Święci nie zanotowali zwycięstwa. Wątpię, żeby miało się to zmienić na Amex Stadium, gdzie Mewy w poprzedniej kampanii niszczyły rywali. Święci w letnim okienku transferowym oddali Dusana Tadića do Ajaxu. Odejście fundamentalnej postaci nie zostało odpowiednio załatane. Pozyskali jedynie Danny’ego Ingsa, który ma wzmocnić linię ataku oraz Elyounoussi’ego, który pozostaje wielką niewiadomą. W linii obronnej Vestergaard ma na razie tylko dobre warunki fizyczne. Na swoją szansę czeka Jan Bednarek i prawdopodobnie w dzisiejszym meczu ją otrzyma. Trenerzy zazwyczaj rotują składem podczas spotkań Carabao Cup.

Statystyki:

  • Mewy w ubiegłym sezonie zmierzyły się ze Świętymi dwukrotnie. W obu przypadkach padł wynik remisowy 1:1.
  • Co ciekawe, Brighton w każdym meczu obecnej kampanii traciło przynajmniej jednego gola.
  • Dwa z trzech spotkań Brighton to wyniki -2,5 gola
  • W poprzednim sezonie podczas bezpośrednich rywalizacji tych drużyn, dwukrotnie skończyło się wynikiem -2,5 gola.
  • Southampton rozpoczął ten sezon meczem domowym z Burnley.
  • Jak na rywalizację z The Clarets przystało spotkanie zakończyło się wynikiem underowym, a konkretnie 0:0.
  • Następnie przyszedł czas na dwie porażki 1:2, jedną w domu, drugą na wyjeździe.
  • Dwa z trzech meczów Świętych to wyniki BTTS i +2,5 gola
  • Brighton w poprzednim sezonie ligowym przegrało tylko cztery mecze na własnym boisku

Co obstawiać?

W tym meczu kierujemy nasz typ w stronę gospodarzy. Obaj szkoleniowcy zapewne zarotują składem. Spodziewamy się zmian w wyjściowych jedenastkach, dlatego nie zagramy na bezpośrednie zwycięstwo w regulaminowym czasie gry. Postawimy na awans Mew po kursie 1.65. Znacznie niższy niż bezpośrednia 1, jednak daje nam zabezpieczenie w postaci ewentualnej dogrywki. Święci w tym sezonie wyglądają blado. Brighton na odwrót, a grali już z Liverpoolem i Manchesterem United. Liczymy, że podtrzymają miano twierdzy Amex Stadium po dzisiejszym meczu.

Zdarzenie: Brighton vs Southampton

Typ: Awans Brighton

Kurs: 1.65

Tak prezentuje się nasz kupon na dzisiejsze mecze Carabao Cup. Opcją wartą rozważania jest również pojedynek Stoke z Huddersfield, czyli dwóch drużyn, które krótko mówiąc nie umieją grać w piłkę. Pachnie underem 2,5 na kilometr, a cztery ich ostatnie rywalizacje skończyły się takimi wynikami. Jednak to tylko sugestia nie oparta o większą analizę, a własne przeczucie – na kupon tego nie dajemy.

Carabao Cup