W czwartek przenosiny na boiska Ligi Europy. Bierzemy pod uwagę trzy spotkania. Zaczynamy od starcia Rennes z Arsenalem, które trochę wygląda jak mecz pułapka. Następnie wizyty na obiektach faworyzowanych drużyn, czyli Chelsea vs Dynamo Kijów, a także Napoli vs Salzburg.

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na Ligę Europy w LV BET!
Kod promocyjny: 1500PLN

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Rennes vs Arsenal

Zawodnicy z Ligue 1 są w ostatnim czasie w niezłej formie. Przegrali tylko jeden z poprzednich ośmiu spotkań. W tym czasie odnieśli aż pięć zwycięstw. W 1/16 finału rozprawili się z hiszpańskim Betisem. W dwumeczu wygrali 6:4, strzelając po trzy bramki w obu rywalizacjach. Największą gwiazdą tego zespołu jest bez wątpienia Hatem Ben Arfa, który odnalazł swoje miejsce na ziemi po nieudanej przygodzie w PSG. Rennes nieźle wygląda w ofensywie, dlatego Arsenal ma się czego obawiać, a szczególnie w pierwszym spotkaniu na wyjeździe.

Kanonierzy w obecnej kampanii mają gigantyczne problemy z grą w defensywie w meczach wyjazdowych Premier League. W każdym z rozegranych spotkań tracili przynajmniej jednego gola. Blisko przełamania takiej serii byli w starciu derbowym z Tottenhamem, jednak sędzia niesłusznie odgwizdał rzut karny dla drużyny Kogutów. Mimo remisu na Wembley trzeba przyznać, że Kanonierzy znajdują się w całkiem niezłej formie. Wygrali w trzech z czterech ostatnich rywalizacji. Przypomnijmy, że mieli również piłkę meczową w starciu z Kogutami, jednak Aubameyang nie trafił z 11 metrów. Unai Emery na nowo poukładał klocki i wszystko wskazuje na to, że Arsenal będzie głównym faworytem do wygrania Ligi Europy. W końcu może być to dla nich najlepsza okazja do zagrania w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Kanonierzy w każdym z ostatnich czterech spotkań trafili do siatki, a w tym czasie zdobyli łącznie 11 bramek, przy dwóch straconych.

Zdecydowanie gorzej wyglądają liczby Arsenalu w meczach wyjazdowych. Łącznie z 11 poprzednich spotkań wygrali zaledwie dwa razy, a w tym czasie doznali aż pięć porażek. W 1/16 finału Ligi Europy mieli problemy w starciu z BATE. Wszystko przez wyjazdową porażkę, jednak odrobili straty przed własną publicznością. Za czerwoną kartkę będzie pauzował Alexandre Lacazette, któremu puściły nerwy w pierwszej rywalizacji z Białorusinami.

Statystyki:

  • Kanonierzy wygrali tylko dwa z ostatnich 11 spotkań wyjazdowych.
  • Arsenal zdobył 11 bramek w czterech ostatnich spotkaniach.
  • Kanonierzy przegrali mecz wyjazdowy w 1/16 finału Ligi Europy.
  • Dwa ostatnie mecze Arsenalu w LE to wyniki bez BTTS’u.
  • Kanonierzy stracili przynajmniej jednego gola w każdym meczu wyjazdowym obecnej kampanii Premier League.
  • Arsenal wygrał trzy z czterech ostatnich spotkań.
  • Rennes wygrało pięć z ostatnich ośmiu spotkań.
  • Francuzi przegrali tylko jeden z poprzednich ośmiu pojedynków.
  • Dwa z trzech ostatnich spotkań Rennes to wyniki BTTS.
  • Rennes w 9 z 10 ostatnich meczów zdobyło przynajmniej jednego gola.
  • Dwa ostatnie spotkania z udziałem Arsenalu to wyniki BTTS.

Co obstawiać?

Sądzę, że zobaczymy tutaj ciekawe spotkanie, w którym Arsenal wcale nie zdominuje swojego przeciwnika. Liczę, że Hatem Ben Arfa będzie miał dobry dzień i pomoże nam w spełnieniu typu na to starcie, którym będzie wynik BTTS. Rennes w dwóch ostatnich meczach Ligi Europy zdobyło łącznie sześć bramek. Na własnym boisku powinni coś strzelić, w końcu Arsenal w delegacjach nie radzi sobie najlepiej.

Zdarzenie: Rennes vs Arsenal

Typ: BTTS

Kurs: 1.69

Chelsea vs Dynamo Kijów

Drugie spotkanie na dzisiejszym kuponie to również propozycja związana z londyńskim zespołem. Tym razem udajemy się na Stamford Bridge, gdzie Chelsea zmierzy się z Dynamem Kijów. The Blues są w podobnej sytuacji do Kanonierów, ponieważ muszą wygrać Ligę Europy, żeby zakwalifikować się do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Oczywiście mogą to również zrobić przez rozgrywki Premier League, jednak tam konkurencja jest zdecydowanie większa. Posada Maurizio Sarriego jakiś czas temu wisiała na włosku, jednak zarząd wytrzymał presję. Sam trener mówi, że dziennikarze przesadzali, jednak z pewnością nie mógł być pewny pracy po serii gorszych wyników. Teraz Chelsea się obudziła, a sam włoski taktyk zaczął w końcu robić zmiany. Widać perspektywy na lepszą grę tego zespołu. W końcu wygrali w dwóch ostatnich meczach zdobywając w nich po dwa gole. Wcześniej przegrali z Manchesterem City w Carabao Cup, jednak był to udany mecz w wykonaniu tej drużyny.

Między słupkami Chelsea w ostatnim meczu ligowym stanął Kepa, który od razu zgarnął statuetkę dla piłkarza meczu. Hiszpan odpokutował swoje błędy i pomógł drużynie zgarnąć trzy punkty w ciężkich derbach zachodniego Londynu. The Blues mieli do czynienia z drużyną Dynama Kijów, dlatego z pewnością zdają sobie sprawę, że będzie to ciężkie zadanie. Chelsea rywalizowała z tym zespołem w sezonie 2015/2016 w fazie grupowej Champions League. Na Ukrainie padł wynik 0:0, a w Londynie wygrali gospodarze 2:1. Ozdobą tego meczu był fantastyczny gol Williana z rzutu wolnego. Kilku zawodników może doskonale pamiętać tamto spotkanie.

Dynamo Kijów to drużyna, która w obecnej kampanii europejskich pucharów zaczynała od eliminacji Ligi Mistrzów. Ostatecznie odpadli, jednak nie z byle kim, ponieważ uznali wyższość Ajaxu Amsterdam. Przez pryzmat ostatnich wyników Holendrów z pewnością nie mają się czego wstydzić. Dynamo ma za sobą przerwę zimową, po której rozegrali cztery spotkania. W tym czasie odnieśli trzy zwycięstwa i zremisowali na wyjeździe z Olympiakosem. To właśnie Greków wyeliminowali w poprzedniej rundzie tych rozgrywek. W szeregach tego zespołu występuje Tomasz Kędziora, więc w zależności od wystawionego przez Sarriego składu, może zagrać na Edena Hazarda. Wielki test dla reprezentanta Polski. Ukraińcy w każdym z czterech rozegranych spotkań trafili do siatki. Czy uda im się podtrzymać formę na Stamford Bridge?

Statystyki:

  • Chelsea nie straciła gola w trzech z czterech ostatnich spotkań.
  • The Blues wygrali w dwóch poprzednich starciach ligowych, zdobywając w nich po dwa gole.
  • Chelsea ma na swoim koncie cztery kolejne mecze bez porażki w regulaminowym czasie gry.
  • Dynamo Kijów wygrało trzy z czterech spotkań po przerwie zimowej.
  • Dynamo zdobyło bramkę w każdym z ostatnich czterech meczów o punkty.
  • W dwóch ostatnich meczach The Blues w Lidze Europy padł wynik +2,5 gola.
  • Chelsea straciła tylko jednego gola w meczach domowych obecnej kampanii Ligi Europy.
  • Trzy z czterech ostatnich spotkań Dynama Kijów to wyniki +2,5 gola.
  • Oba zespoły spotkały się na Stamford Bridge w 2015 roku – Chelsea wygrała 2:1.
  • Oba mecze tych drużyn nie przekroczyły linii +3,5 gola.

Co obstawiać?

Tak jak można się było spodziewać, kursy na wygraną gospodarzy nie są zbyt wysokie, jednak mamy przed sobą rywalizację czołówki Premier League z przedstawicielem ukraińskiej ekstraklasy. W związku z tym można zakładać, że Chelsea powinna poradzić sobie z tym rywalem na swoim obiekcie, zwłaszcza że rewanż w Kijowie nie będzie łatwy. Sądzę, że The Blues wygrają ten mecz, jednak Dynamo to nie są ogórki, dlatego dokładam tutaj -3,5 gola.

Zdarzenie: Chelsea vs Dynamo Kijów

Typ: 1/-3,5 gola

Kurs: 1.91

Napoli vs Salzburg

Ostatnia rywalizacja, którą bierzemy pod uwagę to starcie Napoli z Salzburgiem. W związku z tym na dzisiejszym kuponie analizujemy aż trzy rywalizacje z udziałem kandydatów do wygrania rozgrywek. Zobaczymy, jakie możliwości zaprezentują poszczególne zespoły. Azzurri w miniony weekend zmierzyli się z Juventusem na własnym boisku. Końca dobiegła znakomita seria tego zespołu, która dotyczyła meczów bez porażki na własnym obiekcie w obecnej kampanii. Spory wpływ na losy tamtego spotkania miała szybka czerwona kartka. Po zmianie stron z murawy wyleciał również Pjanić, jednak napory Napoli wystarczyły na jedno trafienie. Dodatkowo Insigne zmarnował rzut karny. Carlo Ancelotti mógł być zadowolony ze swoich piłkarzy po zmianie stron, jednak dobra gra nie wystarczyła do remisu. Kapitalne spotkanie rozegrał Piotr Zieliński, który raz po raz stwarzał zagrożenie pod bramką Szczęsnego. Szybką zmianę dostał Arek Milik, jednak wszystko za sprawą czerwonej kartki dla bramkarza.

Salzburg to jedna z drużyn, która jest typowana na czarnego konia tych rozgrywek. W fazie grupowej przejechali się po RB Lipsk, a wszyscy fani Ligi Europy doskonale pamiętają kto w poprzedniej kampanii wyeliminował Napoli, właśnie Niemcy. Tym razem starcie z kolejnym przedstawicielem koncernu Red Bulla, dlatego mogą wrócić demony na San Paolo. Chodziły pogłoski, że przed rokiem Napoli odpuściło sobie Ligę Europy, żeby skoncentrować się na walce o Scudetto. Ostatecznie skończyli z pustymi rękoma.

Salzburg miał problemy w poprzedniej rundzie Ligi Europy, ponieważ przegrali pierwsze spotkanie z Clubem Brugge. Ostatecznie w rewanżu pokonali spadkowicza z Ligi Mistrzów 4:0. Teraz czas na starcie z kolejnym przedstawicielem, który zakończył fazę grupową Champions League na trzeciej pozycji.

Statystyki:

  • Napoli przegrało tylko jedno spotkanie w obecnej kampanii na San Paolo.
  • Trzy ostatnie spotkania Salzburga to wyniki bez BTTS’u.
  • Dwa ostatnie mecze Napoli to wyniki +2,5 gola.
  • Cztery z pięciu ostatnich meczów Salzburga to wyniki +2,5 gola.
  • Napoli nie straciło gola w trzech z czterech poprzednich meczów wyjazdowych.
  • Azzurri wygrali osiem z 10 ostatnich meczów domowych.
  • Salzburg przegrał dwie z trzech ostatnich delegacji.
  • Red Bull stracił gola w każdej z poprzednich trzech delegacji.
  • Napoli zdobyło łącznie pięć bramek w 1/16 finału Ligi Europy. Tyle samo goli uzbierała ekipa Red Bulla.

Co obstawiać?

Przyznaję, że spodziewam się wielu emocji w tej parze, jednak faworytem pierwszego spotkania jest Napoli. Azzurri muszą wywalczyć sobie zaliczkę, żeby z powodzeniem walczyć w rewanżu. Salzburg przegrał w poprzedniej rundzie pierwszy mecz, ale przed własną publicznością zwyciężyli aż 4:0, co najlepiej świadczy o ich możliwościach. Moim zdaniem zobaczymy tutaj wynik BTTS.

Zdarzenie: Napoli vs Salzburg

Typ: BTTS

Kurs: 1.83

Liga Europy