fot. Colin McPhedran/MB Media

Dzisiaj przed nami ostatni dzień, kiedy obejrzymy drużyny walczące o miano najlepszej drużyny na świecie na boiskach w Katarze. Przynajmniej w jednym półfinale nie doszło do niespodzianki i faworyt pewnie awansował dalej. Mowa oczywiście o Bayernie Monachium, czyli faworycie tego turnieju. Drugi finalista to Tigres z Meksyku, który odprawił brazylijskie Palmeiras. Oprócz spotkania o finał, wcześniej o 3 godziny zobaczymy również starcie o najniższy stopień podium. Oba spotkanie zapowiadają się naprawdę bardzo ciekawie. Jestem ciekaw, czy ekipa z Andre Pierre Gignacem postawi wyższe i trudniejsze warunki niż egipskie Al Ahly. Czy Palmeiras zrehabilituje się za porażkę w półfinale i zajmie 3 miejsce? Przekonajmy się. Zapraszam do analizy.

Załóż konto z kodem: 400PLN, aby otrzymać:

200 PLN bez ryzyka i 200 PLN w sklepie gracza

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

500 PLN zakład bez ryzyka + 200 PLN w sklepie

standardowa oferta 500 pln. z naszym kodem: 700 pln

Kod rejestracyjny
700PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 500 zł

PUNKTY W SKLEPIE: 20000 (bonus od depozytu 200 zł lub darmowy zakład 10 zł)

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Al Ahly – Palmeiras

11.02.2020r. 16:00

Co najmniej jeden z tych klubów może być rozczarowany swoją postawą względem spotkania półfinałowego, bo mecz z Bayernem i walka o końcowe trofeum było celem tej ekipy. Jest to na pewno swego rodzaju niespodzianka, ale z drugiej strony turnieje tego typu lubią takie właśnie końcowe rozstrzygnięcia. Na Education City Stadium w Al Rayyan zmierzą się ekipy, które nigdy wcześniej nie miały ze sobą styczności, nawet w meczu towarzyskim. Kto zajmie 3 miejsce?

Al Ahly

Można było przewidzieć, że mistrzowie Egiptu przegrają z Bayernem Monachium i odpadną na etapie półfinału. Scenariusz spotkania był taki, jak przewidywałem, czyli raczej spokojna gra Bawarczyków i zabawa z rywalem. Skończyło się na 2 bramkach różnicy. Na pewno brawa za walkę i determinację, bo widać było, że takiego zapału im nie brakuje, aczkolwiek mocno odstawali od mistrza Niemiec w umiejętnościach piłkarskich. Tym samym bardzo długa seria spotkań bez porażki została przerwana. Klub z Europy zakończył hegemonię Al Ahly po ponad 30 spotkaniach, aczkolwiek prawie wszystkie te mecze były z klubami ze swojego kontynentu. Podsumowując grę tej ekipy to można powiedzieć, że mieli oni spory problem z kreowaniem sytuacji, tych było bardzo mało, również na tle rywala z Kataru, którego pokonali 1:0. Defensywa zdecydowanie stoi na wyższym poziomie niż atak. Trudno spodziewać się tego, by nagle zmienili swoje nastawienie i w meczu o brąz grali ofensywnie. To jest ich DNA, dobra organizacja w tyłach, solidny bramkarz i przejście z obrony do ataku. Czy stać ich na wygraną? Jeśli uda im się jako pierwszym strzelić bramkę to możliwe, że tak, bo jak już pokazali, bronić się potrafią.

Palmeiras

Zwycięzca Copa Libertadores zawiódł i przegrał będąc faworytem. Nikt się tego nie spodziewał, bo Brazylijczycy już na papierze mocno przewyższali swojego rywala. Reprezentanci swojego kraju lub też gracze z przeszłością w Europie. Rzuca się tu mocno osoba Luiza Adriano, byłego piłkarza Szachtara Donieck czy Spartaka Moskwa. Często tak jest, że klub, który świetnie radzi sobie w pucharach nie zawsze radzi sobie w lidze i taki mamy tutaj przypadek. 7 miejsce w Serie A, które daje im prawo kwalifikacji do rozgrywek, które wygrali. Na dodatek pod koniec lutego i na początku marca stoczą walkę z Gremio Porto Alegre o Puchar Brazylii. Ten rok i tak jest dla nich naprawdę udany pomimo tego, że nie spełnili swoich wszystkich celów. Dla tego klubu to pierwszy raz, kiedy mogą zagrać w tym turnieju w strefie medalowej. Do tej pory brazylijskie kluby raczej przynosiły chwałę i medale niż rozczarowywały. Tak więc dzisiaj to, czego można oczekiwać od Palmeiras to dominacji na boisku i konkretnego wyniku w postaci wygranej, bo nie po to przemierzyli prawie cały świat, by przegrać 2 mecze.

Co typować?

Nie ma wątpliwości, że faworytem jest Palmeiras i będzie chciało sobie powetować tę porażkę w półfinale. Scenariusz tego pojedynku nie trudno przewidzieć, to właśnie klub z Brazylii powinien dominować, operować piłką i tworzyć sytuacje. W meczu z Tigres zbyt wiele ich nie stworzył, ale dzisiaj o to powinno być łatwiej. Zastanawiałem się, jaki typ dać na spotkanie, aż w końcu zdecydowałem się na 2. Jeden mniej ryzykowny, drugi trochę bardziej.

Moja propozycja: Poniżej 3.5 bramek

Kurs: 1.41

Moja propozycja: Palmeiras wygra do 0

Kurs: 2.7

Grupa Zagranie

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Bayern Monachium – Tigres

11.02.2020r. 19:00

Faworyt tego turnieju kontra chyba największa rewelacja, której mało kto spodziewał się, że dojdzie tak daleko. To pierwszy pojedynek w historii Klubowych Mistrzostw Świata pomiędzy klubem z Europy, a klubem z Meksyku. Faworyt w tej parze jest dosyć oczywisty i niespodzianka nie ma tu raczej prawa bytu. Bawarczycy przyjechali tu jak po swoje, po 6 triumf za kadencji swojego trenera, a rywale, czyli mistrzowie Ligi Mistrzów w Ameryce Północnej mieli się bawić i sprawić niespodziankę i to się stało. Czy stać ich na więcej, na postawienie trudnych warunków swojemu rywalowi? To się okaże wieczorem. Typy na finał dostępne są u bukmachera PzBuk. Zapraszam do rejestracji z kodem promocyjnym VIP.

Bayern Monachium

Miało być łatwo, szybko i przyjemnie i raczej było jeśli chodzi o spotkanie półfinałowe w poniedziałek. W zasadzie od pierwszych minut Bayern miał dużą przewagę w posiadaniu piłki, stworzył o wiele więcej sytuacji od rywala, co zostało zwieńczone szybką bramką autorstwa Roberta Lewandowskiego. Faworyt grał swoje, czyli nie forsował tempa, sporo wymieniał podania na swojej połowie i zmuszał rywala do biegania. Zanotował drugie czyste konto z rzędu licząc również spotkanie ligowe z Herthą Berlin w Bundeslidze. Wiadomo, że gra w defensywie to w tym sezonie zmora Bayernu, który notuje w tym aspekcie bardzo słabe liczby. Może tym turniejem nieco odmienią swoją postawę i zaczną grać pewniej, wszak będą prawdopodobnie po triumfie, co powinno dać im więcej pewności, nakręcić na kolejne starcia ligowe jak i pucharowe, wszak już w tym tygodniu rusza play off Ligi Mistrzów, aczkolwiek oni grają swoje spotkanie z Lazio Rzym dopiero 23 lutego. Dzisiaj wydaje się, że można oczekiwać tego samego, co w starciu z Al Ahly, czyli dominacji od pierwszych minut i spokojnej cierpliwej gry, która prowadzić ich ma do kolejnych bramek. Polak rodak tymi 2 bramkami walczy o miano króla strzelców turnieju. Obecnie zajmuje on 2 miejsce w klasyfikacji strzelców ustępując tylko i wyłącznie graczowi swojego dzisiejszego rywala, czyli Andre Pierre Gignacowi.

Tigres

Im dalej w turniej, tym ta ekipa gra lepiej. Śledziłem poczynania tego klubu w obu meczach. Na początku starcia z klubem z Korei Południowej, czyli Ulsan Hyundai mieli naprawdę spore problemy, wszak przegrywali i to nie oni dyktowali warunki gry, a właśnie zdobywca Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Mając jednak w składzie takiego gracza jak właśnie Gignac, ograny w Europie, wicemistrz Starego Kontynentu z 2016 roku wystarczy jedna sytuacja, jeden przebłysk geniuszu, by role się odwróciły i spotkanie zmieniło się o 180 stopni. Tak było właśnie w tamtym pojedynku. Inaczej już wyglądała ich gra przeciwko Palmeiras, bo tam dominowali, byli ekipą dużo lepszą, stwarzali sobie sytuacje w przeciwieństwie do swojego rywala. Po raz kolejny o wygranej Tigres zadecydował rzut karny zamieniony na bramkę w 54 minucie. Wydaje się, że to jest ekipa, która na turniej do Kataru trafiła z formą, przyjechała świetnie przygotowana i nic nie sprawia im problemu, może poza początkową aklimatyzacją w Katarze.

Co typować?

Bayern jest faworytem i powinien sięgnąć po trofeum Klubowego Mistrza Świata. Pytanie tylko, czy zmienią swoje podejście i zagrają nieco bardziej ofensywnie. Na pewno ich celem jest tutaj wyłączenie z gry Gignaca, który jest tą postacią najbardziej rozpoznawalną i najtrudniejszą do upilnowania. Patrząc jednak na terminarz Bawarczyków, dosyć trudny i mocno napięty w kolejnych dniach to wydaje się, że nie powinni ponownie forsować tempa, grać mądrze i powoli, rywal ma biegać za piłką, tak więc szykuje się chyba kolejna wygrana bez straty gola. Taka jest moja propozycja na to spotkanie. Oprócz tego dodaję jeszcze typ na gola Polaka, który powinien połakomić się na tytuł króla strzelców turnieju.

Moja propozycja: Robert Lewandowski strzeli gola

Kurs: 1.36

Moja propozycja: Bayern wygra do 0

Kurs: 1.83

kupon Pzbuk
kupon Pzbuk

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!