Fot. Allili Mourad / PRESSFOCUS

Tour de France wjechał w Alpy, a to oznacza, że przed nami naprawdę trudny etap. Dziś, po raz pierwszy w tej edycji wyścigu zobaczymy prawdziwie górski finisz na podjeździe. Wczoraj piękna szarża Tadeja Pogacara ustawiła niejako wyścig, jednak pamiętajmy, że nie jesteśmy nawet w jego połowie i wszystko się może jeszcze wydarzyć. Dziś przeanalizujemy sobie pojedynek Jakoba Fuglsanga z Emanuelem Buchmannem oraz Rigoberto Urana z Davidem Gaudu. Naszym partnerem jest STS. Przypominam o możliwości zgarnięcia bonusu. W tym celu należy wykorzystać nasz kod promocyjny. Zapraszam do analizy. 

1200 PLN od depozytu +230 PLN zakład bez ryzyka + 30 PLN Freebet

sts bez ryzyka - 230

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Etap 9: Cluses – Tignes (145 km)

Niedzielny odcinek nie należy do najdłuższych, bo liczy jedynie 145 kilometrów, ale przewidziane na trasie przeszkody czynią go naprawdę trudnym. Po kilkunastu płaskich kilometrach rozpoczyna się wspinaczka pod premię górską drugiej kategorii – Cote de Domancy (2,6 km, 8,8%). Równego terenu kolarze na tym etapie już nie uświadczą. Przed nimi kolejne ciężkie wspinaczki: Col des Saisies (9,4 km, 6,2%), Col du Pre (12,5 km, 7,9%), Cormet de Roselend (5,9 km, 6,6%) oraz finałowy podjazd do mety: Montee de Tignes (20,8 km, 5,6%). Na dzisiejszym etapie możemy być świadkami tzw. dwóch wyścigów. Od peletonu może oderwać się liczna ucieczka, która w strzępach dotrze do mety, natomiast za ich plecami będzie rozgrywać się walka faworytów do wygrania klasyfikacji generalnej. Jest to najbardziej prawdopodobny ze scenariuszy. Po tym krótkim wstępie przejdźmy do analizy.

Jakob Fuglsang vs Emanuel Buchmann

Pojedynek duńsko-niemiecki. Rozpocznijmy od przedstawienia sylwetek obydwu kolarzy. Tym zdecydowanie bardziej utytułowanym jest Jakob Fuglsang. Choć Duńczyk ma już 36 lat na karku (co jest dosyć zaawansowanym wiekiem jak na kolarza) to w ostatnich latach przeżywa swoisty rozkwit. Choć w zawodowym peletonie znajduje się od 2009 roku to swoje największe sukcesy w karierze odnosił w ostatnich latach. Do tych należy bez wątpienia zaliczyć zwycięstwa w klasykach Liege-Bastogne-Liege i Il Lombardia, a także dwukrotny tryumf w etapówce poprzedzającej Tour de France – Criterium du Dauphine. W 2016 zajął drugie miejsce podczas wyścigu ze startu wspólnego na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Medal ten rozbudził w nim ogromne olimpijskie ambicje. Fuglsang zapowiedział, że w tegorocznym Tour de France nie ma zamiaru walczyć o jak najwyższą pozycję w klasyfikacji generalnej, bowiem Wielką Pętlę traktuje jako przygotowanie do igrzysk w Tokio. Nie oznacza to jednak, że będzie jechał biernie i nie zobaczymy go w akcji.

Jego rywalem w dzisiejszym zestawieniu jest Emanuel Buchmann. Niemiecki kolarz jest młodszy, a także mniej utytułowany od Fuglsanga. Ma on na swoim koncie, jedynie cztery zwycięstwa – jego specjalnością jest walka w klasyfikacjach generalnych wyścigów. Za największy sukces Niemca należy bezsprzecznie uznać czwarte miejsce w Tour de France 2019. Zajmował również miejsca na podium takich wyścigów jak Criterium du Dauphine oraz Itzulia Basque Country. Już wiemy, że w tegorocznej edycji Wielkiej Pętli Niemiec nie powtórzy swojego wyczynu sprzed dwóch lat. Znajduje się on na 42. miejscu w klasyfikacji generalnej i do liderującego Tadeja Pogacara traci ponad pół godziny. Cóż więc typować?

Co obstawiać?

Obaj zestawiani kolarze nie biorą udziału w walce o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej. Fuglsang jest 22., a Buchmann 42. Ich straty są ogromne. Oznacza to, że któregoś z nich (a może i dwóch) możemy zobaczyć w ucieczce dzisiejszego dnia. Zakładając sytuację, że obaj znajdą się w jednej grupie – kto może być lepszy? Moim zdaniem będzie to Jakob Fuglsang. Dlaczego? Duńczyk jest bardziej doświadczonym kolarzem niż Buchmann, a i jak wspomniałem, w ostatnich latach wyraźnie znajduje się na fali wznoszącej. Co jednak ważniejsze – Fuglsang wydaje się być po prostu w lepszej formie. Spójrzmy na wyniki wczorajszego etapu. Duńczyk dojechał do mety na 29. miejscu, Niemiec natomiast na 57., tracąc do swojego rywala ponad 13 minut. Biorąc pod uwagę, że dzisiaj przed nami naprawdę trudny etap, wynik może być podobny. Kurs oferowany przez STS na zwycięstwo Jakoba Fuglsanga w tej parze wynosi 1.52. Obstawimy. Zachęcam także do zapoznania się z opiniami użytkowników na temat zakładów bukmacherskich STS. A tymczasem kontynuujmy.

STS
1.52
Fuglsang lepszy niż Buchmann

grupa 40

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Rigoberto Uran vs David Gaudu

Ponowne zestawienie doświadczonego kolarza z zawodnikiem, który dopiero próbuje w pełni rozwinąć skrzydła. Rozpocznijmy od Rigoberto Urana. 34-letni Kolumbijczyk jest kolarzem amerykańskiej ekipy EF Education-Nippo. W swojej karierze odniósł naprawdę dużo wartościowych zwycięstw. Wygrywał między innymi Grand Prix Cicliste de Quebec, dwukrotnie tryumfował na etapach Giro d’Italia, a także w 2017 roku zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France. W tym roku powtórka jak najbardziej jest możliwa. Uran zajmuje w tym momencie czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej tracąc do podium jedynie osiem sekund. Oznacza to, że Kolumbijczyk będzie mocno trzymał się czołówki i zapewne razem z nią dojedzie do mety.

Jego dzisiejszym rywalem będzie David Gaudu. Jest to stosunkowo młody kolarz, bowiem łapie się jeszcze do klasyfikacji młodzieżowej. Jest uznawany za największy francuski talent w kontekście możliwości walki w Tour de France. Na swoim koncie nie ma jeszcze ogromnych sukcesów, ale ma też jeszcze czas, by zacząć je osiągać. Największe dotychczasowe osiągnięcia to: dwa wygrane etapy we Vuelta a Espana oraz pojedyncze skalpy takie jak odcinki Itzulia Basque Country i Tour de Romandie. W obecnie trwającej edycji Tour de France zapowiada się na naprawdę dobry wynik Francuza. Znajduje się on na dziewiątym miejscu w klasyfikacji generalnej, tracą do lidera pięć minut i pięćdziesiąt dwie sekundy, jednak warto zaznaczyć, że strata do podium to tylko lekko ponad minuta. Przejdźmy do typów.

Co obstawiać?

Moim zdaniem lepszym na tym etapie okaże się Rigoberto Uran. Etap jest ciężki, a Kolumbijczyk jest bardziej doświadczonym zawodnikiem od Francuza. Pomimo całkiem dobrej jazdy do tej pory nadal nie jestem przekonany co do umiejętności Gaudu. Tę pewność mam za to w przypadku Rigoberto Urana, który pokazywał już w Criterium du Dauphine, że jest w dobrej dyspozycji. Kurs oferowany przez STS na zwycięstwo Kolumbijczyka w tej parze wynosi 2.01 i bardzo uatrakcyjnia nasz kupon. Zachęcam do zapoznania się z pozostałą ofertą bukmacherską STS, a następnie przechodzimy do obstawiania kuponu. Zieloności!

STS
2.01
Uran lepszy niż Gaudu

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Zaloguj się aby dodawać komentarze