Fot. Jean-Marc David / PRESSFOCUS

Na wczorajszym etapie zostaliśmy pozbawieni możliwości oglądania potyczki sprinterskiej, bowiem dosyć niespodziewanie peleton odpuścił ucieczkę. Dziś kolejny etap dla sprinterów i nie sądzę, by ten scenariusz miał się powtórzyć. Dajmy drugą szansę wczorajszym typom, a więc: zwycięstwo Cavendisha oraz podium Philipsena. Zabawa robi się coraz bardziej atrakcyjna, bowiem kurs wzrósł do 15.00. Do zgarnięcia, aż 1320 zł, więc… spróbujmy!

1200 PLN od depozytu +230 PLN zakład bez ryzyka + 30 PLN Freebet

sts bez ryzyka - 230

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Etap 13: Nimes – Carcassone (220 km)

Dzisiejszy etap jest jednym z najdłuższych w tegorocznej Wielkiej Pętli – liczy 220 kilometrów i prowadzi z Nimes do Carcassonne. Na trasie podobnie jak wczoraj znajdziemy kilka pagórków, jednak nie będę one stanowić problemów dla sprinterów. Wczoraj problemem nie była trudność trasy, a po prostu odpuszczenie ucieczki przez peleton. Dziś organizatorzy wyznaczyli pojedynczą premię górską – Cote du Pic Saint-Loup (5,5 km, 3,7%). Wczorajsze odpuszczenie ucieczki mogło wynikać z chęci odpoczynku peletonu po morderczym Mont Ventoux. Dzisiaj jednak powtórki scenariusza nie przewiduję i liczę na zbiorowy finisz. Zanim przejdziemy dalej to tradycyjnie już przypominam o możliwości zgarnięcia bonusu. W tym celu należy wykorzystać nasz kod promocyjny. Naszym dzisiejszym partnerem jest STS.

Mark Cavendish – zwycięstwo

Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj jeszcze raz damy szansę wczorajszym typom. Dlaczego? Ponieważ przyczyną tego, że wczoraj zakład nie wszedł nie były nietrafione typy, a to, że dosyć niespodziewanie odjechała ucieczka i sprinterzy nie mieli szansy pokazać się w końcówce. Przypomnijmy jednak wczorajszą argumentację. Dyspozycja Marka Cavendisha na tegorocznym Tour de France naprawdę może imponować. Brytyjczyk, który kiedyś był wielką gwiazdą sprintu, dziś przez wszystkich uważany był już za relikt przeszłości. W tegorocznym Tourze Mark regularnie udowadnia, że ludzie są w błędzie. Kolarz ekipy Deceuninck-Quick Step brał w tym wyścigu udział w trzech sprinterskich rozgrywkach i wszystkie one padły jego łupem. Taki wynik nie jest dziełem przypadku. Jest to konkretny znak, który daje nam uprawnienia do tego, by stawiać Cavendisha jako faworyta wygrania dzisiejszego etapu. To, co stanowi o sile zawodnika to nie tylko jego moc, ale również drużyna. Gdy przeanalizujemy dotychczasowe końcówki w wykonaniu Cavendisha, łatwo zwrócimy uwagę, że za każdym razem wyprowadzany jest on na idealną pozycję. Pociąg ekipy Deceunick-Quick Step w każdym przypadku jest na czele i nie wpuszcza nikogo przed siebie. Sprawia to, że rolą Brytyjczyka jest tylko i wyłącznie po mistrzowsku wykończyć pracę kolegów. Dzisiejszy etap jest etapem dla sprinterów, podobnie jak wczorajszy. Wczoraj jednak wbrew przewidywaniom ekspertów nie doszło do zbiorowego finiszu, a do mety dojechała ucieczka. Moim zdaniem mógł być to wynik potrzeby regeneracji po morderczym etapie na Mont Ventoux. Dzisiaj prawdopodobnie peleton nie wywinie nam już takiego numeru i zobaczymy typową rywalizację sprinterów. Przejdźmy do podsumowania.

Co obstawiać?

Czy ponowne zagranie wczorajszych typów dzisiaj ma sens? Moim zdaniem tak. Po pierwsze – dzisiejszy odcinek odpowiada sprinterskiej charakterystyce i nie spodziewam się, że drugi raz z rzędu ucieczka dojedzie do mety. Wczoraj było to spowodowane prawdopodobnie chęcią regeneracji sił po etapie na Mont Ventoux. Po drugie i najważniejsze – Brytyjczyk wygrał wszystkie trzy sprinterskie końcówki, w których brał udział w tegorocznym wyścigu. Jeżeli dzisiaj dojdzie to finiszu to daje nam to podstawy sądzić, że końcówka padnie łupem Cavendisha. Po trzecie – pociąg ekipy Deceuninck-Quick Step jest najsilniejszy w peletonie i za każdym razem wyprowadza Marka na dogodną pozycję. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że kolarz pochodzący z wyspy Man stoi  przed szansą wyrównania rekordu zwycięstw etapowych na Tour de France, który na ten moment należy do legendarnego Eddy’ego Mercxa. Będzie to dodatkową motywacją. Na zwycięstwo Brytyjczyka STS oferuje kurs w wysokości 4.00. Wzrósł on znacznie od wczorajszego dnia, więc tym bardziej dajmy mu szansę. Zanim przejdziemy do drugiej propozycji typu, zachęcam do zapoznania się z opiniami innych użytkowników na temat bukmachera STS. A tymczasem – lecimy dalej!

STS
4.00
Mark Cavendish wygra etap

grupa 40

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Jasper Philipsen – miejsca 1-3

Drugą wczorajszą propozycją zakładu było to, że Jasper Philipsen zajmie miejsce 1-3 podczas finiszu. Również podtrzymuję ten typ. Dyspozycja Belga w tegorocznym Tour de France jest na tyle imponująca, że jak najbardziej uważam ten typ za dobry. 23-letni kolarz ekipy Alpecin-Fenix jest trochę objawieniem sprinterskim tegorocznej edycji Wielkiej Pętli. Philipsen to młody kolarz, który de facto dopiero wchodzi w świat wielkiego sprintu. Jest wielkim talentem, który wymaga oszlifowania, a jego wyczyny w tym roku pokazują, że będą z niego ludzie. Jego pierwsze zwycięstwo to etap wyścigu The Larry H.Miller Tour of Utah w 2018 roku. Drugi tryumf to etap Santos Tour Down Under rok później. Przełomem w jego karierze okazał się pandemiczny rok 2020, kiedy to odniósł trzy wiktorie- w tym jedną na etapie prestiżowego Vuelta a Espana. W tym sezonie ma już trzy zwycięstwa, a jego dyspozycja wskazuje, że będzie bił się o kolejne. Moim zdaniem nie ma on szans na bezpośrednie pokonanie Marka Cavendisha w sprincie – Brytyjczyk jest po prostu lepszy. Jasper brał do tej pory udział w czterech finiszach i każdy z nich skończył na podium – dwa razy był drugi i dwa razy trzeci. Za każdym razem ulegał Markowi Cavendishowi. Uważam jednak Philipsena za sprintera numer dwa Wielkiej Pętli. Jest lepszy niż chociażby Nacer Bouhanni, co pokazywał kilkukrotnie. Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

A więc, czy Jasper Philipsen może zakończyć dzisiejszy etap na podium? Jeżeli dojdzie do sprintu to prawdopodobnie tak się stanie. Belg każdy z czterech dotychczasowych finiszy kończył na podium – dwa razy był drugi i raz trzeci. Mark Cavendish jest poza jego zasięgiem w bezpośredniej rozgrywce, ale sugerując się wynikami należy uznać 23-latka za sprintera numer dwa tegorocznej edycji Wielkiej Pętli. Uważam, że jest on lepszy niż Nacer Bouhanni, czy Wout van Aert. Kurs na zajęcie przez Philipsena jednego z miejsc 1-3 wynosi 3.75 i podbija nam kurs ogólny do 15.00! Taka okazja może się już nie nadarzyć, więc akceptujemy kupon i z niecierpliwością czekamy na wyniki dzisiejszego etapu. Na koniec zachęcę do zapoznania się z pozostałą ofertą bukmacherską STS. Życzę zieloności!

STS
3.75
Jasper Philipsen zajmie miejsce 1-3

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Zaloguj się aby dodawać komentarze