Stolica Francji, a więc Paryż, był jednym z pierwszych europejskich miast, w których na szeroką skalę zastosowano oświetlenie ulic, czy placów. Dziś jednak najmocniej świecącymi gwiazdami są te, występujące co tydzień na Parc des Princes. Neymara i spółkę czeka dziś najtruniejszy mecz nowej kampanii, bowiem w gości przyjedzie zespół Pepa Guardioli – Manchester City. Czy wicemistrzom Francji uda się wziąć rewanż za przegrane z ubiegłej edycji Champions League? Czy FC Porto sprawi kolejną niespodziankę i zatrzyma Liverpool? Odpowiedzi na te pytania postaram się udzielić w poniższym tekście. Zapraszam serdecznie do lektury.

Załóż konto w BETFAN i graj najwyższy zakład na rynku bez ryzyka do 600 PLN!

(Zwrot na konto bonusowe)

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: ZAGRANIE

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

PSG vs Manchester City (28.09. godz. 21:00)

Dzisiejszego wieczora odbędzie się prawdopodobnie jedno z najciekawszych spotkań całej fazy grupowej Champions League. Na Parc des Princes przyjedzie bowiem armia Josepa Guardioli i na samą myśl o takim zestawieniu, człowiekowi jakby przyspiesza serce. Tym bardziej, jeśli przypomnimy sobie rywalizację obu klubów w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – wówczas po kapitalnym dwumeczu lepsza okazała się drużyna z Manchesteru, która wygrała obydwa mecze. Dziś Francuzi zrobią absolutnie wszystko, by wziąć rewanż za wydarzenia z wiosny, choć już teraz trzeba zaznaczyć, że o zwycięstwo będzie im niezwykle trudno. Na papierze nowy sezon rozpoczął się kapitalnie dla zespołu prowadzonego przez Mauricio Pochettino. PSG po 8 kolejkach Ligue 1 jest na pierwszym miejscu w tabeli z kompletem 24 punktów i wydaje się, że przed ekipą ze stolicy jest już autostrada do odzyskania mistrzostwa kraju.

Paryżanie mają jednak swoje problemy. Po pierwsze, stracili oni ważne punkty już w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów, a przecież to sukces na międzynarodowym podwórku jest głównym celem klubu. Francuzi zagrali bardzo kiepskie zawody w Brugii i ostatecznie podzielili się punktami z tamtejszym Club Brugge po remisie 1:1. Po drugie, nie trzeba mieć kontaktów w szatni PSG, by dojść do wniosku, że atmosfera w ekipie wypakowanej gwiazdami nie jest najlepsza. Messi nie podający ręki trenerowi, Mbappe narzekający na zachowanie Neymara, czy 2 obozy, na które miała podzielić się ekipa wicemistrzów Francji. Wszystko to może nie przekładać się na wyniki w rodzimej Ligue 1 – w końcu PSG jest absolutnym hegemonem francuskiej piłki. Kiedy jednak przyjdzie rywalizować z ekipą o podobnym potencjale piłkarskim, to wszystkie kwasy z szatni mogą przenieść się na murawę i negatywnie wpłynąć na postawę zespołu na samym boisku.

Tym bardziej, że drużyna Manchesteru City po lekkim falstarcie powróciła na odpowiednie tory. Podopieczni Pepa Guardioli swój potencjał zaprezentowali już w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Wówczas Hiszpan nastawił swoich piłkarzy ultraofensywnie, a ci zapakowali niemieckiemu RB Lipsk 6 bramek, tracąc przy okazji 3 trafienia. Sam mecz był zdecydowanie najciekawszym widowiskiem pierwszej serii gier i trzeba trzymać kciuki, by dziś było podobnie. Zupełnie inaczej było w poprzedniej kolejce Premier League, kiedy to Manchester City mierzył się na wyjeździe z Chelsea. Goście zagrali dużo bardziej zachowawczo i położyli większy nacisk na zabezpieczenie tyłów, co również przyniosło rezultat w postaci zwycięstwa. Ekipa z Etihad zdominowała piłkarzy Thomasa Tuchela i wygrała 1:0 po bramce Gabriela Jesusa, który na początku kampanii udowadnia swoją przydatność dla zespołu mistrzów Anglii.

Wygrana na Stamford Bridge sprawiła, że Manchester City przesunął się w tabeli na pozycję wicelidera i do prowadzącego Liverpoolu traci już tylko 1 punkt. Nie jest tajemnicą, że od kilku dobrych lat nadrzędnym celem Pepa Guardioli jest zwycięstwo w Champions League. Hiszpan puchar najlepszego klubu w Europie po raz ostatni zdobył jeszcze w Barcelonie i z pewnością chciałby powtórzyć ten sukces w angielskim klubie. Wszyscy pamiętamy, jak blisko było w poprzedniej kampanii. Wówczas w finale lepsza okazała się jednak Chelsea. Czy ewentualny tryumf w Paryżu doda piłkarzom z Etihad wiatru w żagle i zwiększy wiarę w końcowy sukces?

Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 28 września 2021 20:59.

Statystyki:

  • PSG zajmuje 1. miejsce w Ligue 1, ma na koncie 24 oczka.
  • Paryżanie zremisowali pierwszy mecz w LM (1:1 z Club Brugge).
  • 9 ostatnich spotkań z udziałem podopiecznych Pochettino kończyło się overem 1,5 gola.
  • PSG wygrało 9 z 10 poprzednich meczów domowych.
  • Manchester City plasuje się na 2. pozycji w Premier League, ma w dorobku 13 oczek.
  • Piłkarze Guardioli wygrali pierwsze spotkanie w Champions League z RB Lipsk 6:3.
  • Ekipa z Etihad wygrała 2 ostatnie mecze wyjazdowe z Chelsea i Leicester.
  • W 7 ostatnich spotkaniach Manchesteru City padło w sumie 28 bramek (średnio 4 na 90 minut).
  • 2 poprzednie mecze bezpośrednie padły łupem „Obywateli”.

Podsumowanie:

Uważam, że dość wyraźnymi faworytami wtorkowego hitu są piłkarze Manchesteru City. Podopieczni Guardioli w ostatnich tygodniach wyglądają rewelacyjnie, strzelają multum bramek i potrafią wygrywać trudne mecze wyjazdowe, co pokazała miniona kolejka ligowa. W szeregach PSG mamy z kolei mnóstwo kontuzji – w dzisiejszym spotkaniu najpewniej nie zobaczymy Messiego, Verattiego, Di Marii, Bernata, czy Ramosa. Potencjał francuskiej ekipy będzie więc dużo mniejszy, aniżeli w przypadku najsilniejszego, możliwego zestawienia. W dodatku, nie ma tygodnia, bez informacji o kłótniach, czy aferach w szatni wicemistrzów Francji. Przy takiej atmosferze trudno o zbudowanie zespołu, który ma wygrać Ligę Mistrzów. Stawiam więc na to, że przyjezdni z Manchesteru nie przegrają wtorkowego meczu, a na Parc des Princes zobaczymy minimum 2 trafienia.

Betfan
1,69
X2/+1,5 gola

banner grupa zagranie 40k

FC Porto vs Liverpool FC (21:00)

O identycznej porze rozpocznie się rywalizacja w Portugalii. FC Porto w pierwszym spotkaniu Champions League zagrało bardzo poprawne zawody i wywiozło cenny punkt z Wanda Metropolitano. Portugalczycy tym samym udowodnili, że wcale nie muszą być „dostarczycielem punktów” w grupie śmierci i że mają ambicję, by powalczyć przynajmniej o 3. miejsce i grę w Lidze Europy na wiosnę. Podczas wspomnianego przed momentem starcia z Atletico, zespół z Estádio do Dragão zagrał kapitalnie w defensywie. Hiszpanie generalnie byli drużyną lepszą, lecz przez 90 minut bili głową w mur i nie potrafili znaleźć sposobu na zasieki defensywne gości. Po owym remisie Porto powróciło na zwycięską ścieżkę za sprawą dwóch ważnych wygranych na krajowym podwórku. Wpierw piłkarze prowadzeni przez Sergio Conceicao rozbili Moreirense 5:0, by w następnej kolejce ograć ekipę z Gil Vincente 2:1. Efektem tych dwóch wygranych był awans w tabeli ligowej – na obecną chwilę Porto zajmuje drugie miejsce w ligowej hierarchii i z pewnością ma nadzieję, że uda się sprawić kolejną niespodziankę w Lidze Mistrzów.

Zarejestruj się u bukmachera Betfan z naszym kodem promocyjnym już teraz!

Tym razem, zadanie będzie jednak jeszcze trudniejsze, bowiem w gości przyjeżdża rozpędzona ekipa Liverpoolu. „The Reds” zremisowali ostatnie spotkanie ligowe z Brentford 3:3, a sam mecz będzie mocnym kandydatem do miana spotkania sezonu w Premier League. Podział punktów sprawił, że podopieczni Kloppa nie powiększyli swojej przewagi punktowej i dalej są liderem ligi, lecz mają już tylko 1 punkt przewagi nad Manchesterem City. Jeśli chodzi o Champions League, to Liverpool zagrał 2 tygodnie temu fantastyczne zawody z AC Milanem. Zespół z Anfield kompletnie zdominował Włochów, oddał na bramkę gości 23 strzały, wykonał aż 15 rzutów rożnych i ostatecznie wygrał 3:2, choć wynik powinien być znacznie wyższy. A propo rożnych, o których wspomniałem przed sekundą – Liverpool w tym sezonie wykonuje multum kornerów i praktycznie w każdym meczu stwarza po nich spore zagrożenie. Jeśli chodzi o występy ligowe, to „The Reds” notują średnio 10,33 kornerów na spotkanie, co jest zdecydowanie najwyższym wynikiem, spośród wszystkich angielskich ekip. Dodatkowo, w każdym z 8 meczów tej kampanii, podopieczni Kloppa wykonali minimum 8 rogów, co jest fenomenem na skalę europejską. Można być pewnym, że również dziś goście będą atakować z wykorzystaniem bocznych rejonów boiska i nabiją kilka kornerów, z których stworzą sobie okazję na zdobycie trafienia.

Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 28 września 2021 21:01.

Statystyki:

  • FC Porto zajmuje 2. miejsce w lidze, ma na koncie 17 oczek.
  • Portugalczycy zremisowali 1. mecz Ligi Mistrzów z Atletico 0:0.
  • Ekipa z Estádio do Dragão wygrała 4 ostatnie spotkania u siebie.
  • Liverpool jest liderem Premier League, ma w dorobku 14 punktów.
  • „The Reds” wygrali ostatni mecz Champions League z Milanem 3:2.
  • Podopieczni Kloppa wykonują w tym sezonie ligowym średnio 10,33 rożnych na mecz.
  • W 8 ostatnich potyczkach Liverpool wykonał minimum 8 kornerów.

Podsumowanie:

Uważam, że omawiane zawody mogą przypominać rywalizację FC Porto z Atletico Madryt. Najpewniej to Liverpool przejmie inicjatywę od pierwszych minut i będzie szukał otwierającego trafienia. „The Reds” w obecnych rozgrywkach wyprowadzają jeszcze więcej akcji skrzydłami, efektem czego nabijają niesamowite ilości rzutów rożnych – także na wyjazdach. W oczy rzucił mi się kurs na kornery Anglików, jestem bowiem przekonany, że podopieczni Kloppa zdominują gospodarzy i także dziś nabiją sporo rożnych. Stawiam, że będzie to minimum 7 stałych fragmentów gry spod chorągiewek. Kurs wystawiony przez zakłady bukmacherskie Betfan wydaje się bardzo atrakcyjny.

Betfan
1,88
+6,5 rożnych Liverpoolu
  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: ZAGRANIE
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 50 zł
  4. Stawiasz pierwszy kupon SOLO, AKO, który zostanie objęty zakładem bez ryzyka. Z promocji wyłączone są zakłady MATCHDAY BOOST
  5. W razie przegranej otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 1 x 3.80 – minimum 3 zdarzenia
  6. Po więcej informacji sprawdź opinie o BETFAN

kupon LM 28.09. Betfan

fot. Xinhua

Zaloguj się aby dodawać komentarze