fot. Xinhua

Na sobotę każdy kibic angielskiej piłki powinien zrobić nieco większe zapasy popcornu, a wszystko za sprawą dwóch hitów, jakie odbędą się właśnie dzisiaj. 24. kolejkę Premier League rozpoczniemy od mocnego uderzenia, bowiem w pierwszym staricu, na King Power Stadium, Leicester City podejmie podłamany Liverpool. Nieco później czeka nas drugi szlagier w postaci konfrontacji Manchesteru City z Tottenhamem. Będzie to jednocześnie 25. spotkanie dwóch wybitnych trenerów – Pepa Guardioli i Jose Mourinho. Który z nich okaże się lepszy? Zapraszam do laktury.

Odbierz bonus powitalny do 584 złotych u legalnego bukmachera SuperBET!

Załóż konto i odbierz bonus -> LINK

Koszulka Superbet
Koszulka Superbet
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 50 zł od depozytu, 500 zł bez ryzyka, 34 zł darmowy zakład!

Dodatkowe środki za pierwszą wpłatę!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 50 zł, TYDZIEŃ BEZ RYZYKA: do 500 zł, DARMOWY ZAKŁAD: 34 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Manchester City vs Tottenham (13.02. godz. 18:30)

Sobotni hit będzie nie tylko boiskowym starciem dwóch, wybitnych zespołów, ale również konfrontacją geniuszy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Pep Guardiola i Jose Mourinho mierzyli się ze sobą już 24 razy, jak dotąd bilans wypada na korzyść Katalończyka, który 11 razy pokonał „The Special One”. Portugalczyk tryumfował 7-krotnie, w 6 spotkaniach padał remis. Także dziś to drużyna prowadzona przez byłego piłkarza Barcelony będzie faworytem, bardzo dawno nie oglądaliśmy bowiem tak mocnego Manchesteru City. Gra „Obywateli” wygląda kapitalnie niemal w każdym aspekcie, a szkoleniowiec wicemistrzów Anglii wciąż ma nowe pomysły na funkcjonowanie swojej ekipy. To on wobec kontuzji Sergio Aguero sprawił, iż w buty Argentyńczyka niespodziewanie wszedł Ikay Gundogan, który w obecnej kampanii zanotował już 11 trafień, a co za tym idzie, postawa ofensywna zespołu wygląda rewelacyjnie.

Seria 15 kolejnych zwycięstw, w których City straciło zaledwie 5 bramek naprawdę robi wrażenie, a oprócz spotkań pucharowych z niżej klasyfikowanymi ekipami maszyna Guardioli rozjechała między innymi Manchester United, Chelsea, czy w ostatniej kolejce Liverpool. Latem wielu wyśmiewało kolejny kosztowny transfer w postaci Rubena Diasa, tym czasem Portugalczyk jest na ten moment najlepszym stoperem w Premier League. Co więcej, przy boku byłego piłkarza Benfiki, dużo lepiej wygląda John Stones, efektem czego „The Citizens” na przestrzeni 22 kolejek ligowych stracili zaledwie 14 goli. Naprzeciw niebieskiego muru stanie dziś najlepszy duet ofensywny ligi, a więc Son wraz z Kanem. Jose Mourinho ma nie lada orzech do zgryzienia, bowiem jego podopieczni dalecy są od optymalnej formy. Tottenham po serii 3 ligowych porażek z rzędu spadł na odległe, ósme miejsce i dopiero w poprzedniej kolejce zdołał zwyciężyć z West Bromem 2:0.

Marzenia o tytule mistrzowskim drużyna „Kogutów” może już odłożyć na kolejną kampanię, teraz pozostaje jedynie walka o europejskie puchary. Dla Londyńczyków sporym osłabieniem może być absencja dwóch bocznych defensorów, a więc Reguilona, a także Auriera. Bez nich, w starciu pucharowym z Evertonem, Tottenham stracił aż 5 bramek. Można być pewnym, iż w dzisiejszym hicie, przyjezdni, jak to mają w zwyczaju, zamurują się na własnej połowie i będą czekać na kontry. Właśnie tak wyglądało listopadowe starcie tych ekip, które podopieczni portugalskiego geniusza wygrali 2:0. Wówczas Manchester City oddał aż 22 strzały na bramkę Hugo Llorisa, a mimo to jakimś cudem Francuzowi udało się zachować czyste konto. Od wyżej wymienionego spotkania zmieniło się jednak niemal wszystko. „Obywatele” weszli na dużo wyższe obroty i nie mają problemów z ogrywaniem zespołów ustawionych bardzo defensywnie, zaś drużyna Tottenhamu jest niekonsekwentna, nie tak stabilna w obronie i przede wszystkim brakuje jej pewności siebie.

Statystyki:

  • Manchester City jest liderem Premier League, ma na koncie 50 oczek i bilans bramek 43:14.
  • „Obywatele” wygrali 15 kolejnych meczów z rzędu, stracili w nich zaledwie 5 goli.
  • Podopieczni Guardioli nie stracili bramki u siebie od 590 minut.
  • 7/22 ligowych spotkań City kończyło się overem 2,5 goli.
  • Tottenham z dorobkiem 36 oczek plasuje się na 8. miejscu w lidze.
  • „Koguty” wygrały 1 z 5 poprzednich spotkań.
  • Londyńczycy zachowali 1 czyste konto w 8 ubiegłych starciach.
  • Na wyjazdach zespół Mourinho zdobył 18/30 możliwych punktów.
  • 8/22 spotkania ligowe z udziałem Tottenhamu kończyło się overem 2,5 bramek.

Podsumowanie:

Zdecydowanymi faworytami dzisiejszego hitu są gospodarze i choć w obecnej kampanii szlagiery Premier League często kończą się bezbramkowymi remisami, City nie raz udowodniło, że wygrywanie z najlepszymi nie stanowi dla nich większego problemu. Zespołu Guardioli już bardzo dawno nie widzieliśmy w tak kosmicznej formie, zaś ekipa Tottenhamu obniżyła ostatnio loty i nie jest już tak mocna, jak na początku sezonu. Uważam, że to wicemistrzowie Anglii odniosą 16. z rzędu tryumf, jednocześnie nie sądzę, aby w owym hicie padło multum bramek. Naszą propozycją jest więc wygrana podopiecznych Guardioli połączona z underem 4,5 goli. Kurs na owe zdarzenie wystawiony przez Superbet wydaje się bardzo atrakcyjny. Przy okazji zachęcam do skorzystania z naszego specjalnego kodu promocyjnego właśnie do tego bukmachera.

Typ: 1/-4,5 gola

Kurs: 1,64

grupa 37

Leicester vs Liverpool (13.02. godz. 13:30)

Dzisiejsze zmagania w Premier League zaczniemy “z grubej rury”, a wszystko za sprawą konfrontacji pomiędzy Leicester, a Liverpoolem. Problemów „The Reds” nie widać końca – katastrofalny mecz z Manchesterem City, kolejne kontuzje, a do tego niezwykle smutna informacja o śmierci mamy Jurgena Kloppa. Wszystkie te czynniki sprawiają, iż atmosfera w szatni na Anfield z pewnością daleka jest od optymalnej. Rok temu, na tym etapie sezonu drużyna z miasta Beatlesów miała aż 27 punktów więcej, aniżeli w bieżącej kampanii. Nie wiem, czy bieżące rozgrywki są ostatnimi, w których Niemiec zasiada na ławce trenerskiej Liverpoolu, widać jednak gołym okiem, że w maszynie zaprogramowanej na niszczenie każdego coś się zacięło i sam Klopp mówi otwarcie, że obecnie celem zespołu jest walka o miejsce dające prawo gry w LM.

W dzisiejszym spotkaniu, na środku obrony ujrzymy zapewne któregoś z dwóch, sprowadzonych zimą defensorów, urazu mięśnia nabawił się bowiem Fabinho. Osłabienie mistrzów Anglii spróbuje wykorzystać ekipa Brendana Rodgersa, która pomimo gry w kratkę wciąż utrzymuje miejsce w czubie tabeli. Leicester także zmaga się z problemami zdrowotnymi, a najbardziej cierpi na tym formacja obronna. Do gry nie będą zdolni między innymi kapitalny James Justin, Wesley Fofana, a także doświadczony Wes Morgan. Do pełni sił wrócił za to Jamie Vardy, który zapoluje na swoje 12. trafienie w obecnym sezonie Premier League. „Lisy” ostatnimi czasy są drużyną bardzo nieregularną. Nie tak dawno potrafili oni bez probelmu wygrać z Chelsea, czy kompletnie zdominować Everton na Goodison Park, tylko po to, aby poledz 1:3 z Leeds United. Niezwykle trudno jest więc wytypować rezultat pierwszego sobotniego meczu.

My idziemy w kierunku rzutów rożnych, których w spotkaniach z udziałem obydwu ekip z reguły nie brakuje. Gospodarze wykonują bowiem ponad 5 stałych fragmentów spod chorągiewki na 90 minut, choćby z Evertonem mieli oni aż 11 kornerów. Co więcej, w 6 z 7 poprzednich potyczek z udziałem Leicester oglądaliśmy przynajmniej 9 rogów. Sytuacja wygląda podobnie, jeśli przyjrzymy się drużynie Liverpoolu. „The Reds” wobec często oglądanej ostatnio bezradności w ataku, wykonują sporo rzutów rożnych – średnio 6,5 na spotkanie. W poprzedniej kolejce, kiedy piłkarze z Anfield nie mogli znaleźć sposobu na kapitalną defensywę Manchesteru City, wykonali oni 6 kornerów. W listopadowym starciu między tymi ekipami mieliśmy przyjemność obejrzeć ofensywne widowisko, w którym gracze obu zespołów wybili 13 rzutów rożnych.

Statystyki:

  • Leicester City z 43 oczkami zajmuje 3. miejsce w lidze.
  • „Lisy” wygrały 2 z 5 ostatnich spotkań.
  • Liverpool z dorobkiem 40 punktów plasuje się na 4. pozycji.
  • Podopieczni Kloppa przegrali 4 z 6 poprzednich meczów.
  • Leicester wykonuje średnio 5,1 rożnych na mecz.
  • W spotkaniach z udziałem „Lisów” oglądamy przeciętnie 10 rogów.
  • W 6/7 ubiegłych starciach z udziałem Leicester było minimum 9 kornerów.
  • Liverpool wykonuje 6,52 rożnych na 90 minut.
  • „The Reds” w poprzednim starciu z Manchesterem City mieli 6 stałych fragmentów spod chorągiewki.
  • W listopadowym starciu Leicester z Liverpoolem miało miejsce aż 13 rzutów rożnych.

Podsumowanie:

Wobec niezwykle nieregularnej gry Leicester, a także problemów w obozie gości niezwykle trudno wytypować końcowy wynik owej rywalizacji. Stawiamy więc na rzuty rożne, których w spotkaniach z udziałem obu ekip zwykle nie brakuje. Liczymy na otwarte, ofensywne widowisko, tak jak miało to miejsce w listopadzie. Wówczas oba zepsoły wykonały w sumie 13 kornerów. Do dubla dorzucamy więc, wydaje się bezpieczny typ, na co najmniej 9 rogów.

Typ: +8,5 rzutów rożnych

Kurs: 1,50

Dodatkowe 584 PLN bonusu w Superbet!

  • Załóż konto w Superbet z linku zagranie.com/go/superbet
  • Wypłać depozyt o wysokości minimum 50 PLN, a otrzymasz 100% tej kwoty w formie bonusu
  • Obrót bonusem jest jednokrotny
  • Kurs minimalny podczas obrotu bonusem wynosi 1,80, a na kuponie muszą być przynajmniej dwa zdarzenia
  • Czas na obrót bonusem: 7 dni
  • Dodatkowo możesz otrzymać „tydzień bez ryzyka” do 500 PLN oraz freebet w wysokości 34 PLN

kupon PL 13.02 superbet