Typowanie Roland Garros idzie póki co bezbłędnie. Dzisiaj rozpoczynamy drugą rundę turnieju i postaramy się przedłużyć zwycięską passę. Niektóre mecze mogą się pochwalić obsadą na już naprawdę wysokim poziomie, więc zdecydowanie będzie co oglądać i obstawiać. Tradycyjnie przygotowałem dla Was dubel na podwojenie. Zapraszam do lektury.

Jeśli nie masz konta u bukmachera LVBET -> Specjalny kod promocyjny od Zagranie: 1500PLN

Dołącz do grona typerów i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Jo-Wilfried Tsonga – Kei Nishikori

Jeszcze kilka lat temu do tego meczu na pewno by nie doszło na tym etapie turnieju. Niestety kariera Tsongi została zatrzymana przez kontuzję i wypadł on z czołówki rankingu ATP. Czy uda mu się tam wrócić? Cóż, do najmłodszych już nie należy, więc może być trudno, ale to nie znaczy, że nie potrafi grać w tenisa i mierzyć się z najlepszymi. Bukmacherzy faworyzują dzisiaj Nishikoriego, ale ja nie widzę tu łatwego dla niego meczu.

Jo-Wilfried Tsonga ten sezon na nawierzchni ziemnej zaczął bardzo dobrze, bo od półfinału w Marakeszu. Później spisywał się przyzwoicie, aż do niespodziewanej porażki z Horanskym. Był to jednak mecz w Challengerze, więc możemy się tylko domyślać jak bardzo Francuzowi zależało na zwycięstwie. W pierwszej rundzie French Open wygrał 3:1 z Peterem Gojowczykiem. Oczywiście lepiej wyglądałoby 3:0, ale niestety 3. set padł łupem Niemca. Podoba mi się jednak liczba niewymuszonych błędów Tsongi z tego spotkania: 11, 2, 5 i 4, czyli łącznie tylko 22 w 4 setach. Jest to ważne przy jego grze, która opiera się głównie na znakomitym, mocnym serwisie oraz agresywnym forehandzie (swego czasu uważanym za jeden z najlepszych), którym spycha rywali do defensywy otwierając sobie kort. Jeśli ten forehand zbyt często wypada w aut, to Francuz już nie jest aż tak groźny. Była piąta rakieta świata dużo punktów zdobywa też przy siatce, gdzie znajduje się często dzięki właśnie tym mocnym uderzeniom, które trudno jest skutecznie przebić na drugą stronę. Tsonga wygląda jednak nie najlepiej na returnie, a jego backhand również pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście preferuje on nawierzchnie twarde, ale na mączce również potrafi grać, o czym mogą świadczyć na przykład dwa półfinały Roland Garros z roku 2013 oraz 2015. Daleko mu do formy z tamtego okresu, ale jest to warte odnotowania.

Kei Nishikori na pewno nie zalicza tego sezonu do najlepszych w swojej karierze. Polscy fani będą jeszcze przez długi czas pamiętać jego dwa niespodziewanie przegrane mecze z Hubertem Hurkaczem na nawierzchni twardej. Na ziemi nie wygląda to wcale lepiej, a pokonali go między innymi Lajović czy Herbert, których w teorii powinien gładko przechodzić. W pierwszej rundzie turnieju wygrał 3:0 z reprezentantem gospodarzy, Quentinem Halysem. Japończyk nie zagrał jednak aż tak bezbłędnie, jak mógłby na to wskazywać wynik. Nishikori dał się przełamać 3 razy, a gdyby jego przeciwnik popełniał trochę mniej prostych błędów, to faworyt mógł nawet stracić seta. Kei nadal bardzo dobrze operuje swoim forehandem i świetnym backhandem, ale dużo częściej zdarzają mu się pomyłki. Jego gra w defensywie i return również są imponujące, ale jak to będzie wyglądać przeciwko piekielnie mocnym uderzeniom Tsongi? Przekonamy się.

Uważam, że Nishikori słusznie jest faworytem tego spotkania, ale moim zdaniem nie uda mu się tego skończyć w 3 setach. Tsonga jest tenisistą bardzo doświadczonym, obdarzonym nieprzeciętnymi umiejętnościami, będzie miał też za sobą francuską publikę. Panowie rozegrali między sobą 10 meczów, w 6 przypadkach każdy z nich wygrał co najmniej jeden set. Na mączce rywalizowali ze sobą tylko raz – na Roland Garros w 2015 roku, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było 5 setów. Może i tym razem będzie podobnie? Mój typ to “powyżej 3.5 seta” po kursie 1.64 od LVBET.

TYP: powyżej 3.5 seta

KURS: 1.64

Corentin Moutet – Guido Pella

W drugim meczu idę w stronę wyraźnego faworyta. Powinna być tutaj widoczna zdecydowana różnica klas i zwycięstwo underdoga w tym przypadku będzie dla mnie naprawdę sporą niespodzianką.

Corentin Moutet ostatnimi czasy gościł już na Zagranie, kiedy typowałem jego zwycięstwo z Reillym Opelką po przyjemnym kursie 2.55. Udało się wtedy trafić, ale nie było to ani trochę pewne zwycięstwo. Corentin zagrał wtedy dobrze właściwie tylko w pierwszym secie, a cały mecz wygrał tylko dzięki nieporadności Amerykanina. W poprzedniej rundzie Roland Garros, Moutet poradził sobie z niezbyt wymagającym rywalem, którym był Aleksiej Vatutin. Pomimo wyniku 3:0, było to kolejne niepewnie wygrane spotkanie. Obfitowało ono w mnóstwo przełamań i błędów z obu stron. Vatutin w 2. secie był już na prowadzeniu 5-1 w tie-breaku, ale i tak przegrał seta i ostatecznie to Francuz szybko awansował dalej. Corentin dysponuje przyzwoitym forehandem oraz backhandem. Uderzenia te jednak zbyt często nie lądują tam gdzie powinny. Na returnie również często się myli i oddaje rywalom darmowe punkty. Jeśli chodzi o serwis, to nie powinien on być żadnym zagrożeniem. Ambitnemu 20-latkowi jeszcze sporo brakuje, żeby mógł rywalizować z najlepszymi i myślę, że dzisiaj się o tym przekonamy.

Guido Pella, z bilansem 21-8, jest w tym sezonie liderem rankingu ATP, jeśli chodzi o zwycięstwa na mączce. Zdobył jeden tytuł, był w jednym finale oraz poważnie postawił się Rafaelowi Nadalowi w Monte Carlo. Pokonał też kilku rywali z topki rankingu, więc ma się czym pochwalić. W poprzedniej rundzie turnieju pożegnał swojego rodaka, Guido Andreozziego, wygrywając z nim 3:1. Pella był w tym meczu wyraźnie lepszy, popełniał mniej błędów, dał przeciwnikowi tylko 3 okazje na przełamanie, niestety żadnego break pointa nie udało się obronić. Ten 23. obecnie tenisista świata wygląda dobrze właściwie na wszystkich tenisowych płaszczyznach. Potrafi skutecznie atakować zarówno forehandem, jak i backhandem, nie jest mu oczywiście obce pojęcie dropshota. Wygląda też solidnie na returnie, gdzie umie zagrać agresywnie i efektywnie, szczególnie przeciwko gorzej podającym przeciwnikom (patrz: dzisiaj). Nawet jego serwis, pomimo dosyć przeciętnego wzrostu (183 cm), wygląda przyzwoicie i może mu zapewnić sporo łatwych punktów. Mam nadzieję, że Argentyńczyk nie zaliczy dzisiaj gorszego dnia.

Druga runda imprezy wielkoszlemowej to w mojej opinii wystarczająco jak na tenisistę pokroju Moutet. Młody Francuz zwyczajnie nie zasługuje na więcej i dzisiaj powinien pożegnać się z turniejem. Stawiam tutaj na zwycięstwo Guido Pelli różnicą co najmniej dwóch setów. Łamię tym samym moją zasadę nie stawiania przeciwko gospodarzom, ale myślę, że w tym przypadku mogę sobie na to pozwolić. Korzystam z kursu 1.47 od LVBET.

TYP: Guido Pella handicap -1.5 seta

KURS: 1.47